Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hans Rosenfeldt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hans Rosenfeldt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2019

555. Majowe zapowiedzi


Olga Rudnicka - "Miłe Natalii początki"
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data premiery: 14.05.2019
Skąd się wzięły Natalie? Ich ojcem był Jarosław Sucharski - kłamca i bigamista, przestępca czy tajny współpracownik?
Dziesięcioletni Jarek - zdolny, inteligentny, sprytny i ambitny - zwrócił uwagę Kazimierza Kozibrody, oficera służb bezpieczeństwa. Ten wziął chłopca pod swoje skrzydła i pokierował jego dalszym życiem oraz karierą. Spełniwszy marzenie swego podopiecznego o studiach na wydziale historii sztuki, wychował sobie oddanego współpracownika, którego wykorzystywał do własnych celów. Ale wkrótce się okazało, że uczeń przewyższył mistrza…
Jarosław Sucharski, zręcznie poruszając się w realiach socjalistycznej Polski, wkracza w niebezpieczny świat czarnego rynku, przemytników dzieł sztuki, fałszerzy obrazów, handlarzy złotem i brylantami. Niebawem przenosi swoje interesy na arenę europejską.


Remigiusz Mróz - "Listy zza groby"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Data premiery: 15.05.2019
Największe tajemnice drzemią w małych miasteczkach.
Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to, przygotowując je zawczasu i zlecając coroczną wysyłkę tego samego, pozornie przypadkowego dnia. Po czasie Kaja traktuje to już jedynie jako zwyczajną tradycję – aż do momentu, gdy w listach zaczyna dostrzegać drugie dno…
Tymczasem do miasteczka po dwudziestu dwóch latach wraca Seweryn Zaorski. Patomorfolog i samotny ojciec dwójki dzieci kupuje zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna remont. W zniszczonym garażu odnajduje zamurowaną skrytkę z materiałami, które rzucają nowe światło na sprawę sprzed dwóch dekad…


Magdalena Witkiewicz - "Jeszcze się kiedyś spotkamy" 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Data premiery: 15.05.2019
Są takie historie, które zostają w nas na zawsze. Są takie osoby, których nigdy nie zapominamy.
Ja już nie czekam. Chwytam każdy dzień i się do niego uśmiecham. Wierzę, że będą w nim cudowne chwile.
Ile razy zadawali sobie pytania jak potoczyłoby się ich życie, gdyby nie wojna? 
Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina mieli wielkie plany i marzenia.  Przeżywali pierwsze miłości i prawdziwe przyjaźnie. Nie było ważne, że ktoś ma nazwisko żydowskie, niemieckie czy polskie. Po prostu byli przyjaciółmi. Wojna zmieniła wszystko. Wiele lat później, wnuczka Adeli, Justyna, przeżywa kryzys małżeński. Dopiero wówczas poznaje historię swojej babki i jej przyjaciół. Historię, która zmienia ją na zawsze.  
Wzruszająca opowieść o różnych obliczach miłości wykradzionych wojnie, życiowych wyborach i rodzinnych tajemnicach, które wpływają na nas bardziej niż myślimy.
Bo to, kim jesteśmy nie zależy wyłącznie od naszych genów, czy wychowania, ale również od przeżyć naszych przodków. Od wszystkich tajemnic, które krążą w naszych rodzinach do kilku pokoleń wstecz.

Michael Hjorth, Hans Rosenfeld - "Najwyższa sprawiedliwość" (Sebastian Bergman #6)
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data premiery: 15.05.2019
"Najwyższa sprawiedliwość" to szósta część bestsellerowego cyklu z Sebastianem Bergmanem, policyjnym psychologiem i ekspertem od seryjnych morderstw.
Vanja prowadzi w Uppsali śledztwo w sprawie serii brutalnych gwałtów. Gdy jedna z ofiar ginie, na miejsce wezwana zostaje Krajowa Policja Kryminalna, a wkrótce – również Sebastian Bergman. By złapać gwałciciela, który terroryzuje miasto, zespół musi zapomnieć o konfliktach i osobistych niesnaskach. 
Wkrótce śledczy odkrywają, że ofiary nigdy nie są przypadkowe…


Katarzyna Berenika Miszczuk - "Jaga"
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 15.05.2019
Pewna młoda szeptucha zupełnie inaczej wyobrażała sobie objęcie swojej pierwszej praktyki. Wiedziała, że w chatce babci Radomiły, poprzedniej bielińskiej szeptuchy, na próżno oczekiwać bieżącej wody, a za potrzebą trzeba będzie biegać do wychodka, ale... Nie spodziewała się, że na miejscu zastanie doszczętnie splądrowany dom. Co tam dom! Kredens! Kredens pełen maści, kremów, ziół i nalewek!
Chociaż z drugiej strony nie można powiedzieć, by bielinianie specjalnie palili się do odwiedzin u następczyni Baby Radomiły. Kredens spokojnie mógłby sobie stać pusty. Tyle że brak klientów to brak pieniędzy. A na ich nadmiar Jaga niestety nigdy nie mogła narzekać.
Gdyby to były jej jedyne problemy, poradziłaby sobie z nimi śpiewająco. Bogowie jedni wiedzą, jaki charakterek kryje się w niepozornym ciele. Na miejscowych starczyłby jeden, góra dwa uroczki. Gorzej, że świętokrzyskie miasteczko wyjątkowo upodobały sobie wszelkiej maści demony i krwiożercze upiry...
Szeptucha w walce z nimi może liczyć tylko na siebie – bo przecież nie na wyjątkowo mało rozgarniętego Mszczuja, miejscowego żercę. Ach, byłaby zapomniała. Swoje usługi ofiarował jej też pewien wyjątkowo ognisty bóg.


