Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Otwarte. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 września 2019

576. Colleen Hoover - "Wszystkie nasze obietnice"


AUTOR: Colleen Hoover
TYTUŁ ORYGINALNY: All Your Perfects
TŁUMACZ: Aleksandra Żak
ROK WYDANIA: 2018
WYDAWNICTWO:  Otwarte
OPIS
Idealna miłość, nieidealni ludzie.  
Quinn i Graham przysięgali sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. Ma to upamiętniać szkatułka, którą Graham podarował ukochanej w dniu ślubu.
Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyn królować rutyna, a marzenia o założeniu rodziny wydają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynając wątpić w sens swojego związku.
Przyszłość ich małżeństwa kryje się jednak w śladach z przeszłości zamkniętych w szkatułce – pod sekretami błędami i niedopowiedzeniami…
Historia Quinn i Grahama rozpoczyna się w momencie, gdy oboje rozstają się ze swoimi partnerami. Czy taki los spotka również ich związek? [1]

RECENZJA
Z Colleen Hoover nie miałam do tej pory styczności. Słyszałam i czytałam o jej książkach same dobre opinie. Chciałam się jeszcze wstrzymać z czytaniem jej twórczości, ale „Wszystkie nasze obietnice” wręcz wyskakiwały mi z lodówki i już nie miałam siły udawać, że nie zauważam tej książki. I wiecie, co? Na 100% pokochałam styl Colleen Hoover.

Quinn i Graham poznali się w momencie, gdy przyłapali swoich poprzednich partnerów na zdradzie. Od tego czasu są razem, a ich małżeństwo obchodzi siódmą rocznicę ślubu. Niestety ich związek chyli się ku upadkowi. Wiele lat razem, w które wkradła się rutyna i szara codzienność, a także niespełnione marzenie o posiadaniu dziecka sprawiło, że oddalili się od siebie zaczęli udawać, że są dla siebie kimś ważnym. Jednak łączy ich szkatułka, w której kryją się ich wspomnienia z przeszłości oraz wszelkie niedopowiedzenia…

Nie spodziewałam się takiego bagażu emocji w tak krótkiej książce, ale w połowie byłam już tak bardzo zaangażowana w losy Quinn i Grahama, że nie wyobrażałam sobie nie skończyć tej książki w ciągu drugiej doby jej czytania. Cała historia opisana jest z perspektywy Quinn i na dodatek w dwóch przedziałach czasowych: „Wtedy” i „Teraz”. Pozwala to czytelnikowi poznać losy ich związku od momentu poznania i co doprowadziło ich do punktu, w którym znajdują się obecnie.

Książka ma zaledwie 300 stron, a emocji jest w niej tyle, jakby liczyła z 600. Naprawdę pragnęłam, aby się nie kończyła i żebym mogła ją czytać wiecznie. Quinn i Graham to ludzie, których spotkała idealna miłość. Idealna miłość, która trafiła na nieidealnych ludzi. Ludzie opętanych swoimi pragnieniami i wadami, które mogą zniszczyć ich miłość.

Hoover porusza temat bezpłodności. Pokazała jak wielki jest to dramat dla kobiety i mężczyzny. Udowodniła, że pytania z cyklu „Kiedy będziecie mieć dziecko” są nie tylko niedyskretne, ale przede wszystkim bezczelne i intymne. To trochę tak, jakbyśmy wchodzili obcej parze do łóżka. Para, która kilka lat po ślubie nie ma dzieci może ich po prostu niech cieć jak w przypadku „Dziecioodpornej” autorstwa Emily Giffin lub też bezskutecznie się stara o potomstwo jak w powieści Hoover. Nie każdy marzy o dzieciach i rodzinie, ale są też ludzie, którzy umierają w środku, bo nie mogą mieć dzieci. W obu przypadkach należy okazywać szacunek i nie rzucać intymnych pytań i porad, ale również należy uszanować wybór pary, która tych dzieci nie chce i nie mieszać ich od razu z błotem.

Podczas czytania „Wszystkich naszych obietnic” towarzyszyła mi piosenka Ani Karwan „Głupcy”, która idealnie pasuje do treści książki. Mnie nie pozostaje nic innego jak Wam polecić tę pozycję i bić się w pierś, że tak krytycznie podchodziłam do twórczości Hoover i że nie wierzyłam, że ktoś może tak emocjonalnie pisać. Na końcówce nawet płakałam!
"To zabawne, że można być z kimś tak szczęśliwym i kochać go tak bardzo, że pojawia się w człowieku ukryty lęk, którego wcześniej się nie znało. Lęk przed utratą tej osoby. Lęk, że ta osoba będzie cierpieć." ~ Colleen Hoover, Wszystkie nasze obietnice, Kraków 2018, s. 190.
OCENA: 10/10
[1] Opis pochodzi z okładki książki

poniedziałek, 8 października 2018

533. Teściowa z piekła rodem


AUTOR: Sandie Jones
TYTUŁ ORYGINALNY: The Other Woman
TŁUMACZ: Aleksandra Żak
ROK WYDANIA: 2018
WYDAWNICTWO:  Otwarte

OPIS
Ona, on i... jego matka
Pammie zachowuje się jak typowa zaborcza matka. Niechęć, jaką żywi do Emily, ukochanej Adama, z każdym dniem rośnie. Pammie wtrąca się w ich życie, psuje romantyczne chwile, a wreszcie – pod pretekstem choroby – wprowadza się do nich.
Stopniowo życie Emily zmienia się w koszmar. Adam zawsze staje po stronie matki, a im bliżej ślubu, tym bardziej oddala się od przyszłej żony. Kiedy Emily odkrywa, że to Pammie znalazła ciało poprzedniej narzeczonej syna, która zmarła w tajemniczych okolicznościach, uświadamia sobie, w jakim niebezpieczeństwie się znalazła...
A jeśli zagrożeniem jest ktoś inny? [1]

RECENZJA
Są książki, którym towarzyszy ogromny marketing. Są pokazywane dosłownie wszędzie. W prasie, telewizji czy na każdej otwartej stronie w Internecie. „Rywalka” właśnie zalicza się do tej grupy. Doszło do tego, że bałam się otworzyć lodówkę, by nie wyskoczyła mi z niej okładka tej książki. Dlatego postanowiłam zapoznać się z nią, gdy jest na fali. Z reguły tego nie robię, ale teraz postanowiłam zrobić wyjątek.

Nie wiem jak inne kobiety, ale ja ogromnie stresowałam się, gdy miałam poznać mamę mojego mężczyzny. Po prostu nie paliłam się do tego tak bardzo i uważałam, że na to zawsze przyjdzie czas. Okazało się, że źle nie było i wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale wszyscy wiemy, że istnieją teściowe dosłownie z piekła rodem i z taką musiała się zmierzyć Emily, która jest główną bohaterką „Rywalki”.

Emily poznała Adama i wydawało jej się, że jest to mężczyzna jej marzeń. Przystojny, z dobrą pracą, szarmancki. Problemy nastały w momencie, gdy naszedł moment poznania przyszłej teściowej dziewczyny. Okazało się, że Emily musi zmobilizować w sobie wszelkie siły by wygrać walkę z Pammie. Matka Adama to osoba, której nigdy nie chciałabym spotkać, jako swojej teściowej. Uprzykrzała życie kobiety w każdy możliwy sposób, ale nikt tego nie widział oprócz Emily. Potrafiła zepsuć każdą jej szczęśliwą chwilę, jak na przykład wieczór panieński, gdy zaprosiła byłą przyjaciółkę, Emily. Adam z kolei był ślepo zapatrzony w matkę i nic sobie nie robił z argumentów swojej przyszłej żony. Co jednak, jeśli Pammie nie była taka przypadkiem tylko kryło się za tym wszystkim drugie dno?

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, którą zaserwowała mi autorka. Byłam mocno tym wszystkim zaskoczona, ale w sposób pozytywny. Czegoś takiego się nie spodziewałam i muszę przyznać, że po przeczytaniu książki to wszystko zaczęło mieć sens i logiczną całość. Wielki szacunek dla autorki.

Książkę czyta się szybko i sprawnie. Nie zajęło mi to dużo czasu, chociaż czytanie dla mnie jest ostatnio luksusem, na który nie mogę sobie pozwolić codziennie. Ciągnęło mnie do tej książki i chciałam wiedzieć jak cała ta historia się zakończy. Jednak trochę irytowała mnie główna postać swoją naiwnością, że wygra z ukochaną mamusią oraz swoją lekką głupotą. Na dodatek trudno mi uwierzyć, że nikt, oprócz Emily nie widział tego jak zachowuje się Pammie. Przecież rodzona matka dziewczyny powinna zauważyć, że przyszła teściowa ją prześladuje.