Magda Stachula - "Oszukana"
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data premiery: 15.05.2019
Jestem Lena, mam dwadzieścia trzy lata, interesuję się fotografią, mieszkam w uroczej willi nad jeziorem. W wielkim domu, otoczonym lasem, tylko ja, mój chłopak i nasz pies. Jednym wyda się to romantyczne, innym mroczne, nic z powyższych, dla mnie to po prostu idealna kryjówka. Musiałam uciekać, musiałam się gdzieś schować, nie chciałam umrzeć. Żyję chwilą, stronię od ludzi, codziennie przekonuję siebie, że moje wcześniejsze życie nie istniało. Tak jest prościej. Gdy się w kółko powtarza kłamstwa, w końcu zaczyna się w nie wierzyć. Ale to tylko część prawdy o mnie. Tak jak Ty mam swoje tajemnice i lęki. Najbardziej boję się, że jeśli przeszłość mnie odnajdzie, zginę! To co mi się przydarzyło, równie dobrze mogło spotkać Ciebie. Uważaj na siebie i pamiętaj, niektórzy ludzie kłamią.



Wojtek Miłoszewski - "Kontra" (Inwazja #3)
Wydawnictwo: W.A.B.
Data premiery: 15.05.2019
Kontynuacja bestsellerowych powieści "Inwazja" i "Farba".
Władimir Putin, który obwołał się carem i postanawia reaktywować Imperium Rosyjskie, posuwa się za daleko. Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence nie zamierza czekać, aż totalitarne plany rosyjskiego władcy pochłoną pozostałą część Europy Zachodniej. Rozpoczyna się uderzenie amerykańskich wojsk, które ma na celu zniszczenie imperialnej armii. Kontra.
Także Polska przeżywa kolejny zwrot i ponownie staje się teatrem działań wojennych. Znowu wybucha chaos, a pozbawieni reguł i aparatu państwowego ludzie muszą radzić sobie na własną rękę.


Alek Rogoziński  - "Raz, dwa, trzy... giniesz Ty!"
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data premiery: 15.05.2019
Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka. Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość, zanim dojdzie do kolejnej tragedii?


Magdalena Kordel - "Wino z Malwiną"
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Data premiery: 15.05.2019
Jak znaleźć szczęście, gdy los znów wywraca wszystko do góry nogami?
U podnóża Sudetów, w Malowniczem, jest pensjonat Uroczysko. Tu radość rozjaśnia nawet najbardziej pochmurny dzień.
Majka już na dobre się tam zadomowiła i wydaje się, że po burzliwym czasie wreszcie zazna upragnionego spokoju. Mieszkańcy miasteczka zaczęli ją traktować jak „swoją”, córka Mania jak zwykle „daje popalić”, a życie uczuciowe rozwija się w niespodziewanym kierunku. Niestety, w Malowniczem zaczyna się szeptać o przyjeździe tajemniczej Niemki, która chce przejąć ziemię sąsiadującą z pensjonatem…
Czy Majka znowu będzie musiała szukać dla siebie nowego miejsca?  Czy miejscowi dadzą sobie radę z kłopotliwym gościem? Kim jest ciotka Rozalia, która niespodziewanie zjawia się w Uroczysku? I co do tego wszystkiego ma  tytułowe wino?
„Wino z Malwiną” to opowieść o niespodziewanej przyjaźni oraz o tym, że nie należy oceniać wina zanim się go nie spróbuje.  A może nie tylko wina to dotyczy?

Paullina Simons - "Łowca tygrysów"
Wydawnictwo: Świat Książki
Data premiery: 15.05.2019
"Łowca tygrysów", pierwsza część nowej trylogii Paulliny Simons, to porywająca historia, w której szczęście przeplata się z rozpaczą, łzy mieszają z radością, a jej bohaterowie udowadniają, że prawdziwa miłość potrafi przezwyciężyć czas.
Młody i przystojny Julian Cruz wiedzie szczęśliwe życie w Los Angeles. Podczas weekendowego wypadu do Nowego Jorku poznaje młodą aktorkę, Josephine Collins. Tajemnicza młoda kobieta podbija jego serce i sprawia, że życie Juliana wywraca się do góry nogami. Z pozoru wszystko układa się wspaniale, choć najbliższy przyjaciel Juliana i przyjaciółka Josephine ostrzegają go przed tym związkiem. Jednak po zaledwie trzech tygodniach Julian oświadcza się i Josephine zgadza się zostać jego żoną. Tuż przed ślubem dochodzi do tragedii…
Załamany Julian decyduje się na przeprowadzkę do Londynu, gdzie szuka powracającej do niego we śnie ukochanej. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym kucharzem daje mu nadzieję, że znów uda mu się zobaczyć Josephine. Julian decyduje się poświęcić wszystko i wyruszyć w podróż przekraczającą granice czasu i przestrzeni, z której nikt dotąd nie powrócił.
Czy uda mu się odnaleźć ukochaną i rzucić wyzwanie losowi? Czy wiara i miłość wystarczą, by odwrócić bieg tragicznych wydarzeń?

Natasza Socha - "(Nie)piękność"
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data premiery: 15.05.2019
Nasturcja ma dwadzieścia osiem lat i piękne imię, choć sama czuje się kwintesencją brzydoty. W czasach, gdy uroda determinuje wszystko, Nasturcja coraz bardziej zamyka się w sobie. Flirtuje przez Internet z nieznajomymi mężczyznami, uwodząc ich pod maską anonimowości.
Czterdziestopięcioletnia Paulina jest jej całkowitym zaprzeczeniem. Pod każdym względem zdaje się być ideałem piękna, choć nikt nie wie ile ją to kosztuje i jak bardzo czuje się samotna. Jej każdy kolejny związek kończy się katastrofą.
Drogi obu kobiet przecinają się pewnego dnia, by uroda i brzydota mogły się przeniknąć i pomóc sobie wzajemnie.
Co tak naprawdę wyznacza współczesne kanony piękna? Czym jest atrakcyjność? Jak bardzo czujemy się dobrze sami ze sobą? Czy mężczyźni faktycznie szukają kobiet nieskazitelnych?
Niepiękność to skaza czy atut?