Ogólnie książkę oceniam dobrze, bo przyjemnie spędziłam przy niej czas. Jednak momentami czułam się zirytowana tym wszystkim, co się dzieje, bo było tego dużo. Nie jest to zła pozycja, ale do wybitnej też jej daleko. I w sumie po jej przeczytaniu - moim zdaniem - szum medialny, jaki wokół niej był jest usprawiedliwiony, bo ostatecznie ją Wam polecam.

„Nie odpowiedziałam, że też go kocham. Nie wiem, dlaczego, przecież tak jest. Może to część wbudowanego mechanizmu obronnego, z którym chyba rodzą się kobiety, a który nas ogranicza i powstrzymuje przed mówieniem tego, co naprawdę chcemy powiedzieć. Każe nam wierzyć, że wstrzymywanie się daje nam jakąś przewagę, sprawia, że jesteśmy lepsze, silniejsze. Dlaczego zatem udając kogoś, kim nie jestem, czuję się taka słaba i smutna?” ~ Sandie Jones, Rywalka, Kraków 2018, s. 286.
OCENA: 7/10

Dobrze, 
Z krótkich ogłoszeń to na blogu będą zmiany... i to duże, ale o tym dowiecie się wkrótce. 
Dziś po pracy odwiedzam Wasze blogi i będziemy walczyć o systematyczność, co Wy na to? :) 
Lady Spark

[1] Opis pochodzi z okładki książki

sobota, 30 września 2017

447. Luźna Sobota: Październikowe zapowiedzi!


„Początek” Dan Brown [Robert Langdon #5]
Data premiery: 03.10.2017
Wydawnictwo: Sonia Draga
Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda i specjalista od symboli, przenosi nas do malowniczej Hiszpanii. Tam przemierza ulice Madrytu, Barcelony, Sewilli i Bilbao w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ludzkość pytania: Skąd pochodzimy? Dokąd zmierzamy? Bez względu na to kim jesteś i w co wierzysz, nie masz wpływu na to, co się wydarzy. Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zawsze zmieni oblicze nauki”. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły my rozgłos na całym świecie. Kirsch, który dwadzieścia lat wcześniej był jednym z pierwszych studentów Langdona na Harvardzie, planuje ujawnić informację, która będzie stanowić odpowiedź na fundamentalne pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. Gdy Langdon i kilkuset innych gości w osłupieniu ogląda oryginalną prezentację, wieczór zmienia się w chaos, a cenne odkrycie Kirscha może przepaść na zawsze. Chcąc stawić czoła nieuchronnemu zagrożeniu, Langdon musi uciekać z Bilbao. Towarzyszy mu Ambra Vidal, elegancka dyrektorka muzeum, który pomagała Kirschowi zorganizować wydarzenie. Razem udają się do Barcelony i podejmują niebezpieczną misję odnalezienia kryptograficznego hasła, które stanowi klucz do sekretu Kirscha


„Harry Potter i więzień Azkabanu. Wydanie ilustrowane” J.K. Rowling [Harry Potter #3]
Data premiery: 03.10.2017
Wydawnictwo: Media Rodzina
Jima Kaya nie trzeba już pottermonaniakom przedstawiać – po znakomicie przyjętych dwóch pierwszych częściach cyklu o młodym czarodzieju przyszedł czas na kolejny tom z ilustracjami brytyjskiego grafika. Harry z utęsknieniem wypatruje końca wakacji i powrotu do Hogwartu. Zanim to jednak nastąpi, musi spędzić przykre chwile w towarzystwie Dursleyów i siosty wuja Vernona, ciotki Marge. Jakie komplikacje wywoła jej wizyta? Dlaczego powrót do szkoły będzie pełen niespodzianek? Jaką tajemnicę skrywa nowy nauczyciel obrony przed czarną magią? I najważniejsze – kim jest tytułowy więzień i co łączy go z Harrym? 

„Morze kłamstw” Joanna Jax [Zemsta i przebaczenie #4]
Data premiery: 04.10.2017
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Sytuacja polityczna na świecie zaczyna przybierać niespodziewany dla III Rzeszy obrót. Państwa sprzymierzone oraz Związek Radziecki powoli ujarzmiają niezwyciężone dotychczas Niemcy. W Polakach budzi się nadzieja, jednak niektórzy patrzą z niepokojem na poczynania Stalina. Nadchodzi czas powstania warszawskiego, zdobycia Berlina przez Armię Czerwoną i dramatycznych dla Polski konferencji w Teheranie i Jałcie. Bohaterowie kolejny raz stają przed trudnymi wyborami, a ich siłą napędową są miłość i przyjaźń. Czy uda się pozostać wiernymi wyznawanym dotychczas wartościom, czy też kolejny raz zwycięży egoizm i chęć chronienia życia za wszelką cenę? A może ludzkie tragedie pozwolą inaczej spojrzeć na drugiego człowieka i wyzwolić nowe pokłady altruizmu?


„Ladies Man” Katy Evans [Manwhore #4]
Data premiery: 05.10.2017
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki. To mężczyzna, który nie spodoba się twojej mamie. To mężczyzna, który złamie ci serce. Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko. Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć. Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.

„Ballada o pewnej panience” Szczepan Twardoch
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Literackie
Nowa książka Szczepana Twardocha.  Wszystkie najważniejsze opowiadania. I nic więcej nie trzeba już mówić. Reszty dowiecie się sami.  


„It ends with us” Colleen Hoover 
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Otwarte
Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić. Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle’a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze. Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co się kryje za idealnym związkiem Lily i Ryle’a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą… Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie.

„Labirynt duchów” Carlos Ruiz Zafon
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Muza S.A.
Barcelona, lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia, mroczne dni reżimu generała Franco.
Alicja Gris jest piękną, inteligentną i pozbawioną skrupułów agentką. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie z najwyższych sfer władzy. Sprawa jest ściśle tajna i dotyczy tajemniczego zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Wydaje się, że może mieć to związek z przeszłością, kiedy Valls był dyrektorem budzącego grozę więzienia Montjuic. Alicja, wraz z przydzielonym do tego dochodzenia, kapitanem policji ma kilka dni na odnalezienie ministra. W trakcie poszukiwań w jej ręce trafia należący do Vallsa siódmy tom serii "Labirynt duchów". Książka ta doprowadzi Alicję do ukrytej w samym sercu Barcelony księgarni Sempere & Synowie. Czar tego miejsca sprawia, że jak przez mgłę powracają do niej obrazy z dzieciństwa. To, co odkryje, będzie śmiertelnym zagrożeniem dla niej i dla wszystkich, których kocha.


„Szczęście w miłości” Kasie West
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Maddie nie jest impulsywna. Ceni ciężką pracę i lubi planować. Ale któregoś wieczora pod wpływem chwili kupuje los na loterię. I, ku własnemu zdziwieniu – wygrywa masę pieniędzy! W jednej sekundzie Maddie nie poznaje swojego życia. Koniec ze stresowaniem się systemem stypendialnym w college’u. Ni stąd ni zowąd Maddie myśli o wynajęciu jachtu. A bycie w centrum uwagi całej szkoły jest super, dopóki nie zaczynają docierać do niej przykre plotki na jej temat, a przypadkowe osoby proszą ją o pożyczkę. I teraz Maddie nie ma pojęcia, komu można zaufać. Poza Sethem Nguyenem, z którym pracuje w miejscowym zoo. Seth jest miły i zabawny, i chyba wcale nie wie o wielkiej zmianie w życiu Maddie, a dziewczyna jakoś nie ma ochoty nic mu mówić. Co się stanie jednak, jeśli Seth pozna prawdę? Oto pełna humoru i czułości historia w bestsellerowym stylu Kasie West: o wygranej, przegranej i… miłości.

„Virion. Wyrocznia” Andrzej Ziemiański
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Virion - szermierz natchniony, który wraz dwudziestoma innymi straceńcami pokonał legion Moy - raptem tysiąc doświadczonych weteranów. Jak chłopak z dobrego domu został bezlitosną maszyną do zabijania? Morderstwo, więzienie i ucieczka przed bandą łowców to chyba jeszcze nie powód, żeby tak się stoczyć. A może od początku ktoś na górze zaplanował, że jego przeznaczenie to droga miecza i stosy trupów? Poznajcie historię najsłynniejszego szermierza Cesarstwa. Powrót do czasów Achai nie mógł być bardziej emocjonujący.