Dorota Milli - "Wyspa wspomnień"
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 15.05.2019
„Zatęskniłam za morskim smakiem powietrza, za dobrze znanymi uliczkami. Tutaj przeżyłam najwspanialsze chwile. Na wyspie...” 
Pełna niepewności Lilianna wraca do miejsca, które wypełnione jest radosnymi, ale i mrocznymi wspomnieniami z przeszłości. Kiedyś ona i jej dwie przyjaciółki obiecały sobie, że dziesięć lat później ponownie spotkają się na wyspie, która w młodości była ich domem. Dawne miejsca witają kobiety nowymi obietnicami. 
W pięknym nadmorskim Dziwnowie spotykają starych przyjaciół, udaje im się także zawrzeć nowe, interesujące znajomości. Wspólnie z przystojnym policjantem i intrygującym prokuratorem wędrują dawnymi ścieżkami, szukają rozwiązania starych, zapomnianych tajemnic. Ale przede wszystkim muszą odnaleźć prawdę o sobie. 
Czy i tym razem powrót okaże się nowym początkiem, szansą na miłość i obietnicą spełnienia dawnych marzeń?

Kristin Lietz Harmel - "Dom przy ulicy Amelie"
Wydawnictwo: Świat Książki
Data premiery: 15.05.2019
Gdy Ruby Henderson Benoit przybywa w 1939 roku do Paryża ze swoim świeżo poślubionym mężem Marcelem, wyobraża sobie, jak spacerują pod rękę rozległymi bulwarami, skąpanymi w złotym świetle popołudnia. Lecz wojna wisi w powietrzu. Naziści wchodzą do Francji, a jej małżeństwo zaczyna się rozpadać.
Żydówka Charlotte Dacher ma jedenaście lat, gdy Niemcy wkraczają do paryskiej stolicy. Flagi ze swastykami złowrogo łopoczą na wietrze. Jej prawa zostają ograniczone i ma nosić żółtą gwiazdę. Charlotte uważa, że gorzej być nie może. Lecz wówczas zaczynają się masowe deportacje. Jej dotychczasowe życie legnie w gruzach.
Thomas Clarke wstępuje w szeregi RAF, aby chronić swój kraj. Blitzkrieg wytraca moc, lecz podczas bombardowania ginie jego ukochana matka. Thomas traci wiarę w sens swoich działań. W końcu w cieniu paryskiej wieży Eiffla niespodziewanie odkrywa nowy powód, by walczyć dalej – oraz wracać do domu.
Kiedy ich losy splatają się, Ruby, Charlotte i Thomas muszą wykazać się odwagą, przeciwstawić się nazistom – i ponownie otworzyć zbolałe serca na uczucia. Walczą, aby przeżyć.

Bernard Cornwell - "Płonące ziemie"(Wojny wikingów #5)
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 15.05.2019
Piąty tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial "Upadek królestwa".
Duńczycy wciąż zagrażają królestwu Alfreda: jarl Haesten przywiódł do wybrzeży Wessexu osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent. Uhtred, dowodzący teraz załogą Londynu, chce walczyć z Haestenem, ale z woli władcy układa się z nieprzyjacielem. Alfred rozkazuje mu też wyruszyć do Aescengum – tam bowiem zamierza rozgromić armię Krwawowłosego. W drodze do warowni Uhtred rozbija oddział dowodzony przez piękną i niebezpieczną Skade, kochankę i wieszczkę Haralda...

Sarah J. Maas - "Królestwo Popiołów (Szklany Tron #6.2)
Wydawnictwo: Uroboros
Data premiery: 15.05.2019
Wyczekiwany latami finał serii "Szklany tron"!
Światowy bestseller królowej fantasy, Sarah J. Maas, oferuje czytelnikowi epickie, niezapomniane zakończenie! Życiowa podróż Aelin – od niewolnicy do królowej niegdyś wielkiego królestwa – osiąga swój rozdzierający serce finał, gdy wybucha wojna na świecie. Gdy wszystkie wątki w końcu się łączą, wszyscy muszą stanąć do walki o przyszłość. Niektóre więzy pogłębią się jeszcze bardziej, podczas gdy inne zostaną zerwane na zawsze w wybuchowym ostatnim rozdziale serii "Szklany tron".
Thomas Harris - "Cari Mora"
Wydawnictwo: Agora
Data premiery: 21.05.2019
Thomas Harris, twórca Hannibala Lectera, autor "Milczenia owiec" i "Czerwonego smoka", wraca po 13 latach z nową książką. "Cari Mora" to wciągająca opowieść o złu, chciwości i mrocznej obsesji – Harris w najwyższej formie!
Przestępcy od lat próbują wytropić skarb ukryty pod posiadłością należącą niegdyś do Pablo Escobara w Miami Beach. W wyścigu po 25 milionów dolarów w złocie prowadzi targany chorymi namiętnościami Hans-Peter Schneider – człowiek, który zarabia na życie, realizując przerażające fantazje bogaczy.
Na drodze staje mu Cari Mora, piękna strażniczka rezydencji, która znalazła w Stanach schronienie przed przemocą panującą w jej kraju. Schneider wkrótce pozna zaskakujące umiejętności Cari i przekona się, jak silna jest jej wola walki.
Między męskim pragnieniem a kobiecym instynktem przetrwania czają się potwory.
A żaden pisarz nie kreuje potworów tak sugestywnie jak Thomas Harris

Laila Shukri - "Perksa zmysłowość"
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data premiery: 28.05.2019
Szaleńcza miłość nawet za cenę śmierci? 
Znana z "Perskiej zazdrości" Joanna, podejrzewając swojego męża, kuwejckiego biznesmena, o kolejną zdradę, pod wpływem impulsu wylatuje na rajską wyspę Bali. W towarzystwie swojej przyjaciółki Angeliki i Jennifer, świeżo upieczonej rozwódki, chce zapomnieć o małżeńskich problemach i wcześniejszych dramatycznych przeżyciach. Kiedy na jej drodze staje Richard, zniewalająco przystojny Amerykanin, który razem ze swoimi kolegami przyjechał na Bali, aby wesprzeć Jennifer, Joanna zakochuje się w nim niemal od pierwszego wejrzenia. 
Czy jej mąż, Ali, dowie się o zdradzie? Czy czeka ją straszna kara ukamienowania, która w jego kulturze grozi kobiecie za cudzołóstwo? Czy Joanna będzie miała możliwość wyboru? Do czego zaprowadzi ją szaleńcza miłość, która ogarnęła ją niespodziewanie na czarownej wyspie Bali? 
Laila Shukri po raz kolejny wprowadza czytelnika w świat wielkich uczuć i namiętności. 