„Dziewczyna na miesiąc. Październik - Listopad – Grudzień” Audrey Carlan [Calendar #4]
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Mia Saunders, przeszła długą drogę. Dociera już do końca swej dwunastomiesięcznej podróży. Trafia kolejno do Hollywood, Nowego Jorku i Aspen. W październiku zaczyna nowe życie i oraz pracę przy programie telewizyjnym, w którym prowadzi część o pięknym życiu. Jej mężczyzna walczy z duchami przeszłości i urazem psychicznym. Razem udaje im się znaleźć sposób na pokonanie przebytej traumy. Następnie Mia jedzie do Nowego Jorku, żeby z okazji Święta Dziękczynienia nagrać program o byciu wdzięcznym. Spełniają się wszystkie jej marzenia poza jednym. Wreszcie, w grudniu, trafia do krainy zimowych cudów - do Aspen w Kolorado, żeby nakręcić odcinek o miejscowych artystach. Podejmuje pracę w wyjątkowych i zaskakujących okolicznościach. Przygotuj się na koniec ekscytującej podróży Mii!

„Ostatni intruz” Tana French [Zdążyć przed mrokiem #6]
Data premiery: 11.10.2017 
Wydawnictwo: Albatros
Detektywi Antoinette Conway oraz Stephen Moran jako najmłodsi w  wydziale zabójstw dostają najnudniejsze sprawy, przy których trudno się wykazać. Ta, którą właśnie mają się zająć, wygląda na banalną kłótnię kochanków, która wymknęła się spod kontroli. Aislinn Murray zostaje znaleziona martwa, w  salonie, tuż obok stołu nakrytego do romantycznej kolacji.  Antoinette nie może się oprzeć wrażeniu, że już gdzieś widziała ofiarę… Przełożeni naciskają na jak najszybsze rozwiązanie sprawy. Jednak im więcej Stephen i Antoinette dowiadują się o  blond piękności, tym bardziej oczywiste staje się, że wcale nie była taka idealna.


„Nareszcie mam czas. Jak dobrze żyć w świecie nadmiaru” Tony Crabbe
Data premiery: 11.10.2017
Wydawnictwo: Muza S.A.
 Nie potrafisz pozbyć się uczucia, że zawodzisz jako partner, rodzic i przyjaciel; że nie nadążasz i nie działasz, tak jak byś chciał; że nie udaje ci się prowadzić takiego życia, na jakie liczyłeś. W dzisiejszym świecie, gdzie wszystkiego jest za wiele, zdarza się to bardzo często. Mamy nadmiar pracy do wykonania, obowiązków domowych, nadmiar kanałów komunikacji, nadmiar konkurencji, nadmiar niepewności i nadmiar informacji, i usiłujemy za tym wszystkim nadążyć, ale oczywiście zostajemy w tyle i w rezultacie dręczy nas poczucie niepowodzenia, z którego trudno się otrząsnąć. Tony Crabbe, wykorzystując swoje doświadczenie w psychologii i pracy z takimi firmami jak Disney, Microsoft i News International, obala mit, że satysfakcja w życiu bierze się z faktu uporania się ze wszystkim, co jest do zrobienia. Autor pokazuje, że w rzeczywistości rozwijać się i rozkwitać pozwoli nam coś zupełnie innego, a mianowicie odzyskanie panowanie nad własnym życiem, zajęcie się osobami nam najbliższymi, skoncentrowanie się na sposobach wywierania wpływu na otoczenie i stworzenie warunków niezbędnych do dokonania zmian.

„Śpiące Królewny” Stephen King & Owen King
Data premiery: 24.10.2017
Wydawnictwo: Prószyński Media
W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami, które zasypiają: szczelnie owija je zwiewna substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś je budzi, gdy obrastający je materiał zostaje naruszony bądź zerwany, uśpione kobiety wpadają w dziką furię i stają się szaleńczo agresywne; śpiąc, przenoszą się do innego świata − świata, w którym panuje harmonia, a konflikty są rzadkością. Tajemnicza Evie jest jednak odporna na błogosławieństwo, bądź klątwę, niezwykłej śpiączki. Czy jest medyczną anomalią, którą należy przebadać? A może demonem, którego trzeba zabić? Porzuceni mężczyźni, zdani na siebie i swoje coraz bardziej prymitywne odruchy, dzielą się na wrogie frakcje, niektórzy pragną zabić Evie, inni ją ocalić. Część wykorzystuje panujący chaos, by zemścić się na starych bądź nowych wrogach. W świecie nagle opanowanym przez mężczyzn wszyscy uciekają się do przemocy. Osadzona w małym mieście w Appalachach, gdzie największym pracodawcą jest więzienie kobiece, powieść "Śpiące królewny" to dająca do myślenia, nadzwyczajnie wciągająca historia, która dziś wydaje się szczególnie aktualna.


„Statek umarłych” Rick Riordan [Magnus Chase i bogowie Asgardu #3]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Galeria Książki
Magnus Chase, niegdyś bezdomny nastolatek, jest rezydentem hotelu Walhalla i jednym z wojowników Odyna. Jako syn Frejra, boga lata, płodności i zdrowia, Magnus nie ma wrodzonych skłonności do walki. Ma za to silnych i wiernych przyjaciół, między innymi elfa Hearthstone'a, krasnoluda Blitzena i walkirię Samirę, z którymi dokonał wielkich czynów – pokonali razem Wilka Fenrira i odebrali olbrzymom młot Thora, Mjöllnir. Teraz przed Magnusem najtrudniejsza próba.
Loki uwolnił się z więzów. Z pomocą zastępów olbrzymów i zombi przygotowuje Naglfar, Statek Umarłych, do wyprawy przeciwko bogom Asgardu, która rozpocznie ostateczną bitwę, Ragnarök. Tylko Magnus i jego przyjaciele mogą powstrzymać Lokiego, ale najpierw muszą przepłynąć oceany Midgardu, Jötunheimu i Niflheimu i dotrzeć do Naglfara, zanim będzie gotowy wyruszyć w rejs. Po drodze spotkają zagniewane bóstwa morskie, nieprzyjaznych olbrzymów i złośliwego, ziejącego ogniem smoka. Ale największym wyzwaniem dla Magnusa okażą się jego własne demony. Czy ma w sobie to, czego potrzeba, by przechytrzyć podstępnego boga oszusta?

„Dwór skrzydeł i zguby” Sarah J. Maas [Dwór cierni i róż #3]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Uroboros
Feyra powraca do Dworu Wiosny, zdeterminowana by zdobyć informacje o działaniach Tamlina oraz potężnego, złowrogiego króla Hybernii, który grozi, że rozgromi cały Prythian. Jednak by to osiągnąć, musi najpierw rozegrać śmiercionośną, przewrotną grę… Jeden poślizg może zniszczyć nie tylko Feyrę, ale też cały jej świat. W obliczu wojny, która ogarnia wszystkich, Feyra znów musi decydować, komu może ufać i szukać sojuszników w najmniej oczekiwanych miejscach. Niebawem dwie armie zetrą się w krwawej, nierównej walce o władzę.


„Sekret, którego nie zdradzę” Tess Gerritsen [Rizzoli/Isles #12]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Albatros
Jane Rizzoli i Maura Isles w swoim życiu widziały niemal wszystko. Można by się spodziewać, że nic ich nie zaskoczy, a jednak tym razem miejsce zbrodni nie przypomina niczego, z czym kiedykolwiek miały do czynienia. Bez wątpienia leżąca na łóżku młoda kobieta jest martwa, choć na pierwszy rzut oka wygląda tak, jakby właśnie drzemała. Jest jednak drobny szczegół… Zabójca pokusił się o makabryczny żart, umieszczając gałki oczne ofiary na jej dłoni, co niepokojąco przypomina kadr rodem z produkowanych przez nią horrorów. Bardziej przerażające od samego widoku jest jednak to, że zapytana o przyczynę śmierci Maura nie potrafi znaleźć właściwej odpowiedzi. Czy to możliwe, by jakiś obsesyjny fan odgrywał sceny z filmów grozy? Kiedy kilka dni później zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, Jane i Maura zyskują pewność, że poszukiwany szaleniec morduje według pewnego klucza. Jego odkrycie pozwala policji przewidzieć, kiedy dojdzie do kolejnego zabójstwa i jaka śmierć spotka ofiarę. Okazuje się, że morderca wybrał już nawet swój następny cel. Ta kobieta jest jedyną osobą, która może pomóc Jane i Maurze go złapać. Ukrywa jednak mroczną tajemnicę, której nawet w obliczu zagrożenia nie zamierza zdradzić.

„Nieprzyjaciel boga” Bernard Cornwell [Trylogia arturiańska #2]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Otwarte
Artur zjednoczył brytyjskie księstwa i powstrzymał najazd Sasów. Spokojne czasy jednak nie nadchodzą. Ambicje wodzów, żądza władzy, nowa religia, zdrady i namiętności ponownie kierują Brytanię w stronę chaosu. Wydaje się, że tylko Merlin wie, co w tej sytuacji robić. Chce zawierzyć Brytanię starym bogom, by ją uratować. Ale czy to pomoże? Czy Artur – odważny, wierny i honorowy, kochany i nienawidzony – będzie w stanie ocalić kraj? Cornwell nie odtwarza legendy o Arturze, lecz pisze o człowieku walczącym z siłami, których sam nie potrafi zrozumieć.


„Serce z piernika” Magdalena Kordel
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Znak
Zatrzymaj się i rozejrzyj dookoła. Czasami tyle wystarczy, by w twoim życiu zaczęły się dziać cuda. Klementyna – mistrzyni pachnących pierników – całe życie spędziła na walizkach. W najbardziej niespodziewanych momentach babcia Agata brała ją za rękę i ruszały w nieznane. Dziś w oczach maleńkiej córeczki Dobrochny bohaterka dostrzega własną dawną niepewność i strach na widok babki szykującej się do drogi. Klementyna już wie, że przyszedł czas, by zmienić swoje życie i zacząć spełniać najskrytsze pragnienia. Ale co ma z tym wspólnego lukrowana piętrowa kamieniczka jak ze snu? 

„Odpowiedni moment” Danielle Steel [Między słowami]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Znak
Kiedy nadejdzie odpowiedni moment, szczęście samo cię znajdzie. Życie nie rozpieszcza Alexandry. Opuszczona przez matkę i osierocona przez ukochanego ojca, dzieciństwo spędziła wśród zakonnic. Jej największą pasją i pocieszeniem w trudnych chwilach jest pisanie krwawych powieści kryminalnych. Ciężka praca i talent doprowadzają ją w końcu na szczyty list bestsellerów, ale dziewczyna wciąż jest sama. Żaden mężczyzna nie potrafi pogodzić się z faktem, że Alex jest utalentowana i odnosi wielkie sukcesy, także finansowe. W dodatku dziewczyna skrywa przed światem wielką tajemnicę. Czy Alexandra spotka wreszcie mężczyznę, który nie będzie zazdrosny o jej pieniądze i talent? A kiedy już taka miłość nadejdzie, to jak wysoka będzie cena szczęścia?


„Dla niego  wszystko” Alexa Riley [For Her #2]
Data premiery: 25.10.2017
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
Ryan Justice może i jest jej szefem, ale nic nie powstrzyma go przed zdobyciem jej serca. Paige Turner chciałaby zapomnieć o przeszłości, ale traumatyczne doświadczenia wciąż kładą się cieniem na jej życiu i nie pozwalają myśleć o szczęściu. To elektryzująca, intensywna od emocji, przyspieszająca bicie serca, pełna napięcia powieść. To książka dla osób żądnych przeżyć i dreszczyku emocji.



poniedziałek, 21 sierpnia 2017

435. Z jakich powodów kobieta nie chce zostać mamą? - "Dziecioodporna"

AUTOR: Emily Giffin   
TYTUŁ ORYGINALNY: Bab Proof       
TŁUMACZ: Anna Gralak  
ROK WYDANIA: 2009
WYDAWNICTWO:  Otwarte

OPIS
Prowokująca historia małżeństwa.
Claudia i Ben nie chcą mieć dzieci, wolą robić karierę, podróżować, korzystać z życia. Do czasu…
Pewnego dnia Ben oświadcza, że pragnie dziecka.
Claudia nie zamierza zostać matką.
Jak potoczą się ich losy?
Czy ich małżeństwo wytrzyma tę próbę? [1]

RECENZJA
Mam wrażenie, że ciąży nade mną jakaś klątwa lub też nieszczęście. Zawsze, gdy sięgam po pierwszą książkę autora, który ma ich kilka w dorobku trafiam na najsłabszą. Czy chociaż raz nie mogłam wycelować lepiej? Przecież ile można? To się robi nudne. A Was ostrzegam „Dziecioodporna” jest fatalna, nijaka i zła…

Książka zaczyna się od zdania „Nigdy nie chciałam być matką”. Główną bohaterką jest Claudia, która ma męża Bena. Para poznała się późno, bo dopiero w wieku trzydziestu jeden lat. Początkowo sprawa był jasna: nie chcieli mieć dzieci. Jednak wraz z upływem czasu wszystko się zmienia. Mężczyzna nagle chce mieć dziecko, a Claudia czuje się zdradzona. W końcu ich związek dociera do takiego etapu, gdzie rozwód to kolejny krok. Kobieta jest redaktorką pisma w Nowym Jorku, jej mąż architektem.

Dlaczego Claudia nie chce mieć dzieci? Swojemu mężczyźnie podaje następujące powody, że nie chce rezygnować z przespanych w całości nocy, chociaż Ben zapewnia ją, że to nie ona będzie wstawać i dziecko może być od urodzenia karmione mlekiem modyfikowanym. Nie chce rezygnować z pracy, której poświęciła wiele lat swojego życia – Ben zapewnia ją, że nie będzie musiała, bo on może zrezygnować z pracy lub ewentualnie mogą wynająć opiekunkę. Claudia nie chce przeprowadzać się z Manhattanu, chociaż jej partner twierdzi, że mogą dziecko wychowywać w centrum miasta. Na kolejne rozwiązania podawane przez Bena wynajduje coraz to nowsze argumenty. Jest wiecznie na nie i nie chce iść na kompromis, chce żeby było tak jak ona chce.

Claudia jest bardzo irytującą postacią. Uważam, że to czy ktoś chce mieć dziecko jest tylko i wyłącznie jego sprawą i nikomu z otoczenia nic do tego. Jednak w przypadku Claudii sprawa przedstawia się po prostu tak: jest leniwa. Nie chce zmian, bo się ich boi. Gdy jej małżeństwo z Benem się rozpada to jego oto obwinia, ponieważ zmienił zdanie odnośnie ich umowy i braku posiadania dzieci. Według niej związek to umowa, jaką zawierają między sobą dwie osoby i żadna z nich nie ma prawa jej złamać. Ben to zrobił, więc ona musiała od niego odejść skoro go kochała. Nie chciała nawet negocjować czy też spróbować znaleźć kompromis. Chciała żeby było tak jak to ona postanowi.

Denerwował mnie tak, że małżeństwo głównej bohaterki zostało trochę za bardzo wyidealizowane. Ich kłótnie były bez wyzwisk i bluźnierstw, mieli porozumienie ciał i dusz, idealni w pracy i w domu i tylko niechęć kobiety do posiadania dziecka nagle (!) przekreśla wszystkie ich wspólne lata. Dodatkowo kolejna dziwna sytuacja to, gdy do Claudii dzwoni jej były facet i twierdzi, że żałuje ich rozstania po dwunastu latach! No litości, naprawdę?

Obok  Claudii i Bena jest poruszone wiele dodatkowych wątków. Nieszczęśliwe małżeństwo siostry Maury, która ma ze swoim niewiernym mężem trójkę dzieci, obsesja drugiej siostry Daphne, że tych dzieci w jej małżeństwie nie ma. I w tym wszystkim Claudia i jej „nie chcę mieć dziecka”. Nieporuszony został tylko jeden problem. Dlaczego niektóre kobiety nie chcą mieć dzieci? Spodziewałam się poważnej analizy tego problemu przedstawienia w przystępny sposób odpowiednich argumentów, których nie będę mogła pokonać. Nie dostałam tego.

Zakończenie też mnie rozczarowało. Jest jednocześnie zamknięte jak i otwarte. Niby dobry zabieg, ale Claudia dalej jest sobą. Niczego się nie nauczyła. Nic się w niej nie zmieniło moim zdaniem. Powieść „Dziecioodporna” jest słaba. Dobrze, że dzięki krótkim rozdziałom i pierwszoosobowej narracji się ją szybko czytało, bo inaczej bym się zapłakała.