I tak prezentują się najciekawsze według mnie tytuły, które wyjdą w maju :)

sobota, 1 kwietnia 2017

382. Luźna Sobota: Podsumowanie marca i TBR na kwiecień!

LADY SPARK
Gdyby nie fakt, że jestem osobą obowiązkową, gdyby nie fakt, że lubię robić wszystko tak jak zaplanowałam i gdyby nie fakt, że jestem perfekcjonistką to olałabym swoją część podsumowania i TBR-aru i po prostu zakopała się pod kołdrą. Wyrywanie ósemek boli. A one jeszcze mszczą się po wszystkim gorączką, bólem i brakiem chęci na wszystko. No nic postanowiłam się zmusić i popatrzeć, co ja przeczytałam do tej pory. Marzec czytelniczo był dobry, a nawet bardzo dobry. Z racji tego, że przeczytałam 5 książek czuję się szczęśliwa.

1. "Chwila na miłość" Joanna Stovrag (368 stron) [2,6 cm] 10/10
Długo oczekiwana książka i warta była tego wszystkiego. Była we mnie każdą stroną, każdym wspomnieniem autorki. Trochę mi żal, że nie czytałam jej przed pracą licencjacką, ale no mówi się trudno i idzie się dalej. Dobrze, że w ogóle ją dostałam, bo wrócę do niej z pewnością nie raz.
2. "Rodzina O." Ewa Madeyska; seria: "Rodzina O," #1 (544 strony) [3,5 cm] 8/10
Przyznam, że okładka nie mówiła nic. Opis nie mówił nic. Wzięłam, bo lubię wyzwania. Nie żałuję. Czasy PRL-u idealnie oddane. Rodzinne tajemnice, postępowanie tak, aby ludzie nie plotkowali, żeby wstydu w małym mieście nie było. I ta końcówka! Istna jazda bez trzymanki.
3. "Mistyfikacja" Candace Camp (450 stron) [3,3 cm] 8/10
Nie spodziewałam się, że mogę tak dobrze bawić się przy zwykłym romansie historycznym. A ja proszę Państwa nie chciałam tego kończyć. Bohaterowie ciekawi, cała fabuła też, chociaż nie skupiałam się na tym, bo wiedziałam, że zaraz wszystko dostanę na tacy. Miałam się zrelaksować przed kolejną trudną serią i to zrobiłam.
4. "Łzy księżniczki" Jean Sasson; seria "Księżniczka Sułtana" #4 (432 strony) [3,4 cm] 7/10
Klimaty muzułmańskie są mi znane, to wiecie. Dlatego też chętnie sięgam po książki z tej tematyki, bo próbuję zrozumieć wyznawców tej religii. Tutaj poznajemy Księżniczkę Sułtanę, która walczy o prawa kobiet w Arabii Saudyjskiej, która jest jedynym państwem, gdzie kobiety nie mogą prowadzić samochodu. Oddaję szacunek Sułtanie, ale jednocześnie uważam, że przez swoje bogactwo jest mocno rozpieszczona i tym, że pomaga próbuje o tym zapomnieć.
5. "Sekrety księżniczki" Jean Sasson; seria "Księżniczka Sułtana" #5 (400 stron) [3,0] 6/10
Ten tom był ciężki. Nie wiem dlaczego, ale bardzo się nudziłam jego czytaniem. Historie opisane po łebkach z wyjątkiem trzech. O kobietach Pakistanu kilka stron... A Sułtana co chwila chwaliła się tym jaka jest bogata i przekonywała, że wcale tego nie potrzebuje, więc ja się pytam: na co jej w takim układzie wielkie akwarium albo mini Morze Czerwone?

Łączna liczba stron: 2194
Średnia liczba stron dziennie: 70
Najgorsza książka marca: ---
Najlepsza książka marca: "Chwila na miłość" Joanna Stovrag
Największe zaskoczenie marca: "Rodzina O." Ewa Madeyska
Największe rozczarowanie marca: ---

TBR
W sumie to TBR się nie zmienia bardzo, ale skoro taka nasza tradycja to wrzucę raz jeszcze ;):
  • "Szukając Alaski" - John Green - Podejście do Greena nr 2. Oby bardziej udane niż pierwsze.
  • "Bliżej słońca" - Richard Paul Evans - Kto czytał recenzję "Szukając Noel" wie, że kocham Evansa i pretenduje do grona moich ulubionych pisarzy. Mam nadzieję, że ta książka również mnie zaczaruje. 
  • "Diabeł ubiera się u Prady" - Lauren Weisberger - Chyba większość z czytelników widziała film lub chociaż kojarzy produkcję. Postanowiłam przeczytać skoro ja już praktycznie nic nie pamiętam. 
  • "Bracia Kliczko" - Leo G. Linder - Zamiłowanie do oglądania sportu odziedziczyłam po dziadku jako jedyna z wszystkich jego wnuków i wnuczek. Na boksie się nie wyznaje, ale starszy z braci Kliczko jest merem Kijowa i w sumie chcę się bardziej dowiedzieć, co nakłoniło go, aby  po zakończeniu kariery sportowca został politykiem
TEA
Uwaga! Uwaga! Stało się! Po raz pierwszy w tym roku  nie dość, że przeczytałam wszystkie zaplanowane książki, to również udało mi się podgonić jedną lekturę! Oby kwiecień był równie owocny, chociaż wiem, że to będzie dosyć intensywny miesiąc. No, ale do odważnych świat należy! A teraz nie przedłużając, zapraszam do podsumowania.