 „Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystkie byłe mole książkowe są nieatrakcyjne. Wręcz przeciwnie, myślę, że tworzymy wspaniały gatunek – jesteśmy ekscentryczni i bystrzy […]." ~ Emily Giffin, Dziecioodporna, Kraków 2009, s. 155.
OCENA: 3/10

Witajcie ;). 
Ja cieszę się z odrobiny chłodu jaki u mnie jest. Z moim zdrowiem już trochę lepiej. Udanego tygodnia :) 
Lady Spark


[1] Opis pochodzi z okładki książki

poniedziałek, 8 maja 2017

396. Czy da się zamknąć "Całe życie" w 200 stronach?

AUTOR: Robert Seethaler
TYTUŁ ORYGINALNY: Ein ganzes Leben
TŁUMACZ: Ewa Kochanowska
ROK WYDANIA: 2017
WYDAWNICTWO: Otwarte

OPIS
Andreas Egger to prosty człowiek, który wiedzie spokojne, wypełnione fizyczną pracą życie w sercu austriackich Alp. Mężczyzna stara się nie odciskać piętna na otaczającej go naturze, ale ta nie zawsze okazuje mu swoją wdzięczność. Nic, nawet miłość, nie burzy ładu i monotonii jego codzienności. Gdy w dolinę wkracza cywilizacja, idylliczny świat nieodwracalnie się zmienia. Bo przecież jedyną pewną w życiu rzeczą jest zmiana. [1]

RECENZJA
Czasami w życiu bloggera pojawia się współpraca z książką, która niesie za sobą ogromne przesłanie, a wśród całego zalewu nowości giną, bo nie są „topowe”, a czasami po prostu te wszystkie „hity” są zwykłymi mieronatami bez większego przesłania, a bohaterowie są beznadziejni. Dlatego postanowiłam przeczytać książkę Roberta Seethalera „Całe życie”.

Andreas Egger jest główną postacią książki, a akcja rozpoczyna się w 1933 roku, gdy mężczyzna podczas ogromnej zamieci śnieżnej znosi do wioski Johannesa Kalishkę, na którego mieszkańcy wołają Rogaty Jasiek. Wydaje się, że mężczyzna za chwilę umrze, bo jest wychudzony i zziębnięty. Jednak ten nagle zaczyna uciekać, a Andreas nie jest wstanie go dogonić.

Całe życie Eggera jest zamknięte w niespełna dwustustronicowej książce. Autor poszedł w minimalizm i ja to doceniam, bo to też pewnego rodzaju sztuka. Trudno jest napisać coś krótko i na temat, a jednocześnie zaciekawić tym czytelnika. W książce nie ma dynamicznej akcji, wszystko dzieje się powoli. Dostajemy codzienne życie Andreasa, który próbuje żyć w zgodzie z przyrodą, a gdy pewna firma zaczyna rozwijać swoją działalność w dolinie zatrudnia się tam, bo jest po prostu nauczony ciężkiej pracy od dziecka. Do momentu wejścia w jego życie tej firmy wierzyłam, że mężczyzna szanuje przyrodę i nie ingeruje w nią, ale potem budowanie pierwszego wyciągu i wiercenia w górach i wysadzanie ich to już spora ingerencja, więc trochę mi to zgrzyta między sobą, ale no da się to jakoś do siebie podciągnąć. Dzieciństwo Andreasa to czas spędzony u wujka, bo matka umarła młodo, który jedyne uczucie, jakie mu okazywał to bicie rózgą.

W życiu Andreasa, co chwila następują zmiany, a on przyjmuje je bez najmniejszego protestu. Zakochuje się i żeni z pewną młodą kobietą? W porządku. Zostaje zaciągnięty do wojska mimo podeszłego wieku? W porządku. Trafia do rosyjskiej niewoli? W porządku? Ten stoicki spokój mi imponował, bo przecież ile razy ja się wściekam na życie, że idzie nie po mojej myśli, że ja chcę iść w lewo, a ono mi każe iść w prawo. Egger po prostu przyjmuje wszystko bez większych emocji.

„Całe życie” to książka, która pozwala nam wejść w głąb siebie i przekonać się jak my reagujemy na zmiany i czy jest to dobry sposób. Jednak nie spodoba się ona wszystkim. Trudno tu szukać czegoś, co porwie czytelnika od razu. Styl autora jest bardzo dobry, bo prosty i klarowny, ale nie koniecznie tym zostanie kupiony czytelnik. Tę książkę docenią tylko wybrani czytelnicy, a wielu może się rozczarować.

Ja dostałam egzemplarz recenzencki, w którym roi się od błędów. Imię czy nazwisko z małej litery, zdanie po kropce z małej litery. Brak zaznaczenia, gdzie są dialogi. Wiem, że tekst jest przed ostateczną korektą, ale dla mnie również jest przed jakąkolwiek korektą. Mam nadzieję, że w wydaniu już dla Was obejdzie się bez żadnego takiego błędu.

Czy polecam? Owszem, bo ja wyciszyłam się podczas czytania tej książki, ale nie spodoba się ona każdemu i musicie mieć to na uwadze. Lektura specyficzna dla wybranej grupy czytelników, którzy dostrzegą w niej to coś.
"Blizny są jak lata, uważał, nawarstwiają się na sobie i dopiero wszystkie razem tworzą człowieka." ~ Robert Seethaler, Całe życie, s. 39.
OCENA:  6/10

I nowy tydzień przed nami. Brakuje mi trochę słońca, chociaż wiecie, że uwielbiam zimę! Ale w maju to słońce lubię, bo nie jest jeszcze takie agresywne :)
Pozdrawiam,
Lady Spark


[1] Opis pochodzi ze strony lubimy czytać.pl

poniedziałek, 20 lutego 2017

367. "Sekrety róż" zdradzą ci prawdę, którą znają od lat


AUTOR: Elizabeth Camden
TYTUŁ ORYGINALNY: The Rose of Winslow Street  
TŁUMACZ: Magdalena Krzysik
ROK WYDANIA: 2013
WYDAWNICTWO:  Otwarte

OPIS
Poruszająca, świetnie napisana powieść o sile rodzinnych więzów, szczerych uczuciach i dobrych ludziach.

Massachusetts, rok 1879. W czasie letniego wypoczynku piękna Libby Sawyer dowiaduje się, że do willi należącej od dziesięcioleci do jej rodziny wprowadził się rumuński imigrant, Michael, wraz z dwoma synami i przyrodnią siostrą. Na domiar złego Michael twierdzi, że rodzinny dom Libby dostał w spadku, i przedstawia odpowiednie dokumenty.

Wkrótce Libby odkryje, że zapach rosnących wokół jej domu róż odsłania niejeden sekret. Najbardziej niesamowite tajemnice dotyczą jednak Michaela…

Libby będzie musiała walczyć. Najpierw o dom, a później z własnym sercem, które coraz mocniej wyrywa się w stronę tajemniczego przybysza. [1]

RECENZJA
Nie lubię momentów, gdy jakąś książkę czytam dwa tygodnie i nie, dlatego, że jest ona nudna, ale z powodu braku czasu. Jednak w końcu „Sekrety róż” doczekały się skończenia. To nie jest zła książka. Autorka skrzętnie ukryła kilka tajemnic, które rozbudzały wyobraźnię czytelnika. Mnie po prostu cały obraz zepsuło czytanie powieści na raty.

Nie będziemy zaprzeczać, że jest to romans. Osadzony w dawnych czasach a ja to bardzo lubię. Czuję się wtedy jak ryba w wodzie. Do romansów też mam skłonność, więc wszystko powinno grać. Na samym początku książki poznajemy Michaela Dobrescu, który wraz z rodziną zajmuje rodzinny dom Libby Sawyer. Młoda Amerykanka swoje letnie wakacje spędzała w rezydencji brata, która oddalona była od Massachusetts jeden dzień drogi. Na dodatek Michael przedstawia dokumenty, które świadczą o tym, że dostał ten dom w spadku po swoim wujku…

Michael jest człowiekiem można by rzec nieokrzesanym. Nie waha się użyć siły byle tylko obronić swoją przyrodnią siostrę i dwóch synów przed wyrzuceniem na bruk. Wydaje się, że bohaterka wykreowała złego chłopca z zamiłowaniem do tworzenia perfum. Bo Dobrescu ma nosa i to dosłownie do rozpoznawania zapachów. Nie ukryje się przed nim nawet najmniejsza woń w perfumach. Rozpozna każdą.

Libby z kolei jest młodą artystką. Dziewczyna jest niezwykle utalentowana malarsko, ale przez ojca traktowana dość przedmiotowo, ponieważ nasza bohaterka jest analfabetką. Libby nie opanowała sztuki czytania i pisania nie, dlatego, że nie miała do tego warunków, bo przecież była córką profesora, ale było to dla niej za trudne. Na dodatek otaczają ją w rodzinie sami dobrze wykształceni ludzie: ojciec profesor i wynalazca, brat prawnik, a bratowa to niedoszła prawniczka.

Jednak postacią, która najbardziej fascynuje jest przyrodnia siostra Michaela Mirella. Kobieta od samego początku przeżywa jakąś traumę, o której dowiadujemy się później. Co prawda ja bardzo szybko odkryłam, o co chodzi, ale ważne jest to, że czytelnik nie dostał wszystkiego na tacy. Kolejnym smaczkiem jest walka o dom. Jak się okazje i ona również swoje tajemnice, których nie chce przed sobą odsłonić. No i muszę wspomnieć również o bratowej Libby. Regina jest kobietą tak dwulicową i podłą, że za nic w świecie nie da się jej polubić. Naprawdę jej dwulicowość nie znała granic.

Jak się możecie domyślić między Libby i Michaelem rodzi się pewna więź. Jeśli mam być szczera to nie raziło mnie to. Libby nie pokochała Dobrescu od pierwszego wejrzenia. Początkowo również traktowała go jak wroga. W końcu odebrał jej dach nad głową, ale również, jako jedyny wydawał się nie sądzić ludzi po ich ułomnościach. Współczuł tego, co dziewczyna przeżywa z ojcem, którego kochała.

„Sekrety róż” to bardzo mądra książka. Osobiście nie odniosłam wrażenia, że autorka poruszyła mało zapachów. Dla mnie powieść była nimi przesiąknięta. Ocena jest taka a nie inna, bo nie mogłam wejść w książkę tak jak chciałam. Nie miałam czasu, a czytanie na raty niestety zdecydowanie umniejszyło potencjał całej lektury. Mimo wszystko, jeśli ktoś lubi się odprężyć przy niewymagającym romansie to zdecydowanie powinna mu się podobać.

 „Poskładanie w całość czegoś, co zostało roztrzaskane na tysiące kawałków, musiało potrwać." ~ Elizabeth Camden, Sekrety róż, Wrocław 2013, s. 10.
OCENA: 6/10

I zleciał weekend. A ja się pytam, kiedy? Mimo wszystko to był dobry odpoczynek ;). 


[1] Opis pochodzi z okładki książki 

czwartek, 13 października 2016

314. Quick tym razem nie na medal!

AUTOR: Matthew Quick
TYTUŁ ORYGINALNY: Boy 21
SERIA: Moondrive
TŁUMACZ: Joanna Dziubińska
ROK WYDANIA: 2014
WYDAWNICTWO: Otwarte

OPIS
Finley niewiele mówi. Odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Kocha dwie rzeczy. Pierwsza z nich to koszykówka – jest rozgrywającym w szkolnej drużynie. Druga natomiast – patrzenie w gwiazdy z Erin. Obie pozwalają mu zapomnieć o problemach, od których stara się uciec. Pewnego dnia trener zwraca się do niego z nietypową prośbą. [1]

RECENZJA
Jak do tej pory nie miałam żadnych zastrzeżeń do twórczości Matthew Quiclk’a. Wszystkie jego pozycje, z którymi miałam przyjemność się zapoznać oczarowały mnie. Miałam nadzieję, że również z Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd będzie podobnie. Niestety, chyba miałam co do książki zbyt duże oczekiwania ponieważ historia  Finley’a w ogóle do mnie nie przemówiła.

Koszykówka jest dla Finley’a wszystkim. Grając w szkolnej drużynie ma nadzieję, że nowy rok szkolny będzie dla niego przełomowy i dobrą postawą w trakcie meczu zapewni sobie „bilet” do lepszego życia, z dala od miasta, w którym czekałaby go przyszłość bez żadnych perspektyw. W jego postanowieniu mocno wspiera go Erin, jego dziewczyna. Mimo zupełnie innych charakterów tworzą udany związek. Każdy ich dzień to godziny ciężkich treningów… aż pewnego dnia trener zwraca się do Finley’a z nietypową prośbą -musi pomóc pewnemu chłopakowi odnaleźć się w szkole. Niby nic wielkiego, ale nowy towarzysz głównego bohatera nie jest zwyczajnym nastolatkiem - upiera się, że pochodzi z innej planety i nazywa się Numer 21. 

Jestem w kropce.  Z jednej strony historia nie jest zła - pokazuje jak traumatyczne wydarzenia wpływają na psychikę młodych ludzi, a jednocześnie uczy, że przyjaźń pozwala przetrwać każdą burzę – z drugiej zaś jakoś nie mogłam się w niej odnaleźć. Nie porwała mnie na tyle, żebym nie mogła się od niej oderwać. Przez większość lektury akcja toczy się nieśpiesznie, żeby bliżej końca od razu wrzucić szósty bieg. Jak większość młodzieżówek, również i tutaj znajdziemy taki mały misz-masz – troszkę obyczajówki, troszkę romansu, troszkę poważniejszych tematów. Niemniej jednak sam schemat prowadzenia powieści zbliżony był do „Prawie, jak gwiazda rocka”. Ja czułam się zdeczka rozczarowana.

Jak do tej pory bardzo podobał mi się sposób kreowania przez autora bohaterów, tymczasem Finley był dla mnie jakiś taki… mdły. Nie mogłam wzbudzić w sobie nawet krzty sympatii dla niego. Rozumiem trudne dzieciństwo, nieciekawa sytuacja w domu, problemy w szkole, ale nie mogłam pozbyć się uczucia, że momentami nasz główny bohater zachowywał się jak frajer. Już Erin była zdecydowanie bardziej męska niż jej chłopak. Natomiast czytając o Numerze 21, nie mogłam pozbyć się wrażenia, że to taki Prot z K-Pax’a.

Został nam już tylko język i tutaj muszę po raz kolejny się powtórzyć - bardzo przypadł mi do gustu warsztat autora i mam wrażenie, że to najmocniejsza strona jego twórczości.

Czuję się zawiedziona.  Na cztery przeczytane książki Quicka Niezbędnik obserwatorów gwiazd wypadł najsłabiej. Sama nie wiem co mnie konkretnie zniechęciło – czy bohaterowie, którym trochę zabrakło wyraźniejszych rysów, czy sama historia, której niestety nie kupiłam. Co prawda warsztat autora nadal mnie zadziwia, ale w tym przypadku to jednak zdecydowanie za mało.

„Czujesz czasem, jakbyś nie był wewnątrz tą samą osobą, którą jesteś na zewnątrz?” ~ Matthew Quick, Niezbędnik obserwatorów gwiazd, Kraków 2014,  s. 165

OCENA: 6/10


Dzień dobry,
Dodaje szybko odcinek i uciekam do pracy. Zajrzę do Was jutro, Robaczki. Buziaczki, 
Tea

czwartek, 8 września 2016

301. Najważniejsze to nie tracić nadziei!


AUTOR: Matthew Quick
TYTUŁ ORYGINALNY: Sorta Like a Rock Star
SERIA: Moondrive
TŁUMACZ: Joanna Schoen
ROK WYDANIA: 2014
WYDAWNICTWO: Otwarte

OPIS
Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie z matką i psem. Traci grunt pod nogami, ale nie nadzieję. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Bez kitu! [1]

RECENZJA
Po Poradniku pozytywnego myślenia oraz Wybacz mi, Leonardzie przyszedł czas na kolejną książkę z dorobku Quick’a. Tym razem mój wybór padł na Prawie jak gwiazda rocka.

Wśród osób wierzących bardzo często można spotkać się z opinią, że Bóg najbardziej doświadcza tych, których najmocniej miłuje. Każdy z nas nosi na barkach swój krzyż pod ciężarem, którego upada,  jednak miłość do Ojca w niebie oraz do bliźnich pozwala człowiekowi za każdym razem się podnieść. Amber wychodzi z tego samego założenia. Mimo mieszkania w Żółtku – szkolnym autobusie – i braku pieniędzy na wszystko panna Appleton się nie poddaje. Udziela się społecznie w kościele, domu seniora i szkole. Swoim optymistycznym podejściem do życia stara się zarażać wszystkich… jednak pewnego dnia jej świat wywraca się do góry nogami. Nic nie jest proste, a przywracanie nadziei innym jest ciężkie kiedy samemu przestaje się wierzyć w lepsze jutro.