1. "Oblany test" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans, seria 'Sebastian Bergman' #5 (440 stron) [3,3 cm] 8/10
Oblany test to jak dla mnie najlepsza część z całego cyklu. Świetnie skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie (pamiętacie, że nie liczymy tutaj Vanji, prawda?), dynamiczna akcja, czyli jednym krótkim stwierdzeniem – świetny kryminał. I do tego wszystkiego jeszcze ta końcówka! Jak autorzy mogli mi to zrobić?! No jak?! 
2. "Wakacje nad Adriatykiem" Zofia Posmysz (320 stron) [2,9 cm]
Wakacje nad Adriatykiem to lektura wymagająca. Narracja, prowadzona w pierwszej osobie, przeskakuje w czasie i można się w tym troszeczkę pogubić, ale to tylko chwilowe. Po przeczytaniu większej ilości stron można zauważyć pewną zależność – fragmenty odnoszące się do obozowej rzeczywistości to czasem jedno zdanie zajmujące całą stronę, z kolei teraźniejszość to zdania krótsze, poprawniejsze. Ta „przeszłość” tylko z pozoru wydaje się być chaotycznym zlepkiem myśli… bo przecież właśnie tak wyglądają nasze własne podróże w czasie – nieułożone, nieuporządkowane, ale przez to chyba jeszcze bardziej dające do myślenia. 
3. "Był sobie pies" W. Bruce Cameron (391 stron) [2,5] 7/10
Był sobie pies to naprawdę ciepła, mądra książka, do której ja jeszcze na pewno nie raz wrócę. Bailey na dobre zadomowił się również w moim serduchu i nie zamierza się stamtąd ruszać. Nawet jeśli lektura jest przesłodzona i infantylna to w tym konkretnym przypadku to mi zupełnie nie przeszkadza no bo wiecie… ten świat jest naprawdę pomerdany!
4. "Fak maj lajf" Marcin Kącki (317 stron) [2,3 cm] 7/10
Fak maj lajf nie jest lekturą dla wszystkich. To książka brudna, brutalna, oddająca szarą rzeczywistość, ale przy tym wszystkim jest naprawdę dobra. Marcin Kącki wykreował bohaterów mocnych, wyrazistych, którzy są zobrazowaniem najgorszych ludzkich cech i pobudek. Jeśli nie boisz się pobrudzić, to koniecznie daj szansę debiutanckiej powieści autora!

5. "Dziewczyny z Solidarności" Anna Herbich, seria'Historie prawdziwe' (366 stron) [3,3 cm] 7/10
Lektura autorstwa Anny Herbich, w moim odczuciu, jest niezwykle potrzebną i ciekawą książką. To świadectwo kobiet, które na własnej skórze poznały, czym groziło niezgadzanie się z władzą ludową. Każda z jedenastu przedstawionych historii jest interesująca i pouczająca. Muszę się przyznać, że sama byłam na siebie zła, że o niektórych bohaterkach książki nigdy wcześniej nie słyszałam. Te kobiety pokazały, że na równi z mężczyznami walczyły, nawet, jeśli nie z bronią w ręku to ich wkład w wolną Polskę jest równie wielki. Polecam! Gorąco polecam! 
Łączna liczba stron: 1834
Średnia liczba stron dziennie: 59
Najgorsza książka marca: ---
Najlepsza książka marca: "Wakacje nad Adriatykiem" Zofia Posmysz
Największe zaskoczenie marca: "Fak maj lajf" Marcin Kącki
Największe rozczarowanie marca: ---

TBR


  • Cykl "Zastępy Anielskie" (Żarna niebios, Siewca wiatru, Zbieracz Burz. Tom I, Zbieracz Burz. Tom II, Brama Światłości) Maja Lidia Kossakowska - kilka lat temu przeczytałam trzy części tej serii i byłam oczarowna! Z wielką przyjemnością poznam całość! 

  • Jednocześnie postanowiłam zapoznać się z jedną z największych "cegieł" w mojej biblioteczce, mianowicie z "Klasyką poezji polskiej. Od średniowiecza do współczesności". Mam jednak takie przeczucie, że dopiero w maju zapoznam się z całością.

czwartek, 16 marca 2017

376. Psychopata czy obrońca wyższych wartości, czyli „Oblany test”


AUTOR: Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt
TYTUŁ ORYGINALNY: De underkända
TŁUMACZ: Maciej Muszalski
SERIA: Czarna Seria
CYKL: Sebastian Bergman
TOM: Piąty
ROK WYDANIA: 2016
WYDAWNICTWO: Czarna Owca

OPIS
Piąta książka z popularnej serii o Sebastianie Bergmanie. Tym razem Sebastian i jego koledzy
z Krajowej Policji Kryminalnej będą musieli rozwiązać skomplikowany przypadek seryjnego
mordercy.
Zwłoki celebryty z telewizyjnego reality show zostają odnalezione w opuszczonej szkole.
Mężczyzna siedzi przywiązany do szkolnej ławki ze wzrokiem skierowanym w róg sali.
Do głowy przyczepione ma ośle uszy, a do pleców przytwierdzone zszywaczem znaki
zapytania. Zginął od kuli. Szybko pojawiają się kolejne ofiary. Wszystkie łączy jedno – były
gwiazdami telewizji. [1]

RECENZJA
Oblany test to piąta i jak na razie ostatnia część serii o Sebastianie Bergmanie. Jak do tej pory autorzy - Michael Hjorth ora Hans Rosenfeldt – nie licząc jakiś niuansów, pozytywnie mnie zaskakują. Nic, więc dziwnego, że po Niemowie od razu wzięłam się za kolejną część. Byłam ogromnie ciekawa, co zostawi po sobie dotychczasowe zakończenie cyklu – ulgę, że to już koniec czy raczej wściekłość, że jeszcze nie ma kolejnej części. Po ponad czterystu stronach muszę głośno przyznać, że jestem wnerwiona! Jestem koszmarnie zła na autorów, że jeszcze się nie „spięli” i nie dali do opublikowania szóstego tomu! Po zaserwowaniu takiej końcówki, ja się pytam Panowie: jak żyć, jak żyć?! 

Uczestnik popularnego reality show zostaje odnaleziony martwy w opuszczonej na okres ferii szkole. Po przybyciu na miejsce policja od razu stwierdza morderstwo. Mężczyzna został zabity strzałem w głowę, a do jego nagich pleców przyczepiono niezaliczony test z wiedzy ogólnej. Szybko okazuje się, że w podobny sposób została zamordowana młoda kobieta, która również swego czasu występowała w telewizyjnym programie. Do akcji ponownie wkracza Krajowa Policja Kryminalna, a jej szef Torkiel, po raz kolejny włącza do dochodzenia Sebastiana Bergmana. Psycholog tworzy profil sprawcy, jednak schwytanie Mordercy z Reality Show wcale nie jest takie łatwe. Zabójca jest niezwykle inteligentny, a zabijanie kolejnych osób traktuje jak swoistego rodzaju misję – chce odrzucić złe ziarna, wyeliminować ze społeczeństwa jednostki, których poziom inteligencji nie jest wystarczająco wysoki.