Prawie jak gwiazda rocka zaliczane jest do książek młodzieżowych. Już sam termin literatura młodzieżowa pozwala czytelnikowi przypuszczać co takiego znajdziemy w środku – oczywiście musi być bohaterka – szara myszka oraz bohater – szkolny bożyszcze, którzy zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia i mimo zazdrości i przeciwności tworzą udaną parę, a happy end jest po prostu nieunikniony. Brzmi znajomo? No właśnie! Niemniej jednak takiego rozwiązania na pewno nie znajdzie u Quick’a! Autor po raz kolejny wyszedł z przyjętych schematów i stworzył powieść nieszablonową, niosącą ze sobą pewną lekcje – dobro zawsze do nas wraca. Można upaść, można samemu zwątpić w siebie, ale nasi najbliżsi nigdy nie przestaną w nas wierzyć. Prawdziwi przyjaciele nigdy z nas nie zrezygnują i to jest piękne.

W lekturze nie znajdziemy zawrotnie pędzącej akcji. Wydarzenia dzieją się swoim własnym, powolnym rytmem co wcale nie oznacza, że całość nuży, wręcz przeciwnie. Mimo niezbyt szybkiego rozwoju fabuły, czytelnikowi cały czas towarzyszy napięcie i z niecierpliwością czeka jaki finał będzie miała historia nastolatka, a wymieszane w teraźniejszością retrospekcje umożliwiają lepsze poznanie głównej bohaterki. 

A jak już o Amber mowa to trzeba o niej powiedzieć coś więcej. Ogólnie zdecydowanie bardziej wolę kiedy przysłowiowe pierwsze skrzypce grają mężczyźni, niemniej jednak panna Appleton jest tak pozytywną osobą, że nie sposób jej nie polubić. Miała w sobie jakąś dziecięcą radość, którą z miejsca podbiła moje czytelnicze i bądź co bądź twarde serce. No i oczywiście jej pies! Boże jakie to cudowne cudo!

Jedyne, do czego mogę się przyczepić to zakończenie – troszkę przesłodzone i przez to trochę nierealne, ale muszę się przyznać, że czytając ostatnie strony, mimo wszystko, nie mogłam powstrzymać uśmiechu.

Został nam już tylko język i tutaj muszę po raz kolejny się powtórzyć - bardzo przypadł mi do gustu warsztat autora i mam wrażenie, że to naprawdę mocna strona jego twórczości.

Prawie jak gwiazda rocka  nie jest książką opowiadającą o bajkowym życiu nastolatki, gdzie jej największym zmartwieniem jest to z kim pójdzie na szkolny bal. Matthew Quick po raz kolejny stworzył nieszablonową historię, która urzeka czytelnika. To pewnego rodzaju lekcja o sile przyjaźni i nadziei, która potrafi przenosić góry. Ponad to losy Amber pokazują, że dobro zawsze do nas wraca i to z podwójną, a nawet potrójną siłą!


„Dla niektórych spraw trudno znaleźć wytłumaczenie lub ich przyczynę, więc kiedy się dzieją, nie ma sensu o nich mówić. I najlepiej za długo o tym wszystkim nie rozmyślać, bo wtedy odkrywa się, że życie nie ma sensu.” ~ Matthew Quick, Prawie jak gwiazda rocka, Kraków 2014, s.189

OCENA: 7/10


Dzień dobry,
przed pójściem do pracy wrzucam Wam nową recenzję i życzę miłego dnia! Dzisiaj po godzinach będę bawić się w Perfekcyjną Panią Domu – będę sprzątać, wycierać, odkurzać i myć – a potem pakuję się na weekend i jutro po pracy uciekam na trzydniowy biwak nad jeziorem! Dlatego też Was odwiedzę w następnym tygodniu. Pozdrawiam,
Tea

[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa

sobota, 20 sierpnia 2016

293. Luźna Sobota: Wrześniowe nowości


Kim Holden „Gus”
Data premiery: 07.09.2016
Wydawnictwo: Filia
Oto historia Gusa.
Opowiada o zagubieniu.
O odnalezieniu.
I o powolnym procesie uzdrawiania.
Szczerze mówiąc, nie wiem już jak żyć. Promyczek nie była tylko moją najlepszą przyjaciółką, była jakby moją drugą połówką… drugą połową mojego umysłu, mojego sumienia, mojego poczucia humoru, mojej kreatywności. Była drugą połową mojego serca. W jaki sposób człowiek może wrócić do swoich zajęć, jeśli na zawsze stracił połowę siebie?

Małgorzata Warda „Ta, którą znam”

Data premiery: 13.09.2016
Wydawnictwo: Prószyński Media
Po tragicznym wypadku siostry Ada - znana modelka od lat mieszkająca w Paryżu - niespodziewanie musi przyjechać do Polski. W rodzinnym domu dokonuje rozrachunku z wydarzeniami z przeszłości i faktami do tej pory skrzętnie odsuwanymi w niepamięć. Morderstwo turystki sprzed lat, mroczne wspomnienie starej cegielni, cień młodzieńczej miłości ciążą nad losami Ady, jej siostry i całej rodziny. Bohaterowie dojrzewają, radzą sobie z życiem, walczą o szczęście, ale jednocześnie, mieszkając w małym miasteczku, tkwią w niewoli schematów, obowiązków i konsekwencji nienazwanych wydarzeń. I zła, prawdziwego zła, które bierze się z ludzkiej głupoty, egoizmu, strachu.

Marta Guzowska „Czarne światło”
Data premiery: 14.09.2017
Wydawnictwo: Burda Publishing Polska
Każde małe miasteczko skrywa swoje mroczne tajemnice.
"Przed złożeniem ciała do grobu ktoś je związał w kostkach. Grubym sznurem. Tam, gdzie kiedyś biło serce, teraz tkwiły kawałki po drewnianym kołku. Zmarły był garbusem i kulał. Dałbym sobie uciąć obie dłonie, że był wampirem. Tyle udało mi się ustalić, dopóki ktoś nie podpieprzył szkieletu. Podobnie jak wcześniej czterech innych."
To miały być zwykłe wykopaliska w małym miasteczku pod Warszawą. Archeolodzy odkryli jednak bardzo ciekawe antywampiryczne pochówki. Nie podoba się to proboszczowi, który podburza mieszkańców i oskarża naukowców, twierdząc, że obudzili Złego. A w takiej niewielkiej społeczności ludzie wolą pozostać ze swoimi grzechami w cieniu, niewiele trzeba, by zasiać zamęt i panikę.
Zanim szczątki zostają przebadane, wszystkie odkopane szkielety znikają… Jakby tego było mało, na pobliskim cmentarzu ktoś nocą rozkopuje groby i wypisuje na nich satanistyczne hasła. Podejrzenia mieszkańców padają na tajemniczego chłopaka, Maurycego, który cierpi na rzadką chorobę i musi – jak wampir – unikać światła słonecznego. Gdy ktoś podrzuca na wykopaliska szkielet ze świeżo rozkopanego grobu, okazuje się jednak, że Maurycy zniknął…
Profesor Mario Ybl, cyniczny i nieustępliwy geniusz antropologii, który bezbłędnie potrafi wyczytać z kości historię zmarłego, postanawia rozwikłać zagadkę. Jego chorobliwy lęk przed ciemnością będzie najmniejszym problemem w czasie śledztwa.

Rick Yancey „Piąta fala. Ostatnia gwiazda”
Data premiery: 14.09.2016
Wydawnictwo: Otwarte
Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel? Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu świata odegra Cassie? Odliczanie właśnie się rozpoczęło.

Rainbow Rowell „Załącznik”
Data premiery: 14.09.2016
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
„Lincoln O’Neill nie może uwierzyć, że jego praca polega na czytaniu cudzych e-maili. Zgłaszając się na stanowisko „administratora bezpieczeństwa danych”, wyobrażał sobie, że będzie budował systemy zabezpieczeń i odpierał ataki hackerów – a nie pisał raport za każdym razem, gdy dziennikarz działu sportowego prześle koledze sprośny dowcip. Natrafiwszy na e-maile Beth i Jennifer, wie, że powinien wysłać im upomnienie. Ale ich pokręcona korespondencja na temat spraw osobistych bawi go i wciąga.Kiedy sobie uświadamia, że zakochał się w Beth, jest już za późno, żeby tak po prostu nawiązać z nią znajomość. Co miałby jej powiedzieć...? „To ja jestem tym facetem, który czyta twoje e-maile… i kocham cię?”

Jean Sasson „Sekrety księżniczki”

Data premiery: 14.09.2016
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Być kobietą dziś w Arabii Saudyjskiej – co to właściwie znaczy? Choć w świecie islamu tajemnice są pilnie strzeżone, księżniczka Sułtana przerywa milczenie. Roksanę mąż oblał kwasem tylko dlatego, że wyszła z domu bez pozwolenia. Dla pięknej Jemenki Italii uroda stała się przekleństwem. Nieustraszona Fiery zrobiła wszystko, żeby zdobyć stopień naukowy. Maha, buntownicza córka księżniczki Sułtany, w tajemnicy wspierała uchodźców z Syrii. Te kobiety łączy jedno – żyją tu i teraz na Bliskim Wschodzie. Są wśród nich niewinne ofiary przemocy. Są też bohaterki, które nie boją się walczyć o swoje prawa. Księżniczka Sułtana z królewskiego rodu Saudów zdradza światu ich wstrząsające sekrety.

Grzegorz Kuczyński „Jak zabijają Rosjanie”
Data premiery: 14.09.2016         
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Radioaktywny pierwiastek i egzotyczna roślina. Czekan i pistolet. „Bułgarski parasol” i trotyl. Imponujący wachlarz narzędzi zbrodni. Służby Kremla mają na koncie wiele spektakularnych zamachów. Od brutalnych mordów, jak roztrzaskanie czekanem czaszki Trockiego, po skrytobójstwa, jak otrucie Litwinienki. Mordowanie wrogów jest jedną z cech moskiewskiego państwa również w epoce Putina.

Monika Błądek „Szary”

Data premiery: 21.09.2016
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Szamil jest Czeczenem adoptowanym przez polskie małżeństwo. Nie jest mu łatwo odnaleźć się w szkolnej rzeczywistości. Prowokowany przez kolegów nauczył się reagować agresją i siłą na ich zaczepki. Rodzice starają się go zrozumieć i pomóc odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zapisują Szamila na treningi… szermierki. Ten marzy jednak o tym, by zostać mistrzem MMA, mieszanych sztuk walki. Chłopak stoczy wiele pojedynków, by zrozumieć, że zwycięstwo za wszelką cenę nie zawsze jest najważniejsze. Czy dokona dobrych wyborów i poniesie ich konsekwencje? W końcu gra o najwyższą stawkę: o nową rodzinę.

Tom Hillenbrand „Diabelski owoc”
Data premiery: 22.09.2016
Wydawnictwo: Smak Słowa
Kryminał dla smakoszy!
Xavier Kieffer, niegdyś mistrz kuchni pracujący w wyśmienitych restauracjach, wyrzekł się haute cuisine i prowadzi w Luksemburgu, w Dolnym Mieście, malutką restaurację, gdzie serwuje swoim gościom potrawkę z zająca, zupę luksemburską i paszteciki podlewane rieslingiem. Jednak pewnego dnia w jego lokalu umiera znany paryski krytyk kulinarny – i nagle na Kieffera pada podejrzenie o popełnienie morderstwa.
Gdy później bez śladu znika jeszcze mistrz kuchni, u którego kiedyś się uczył, restaurator postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Natrafia przy tym na tajemniczy, niezwykle smaczny owoc, na pozbawione skrupułów koncerny spożywcze i na chorobliwie egoistycznych kucharzy prowadzących programy telewizyjne. Kieffer coraz bardziej zagłębia się w świat wykwintnej kuchni, zdominowany przez bezwzględną walkę z konkurencją i presję jakości, i tym sposobem odkrywa, o co toczy się ta gra.
Pierwszy z wyjątkowej serii kryminałów kulinarnych zdobył bardzo duże uznanie wśród niemieckich czytelników. Przygody kucharza Xawiera Kieffera wkrótce na ekranach europejskich kin. Tom drugi już wkrótce.

Nicholas Sparks „Spójrz na mnie”

Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: Albatros
Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery. A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.

Agnieszka Krawczyk „Przyjaciele i rywale”
Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: Filia
Beztroskie i pełne niezmąconego szczęścia dni w Zmysłowie dobiegają końca – życie sióstr Niemirskich wkrótce bardzo się zmieni. Agata odkrywa bowiem starannie tajoną przez matkę tożsamość ojca swej najmłodszej siostry, Tosi. Czy będzie to początek czegoś nowego i dobrego, czy wręcz przeciwnie – źródło poważnych kłopotów?
Dodatkowo skomplikuje się nie tylko codzienne życie sióstr, ale i ich sprawy uczuciowe. Najważniejsze, że Agatę, Danielę i Tosię otaczają życzliwi ludzie. Obok przyjaciół pojawią się jednak rywale, a nawet – wrogowie. Nic już nie będzie tak proste i oczywiste jak dawniej.

Suzanne Collins „Gregor i kod pazura”

Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: iuvi
Wszyscy w Podziemiu robią, co mogą, by Gregor nie poznał Przepowiedni Czasu. Chłopiec podejrzewał, że jest w niej coś strasznego, lecz nie wyobrażał sobie, do jakiego stopnia: przepowiednia zapowiada śmierć wojownika. Teraz, gdy do Regalii zbliża się armia szczurów, a w mieście pozostały mama i siostra Gregora, wojownik musi odnaleźć w sobie siły, by bezpiecznie zaprowadzić rodzinę do domu i pomóc Regalianom się bronić. Los Podziemia leży w rękach Gregora, a czas płynie. Jest kod do złamania, tajemnicza nowa księżniczka, coraz silniejsza ciemna strona Gregora oraz wojna, która ma zakończyć wszystkie wojny.

Marta Fredro-Boniecka „Wołyń. Siła traumy”
Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: W.A.B.
Miłość do ziemi, rachunek krzywd i demony nienawiści. Dwa narody, dwie ojczyzny, wspólna tragedia. Siedmioro świadków, trzech komentatorów, dziesiątki spisanych relacji. Ponad siedemdziesiąt lat po rzezi wołyńskiej (1943--44) wracają oni do tamtych wydarzeń, jako ciągle żywej traumy na poziomie jednostkowym i zbiorowym, lokalnym i narodowym. Opowiadają o osobistych doświadczeniach, ukazując niewyobrażalne okrucieństwo wydarzeń oraz ich tło historyczne i społeczne.

Małgorzata Gutowska-Adamczyk „Fortuna i namiętności. Tom 2. Zemsta”

Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Sytuacja polityczna w Polsce coraz bardziej się komplikuje. Do kraju wkracza armia rosyjska, a zwolennicy Augusta III i Stanisława Leszczyńskiego dzielą się na wrogie obozy. Nie pozostaje to bez wpływu na zwykłych ludzi, którzy tracą nie tylko majątki, lecz przede wszystkim bliskich zaangażowanych w działania zbrojne. Zofia z lękiem przyjmuje do wiadomości decyzję ukochanego o przyłączeniu się do walki. Tym bardziej, że zagrożeniem okazuje się nie tylko wróg, lecz także skłonna do intryg rywalka… Czy skromnej młodej wdowie uda się z nią wreszcie wygrać? I czy klątwa „czarownicy” wypełni się do końca?

Graham Masterton „Siostry krwi”
Data premiery: 28.09.2016
Wydawnictwo: Albatros
Piąty tom cyklu o Katie Maguire. Fabuła tym razem skupia się na seryjnym mordercy, który za cel obiera sobie zakonnice. Jaką tajemnicę sprzed pięćdziesięciu lat kryją siostry i czemu padają ofiarami makabrycznych zbrodni? Tego będzie musiała dowiedzieć się Katie Maguire, zanim sama stanie się obiektem zainteresowania zabójcy.

Luca Di Fulvio „Chłopiec, który znalazł słońce nocą”

Data premiery: 30.09.2016
Wydawnictwo: Esteri
Książę Marcus II z Saxii był jeszcze dzieckiem, gdy na dziedzińcu rodzinnego zamku stał się świadkiem masakry swoich bliskich, zabitych z rozkazu Ojsterniga – władcy sąsiedniego księstwa. Chłopiec przeżył tę krwawą rzeź dzięki pomocy wiejskiej akuszerki Agnete i jej córki Eloisy. Przyjęty do ich domu, pod nowym imieniem, uczy się żyć w rzeczywistości dalekiej od bogactw, które otaczały go do tej pory. Z czasem staje się potężnym wojownikiem, nigdy nie zapominając, kim jest i co mu się należy jako prawowitemu dziedzicowi ziemi Raühnvahl we Wschodnich Alpach. Akcja rozgrywa się w nieistniejącej krainie na początku XV wieku i zachęca czytelnika do podróży w nieznane, nieokreślone i czasem mało realne.



A Wy na co czekacie najbardziej?