Podczas czytania Oblanego testu znowu nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że autorzy podzielili się głównymi wątkami. Kryminał został poprowadzony w sposób fenomenalny. Czytelnik mógł się poczuć jak na ekstremalnej kolejce górskiej, na której podczas jazdy wydarzenia pędziły coraz szybciej, żeby samą końcówką wręcz wbić w fotel. Ostatnie 150 stron wręcz połknęłam, na raz i bez popijania. Nie mogłam oderwać się od lektury i chociaż naprawdę bardzo rzadko to robię to tutaj komentowałam głośno każde kolejne wydarzenie i zachowania poszczególnych bohaterów. Wątek obyczajowy również był, nie można temu zaprzeczyć, ale mi osobiście nie przeszkadzał – szedł dalszym torem i nie był tak nachalny jak to miało miejsce w Grobie w górach. 

Zakończenie dla mnie to jedna wielka miazga! Po prostu nie zgadzam się z tym, że autorzy zdecydowali się właśnie w tym miejscu zamknąć ten tom. Nie, nie, i jeszcze raz nie! To strasznie niesprawiedliwe bo jak na razie na horyzoncie nie widać szóstej części, a ja na samą myśl o tym, że mam tyle czasu trwać w niepewności co dalej dostaje białej gorączki! Panowie nie tak się umawialiśmy! 

Jak na serię o Sebastianie Bergmanie odniosłam wrażenie, że coraz mniej tego naszego tytułowego bohatera w kolejnych częściej. Oczywiście nadal jest postacią pierwszoplanową, ale pozostałym członkowie grupy, z którą pracuje psycholog, przynajmniej w moim odczuciu, poświęcono nieproporcjonalnie dużo miejsca względem Bergmana. Kompletnie nie rozumiem „sympatii” (nie wiem jak inaczej dobrze to określić) autorów co do Vanji, ją najchętniej w ogóle wyrzuciłabym z całego cyklu – nic nie wnosi, denerwuje i jeszcze zabiera cenne miejsce, które można byłoby poświęcić Sebastianowi! 

Jak już wspomniałam o Vanji to może przejdę właśnie do bohaterów. Ogólnie, nie licząc tej nieszczęsnej mojej „ulubienicy”, wszystkie postacie są naprawdę świetnie wykreowane. Nie są wyidealizowane, autorzy nie boją się uwydatniać ich wad, a przez to ja sama mam wrażenie, że nie są tylko pustą formą, ale mają szczelnie wypełniony każdy jej najmniejszy zakamarek.  Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o Vanji, która jak dla mnie jest idealnym przykładem na próbę stworzenia fascynującej bohaterki, z koszmarnie irytującej babochy! Ma ponad 30 lat, a zachowuje się jak rozwydrzony bachor, który na dodatek jest bardo krytyczny dla wszystkich wokół, ale w sobie nie widzi nic złego. Pod sam koniec miałam ogromną ochotę ją udusić – Lady Spark powiedziała, że to byłoby morderstwo w afekcie, więc chyba każdy sąd by mnie uniewinnił. 

Jeśli chodzi o język, podobnie jak w pozostałych częściach, nie mogę się do niczego przyczepić. Styl autorów, pomimo tej widocznej granicy w wątkach i podjęcia ciężkiego tematu, jest lekki, przejrzysty i łatwy w odbiorze. Książkę czyta się w rekordowym tempie i czytelnik sam nie wie, kiedy zapoznał się z całą pozycją. 

Czasami można się spotkać z taką serią, w której ścisłe trzymanie się chronologii jest zbędne. Jeśli chodzi o serię z Sebastianem taki zabieg jest niemożliwy i co więcej zabiłby przyjemność z czytania. W Oblanym teście aż roi się od odniesień do poprzednich części, dlatego też tak trudno było mi napisać recenzje, żeby niechcący nie przekazać zbyt dużo informacji.

Oblany test to jak dla mnie najlepsza część z całego cyklu. Świetnie skonstruowana fabuła, wyraziści bohaterowie (pamiętacie, że nie liczymy tutaj Vanji, prawda?), dynamiczna akcja, czyli jednym krótkim stwierdzeniem – świetny kryminał. I do tego wszystkiego jeszcze ta końcówka! Jak autorzy mogli mi to zrobić?! No jak?! 

„Odległość między nimi była zbyt duża, żeby być blisko. I zbyt mała, żeby nic nie czuć.” ~ Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt, Oblany test, Warszawa 2016, s. 153

OCENA: 8/10


Dzień dobry. Książkę przeczytałam w niedzielę i uwierzycie, że jeszcze nie mogę się pogodzić z faktem, że tak się skończyła? Ja się na to po prostu nie zgadzam! A tymczasem życzę Wam spokojnego dnia i do zobaczenia w następnym tygodniu,
Tea

[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa

czwartek, 2 marca 2017

371. Czy aby na pewno milczenie jest złotem?


AUTOR: Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt
TYTUŁ ORYGINALNY: Den stumma flickan
TŁUMACZ: Maciej Muszalski
SERIA: Czarna Seria
CYKL: Sebastian Bergman
TOM: Czwarty
ROK WYDANIA: 2015
WYDAWNICTWO: Czarna Owca

OPIS
W domu w Torsby znaleziono zamordowaną rodzinę Carlstenów. Na miejsce zbrodni zostaje wezwana krajowa policja kryminalna. To będzie trudne śledztwo, które dodatkowo się skomplikuje, gdy jedyny podejrzany zostanie znaleziony martwy, zastrzelony z tej samej broni co Carlstenowie.
W trakcie dochodzenia wychodzi na jaw, że istnieje świadek zamordowania tej rodziny. To dziesięcioletnia Nicole, która feralnego dnia składała wizytę swoim kuzynom. Jej ślady urywają się w gęstym lesie za domem. Trzeba ją niezwłocznie odnaleźć, zanim morderca dowie się o jej istnieniu.
Nicole zostaje odnaleziona, ale przytłoczona traumatycznymi przeżyciami, nie jest w stanie wydobyć z siebie słowa. Potrafi jedynie rysować, a jej rysunki wskazują jednoznacznie na to, że widziała mordercę. Dla Sebastiana niema Nicole jest nie lada wyzwaniem, a on postara się uczynić wszystko, aby nawiązać z nią kontakt i nie podeptać przy tym jej jestestwa. Mała Nicole przypomina mu bowiem jego własną córkę, którą stracił podczas tsunami. W tym czasie do mordercy dociera wiadomość o istnieniu i miejscu pobytu małej Nicole. [1]

RECENZJA
To już moje przedostatnie spotkanie z Sebastianem Bergmanem i całym zespołem szwedzkiej Policji Kryminalnej. Muszę się przyznać, że nawet trochę mi smutno. Seria autorstwa Michaela Hjortha oraz Hansa Rosenfeldta, przynajmniej jak do tej pory, uważam za bardzo dobry, równy cykl, a sami autorzy zasługują na pochwałę i gratulację… chociaż…

Matka, ojciec, dwóch małych synów – cała rodzina, wszyscy zostali zamordowani. Zabójca „odwiedził” ich nagle, zaskoczył w domu, przy typowych domowych obowiązkach. Nikt nie spodziewał się tego, że śmierć nadejdzie tak znienacka. Miejscowa policja nie jest w stanie samodzielnie odnaleźć sprawcy, więc w do „wyścigu” wkracza Krajowa Policja wraz z psychologiem Sebastianem Bergmanem. Dla tego ostatniego po raz kolejny całe śledztwo jest niezwykle ciężkie – dwóch małych chłopców w bestialski sposób zostało zamordowanych… kolejne dzieci, martwe. Jakby tego było mało szybko okazuje się, że podczas morderstwa w domu znajdowała się dziesięcioletnia dziewczynka, której cudem udało się wydostać z miejsca zbrodni. Od razu rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania małej Nicole… szukają wszyscy – policja, mieszkańcy… i zabójca. 

Bardzo się cieszę, że autorzy odeszli od schematu użytego w trzeciej części, gdzie wątek obyczajowy całkowicie przysłonił i zepchnął na dalszy plan historię kryminalną. Niemowa to kryminał z krwi i kości i trzeba przyznać, że naprawdę dobry kryminał. Oczywiście obyczajówka też się pojawiła, żeby nie było, ale nie jest już tak „nachalna” jak tom wcześniej . Krótko, zwięźle i na temat – super dynamika, wciągająca fabuła, jest bomba. 

Niemniej jednak odniosłam wrażenie, że sami autorzy chyba musieli trochę powachlować z rozłożeniem swojego wkładu. O ile w pierwszych dwóch częściach styl był cały czas zbliżony o tyle już później coraz bardziej widoczna była (przynajmniej dla mnie) granica pomiędzy poszczególnymi wątkami. Oczyma wyobraźni widziałam dwóch pisarzy, obaj z ogromnym potencjałem, obaj z fajnym zacięciem, tylko, że najlepiej sprawdziliby się w oddzielnych repertuarach – jeden z Panów zostałby niekwestionowanym królem kryminały, a drugiego orzekłoby się drugim Sparksem. Chyba nie muszę mówić, którego książki znalazłby się na mojej półce.

Czy ja wspominałam już kiedyś, że Sebastian Bergman jest łajdakiem? Nie? No to Wam to mówię teraz – tytułowy bohater serii to łajdak, ale mimo wszystko ja tak go lubię! Od pierwszej części policyjny psycholog znalazł sobie wygodne siedzisko w moim czytelniczym serduszku i co najważniejsze, nie zamierza się stamtąd nigdzie ruszać! Jest specyficzny, ale przez to jest dla mnie wyjątkowy. Ale nie tylko on zdobył moją sympatię… zauważałam, że czuję coraz większy sentyment do Torkiela, a w tej części nie sposób współczuć małej Nicole. Jednak jest jedna bohaterka, która regularnie psuje mi krew… oczywiście Vanja. Uch, najchętniej wsadziłabym ją w rakietę w kosmos i niech już nie wraca! Paskudne babsko! 

Jeśli chodzi o język, podobnie jak w pozostałych częściach, nie mogę się do niczego przyczepić. Styl autorów, pomimo tej widocznej granicy w wątkach i podjęcia ciężkiego tematu, jest lekki, przejrzysty i łatwy w odbiorze. Książkę czyta się w rekordowym tempie i czytelnik sam nie wie, kiedy zapoznał się z całą pozycją. 

Czasami można się spotkać z taką serią, w której ścisłe trzymanie się chronologii jest zbędne. Jeśli chodzi o serię z Sebastianem taki zabieg jest niemożliwy i co więcej zabiłby przyjemność z czytania. W Niemowie aż roi się od odniesień do poprzednich części, dlatego też tak trudno było mi napisać recenzje, żeby niechcący nie przekazać zbyt dużo informacji.

Niemowa to bardzo dobry, wciągający kryminał z interesującą fabułą. Cieszę się, że autorzy postanowili odejść od obyczajówki i zająć się, podobnie jak w pierwszych częściach, wątkiem kryminalnym. Już dawno nie czytałam tak równej i przede wszystkim dobrej serii, więc z całego czytelniczego serducha polecam!

OCENA: 7/10


Dzień dobry bardzo! Dzisiaj Lady Spark i ja mamy dzień dentysty… trzymajcie za nas kciuki, bo mogą nam się przydać! Do zobaczenia za tydzień,
Tea

[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa

czwartek, 23 lutego 2017

368. Kryminał czy obyczajówka? Oto jest pytanie!

AUTOR: Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt
TYTUŁ ORYGINALNY: Fjällgraven
TŁUMACZ: Alicja Rosenau
SERIA: Czarna Seria
CYKL: Sebastian Bergman
TOM: Trzeci
ROK WYDANIA: 2013
WYDAWNICTWO: Czarna Owca

OPIS
Jesień. Dwie przyjaciółki wędrują górskimi szlakami Jämtlandii. Podczas ulewnego deszczu, idąc brzegiem rwącej rzeki, jedna z kobiet wpada do wody. Udaje jej się wyjść cało z opresji, jednak przy okazji turystki dokonują makabrycznego odkrycia. 
Z brzegu rzeki wystaje szkielet ludzkiej dłoni. Przybyła na miejsce lokalna policja stwierdza, że zakopano tu sześć ciał, w tym dwoje dzieci. Szybko wychodzi na jaw, że nie jest to wykopalisko archeologiczne i w sprawę zostaje zaangażowany Krajowy Wydział Zabójstw. Sebastian Bergman jest teraz częścią zespołu i razem z innymi jedzie do Jämtlandii, gdzie rozpoczyna się żmudna praca związana z identyfikacją ofiar.
W tym samym czasie telewizyjny dziennikarz śledczy bada sprawę zaginięcia dwóch afgańskich azylantów, którzy według władz przepadli bez wieści latem 2003 roku. Żona jednego z nich, nie wierząc w zniknięcie męża, w akcie desperacji skontaktowała się z dziennikarzem. Kiedy ten przygląda się sprawie bliżej, odkrywa, że jest w nią zamieszana szwedzka tajna policja, a dochodzenie utajniono, motywując to względami bezpieczeństwa państwa. [1]

RECENZJA
Bardzo długo nie było mnie tutaj z recenzją kolejnej części serii o Sebastianie Bergmanie – policyjnym psychologu po przejściach, który wraca do pracy po dłuższej przerwie – dlatego teraz jestem, tadam! Mówiąc już całkiem poważnie, po dwóch bardzo dobrych tomach bardzo szybko sięgnęłam po trzecią „porcję” kryminalnych zagadek zaserwowanych przez Michaela Hjortha oraz  Hansa Rosenfeldta.

Krajowy Wydział Zabójstw po raz kolejny jest potrzebny. Na górskim szlaku położonym w okolicy Jämtlandii zostaje odkryty masowy grób – czwórka dorosłych i dwoje dzieci. Ciała, a raczej szkielety, są w takim stanie, że bardzo ciężko dokonać identyfikacji. Zespół Torkiela stoi przed trudnym zadaniem, ale dla Sebastiana ta sprawa jest wyjątkowo trudna – zamordowane zostały dzieci. Jednocześnie telewizyjny dziennikarz śledczy zaczyna interesować się sprawą zniknięcia dwóch afgańskich imigrantów. Wydawać by się mogło, że oba zdarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego… ale czy aby na pewno? 

O ile w pierwszych dwóch tomach serii byłam zachwycona tym, że autorzy prowadzili akcje bardzo dynamicznie, o tyle z przykrością muszę stwierdzić, że Grób w górach mnie zawiódł. Wątek kryminalny, który przecież powinien być na pierwszym miejscu, został całkowicie przesłonięty przez wydarzenia z życia głównych bohaterów. Oczywiście nie można mieć za złe autorom, że chcieli bardziej przybliżyć czytelnikom swoje postacie, no ale… to miał być kryminał, a nie obyczajówka z wątkiem kryminalnym.  Główna sprawa morderstwa sześciu osób została niemal całkowicie zepchnięta na drugi plan i nad tym ubolewam. O ile zapoznawanie się z przemyśleniami Sebastiana, Ursuli czy Billego nie był dla mnie problemem, o tyle życie Vanji… no, ale o tym za chwilę. Wracając jeszcze do samej fabuły – skonstruowana intryga była naprawdę bardzo dobra, brakowało mi jednak głębszej analizy. Na dobrą sprawę bohaterowie „przypomnieli” sobie o znalezieniu motywu i zabójcy na 100 ostatnich strach i na szczęście właśnie na przestrzeni tych kartek autorom udało się mnie przekonać do tej części. A sama końcówka sprawiła, że musiałam momentalnie sięgnąć po czwarty tom! 

Jak już wspomniałam o Vanji to muszę ten wątek rozszerzyć. Mój brak sympatii do bohaterki nie jest chyba nikomu obcy. W poprzednich częściach Vanja to ideał pod każdym względem – najbardziej inteligentna w zespole, najbardziej sprytna, po prostu naj, naj, naj! Co więcej ona sama była przekonana o tym, że jest najlepsza we wszystkim. W trzecim tomie autorzy postanowili trochę zagrać pani idealnej na nosie zsyłając na nią wszystkie możliwe plagi. I tak Vanja przez ponad 400 stron ma rzucane kłody pod nogi i jeszcze do tego wszystkiego przycięte skrzydła! Nie wiem o co chodziło Panom pisarzom dokonując takiego zabiegu, ale robienie z niej męczennicy jeszcze bardziej nastawiło mnie do niej wrogo (ja chyba naprawdę jestem bezduszna). Sam Sebastian co prawda troszeczkę spiłował pazurki, ale nadal ma w sobie coś z Bergmana z Ciemnych sekretów. No i nadal go lubię. Jest specyficzny, to fakt, ale ja lubię jak bohater się czymś wyróżnia. 

Jeśli chodzi o język, podobnie jak w poprzednich części, nie mogę się do niczego przyczepić. Styl autorów, pomimo podjęcia dosyć ciężkiego tematu, jest lekki, przejrzysty i łatwy w odbiorze. Książkę czyta się w rekordowym tempie i czytelnik sam nie wie, kiedy zapoznał się z całą pozycją, a to prawie 500 stron!

Czasami można się spotkać z taką serią, w której ścisłe trzymanie się chronologii jest zbędne. Jeśli chodzi o cykl z Sebastianem taki zabieg jest niemożliwy i co więcej zabiłby przyjemność z czytania. W Grobie w górach aż roi się od odniesień do poprzednich części, dlatego też tak trudno było mi napisać recenzje, żeby niechcący nie przekazać zbyt dużo informacji.

Grób w górach to jak do tej pory najsłabsza część całego cyklu. Za mało kryminału, za dużo obyczajówki. Gdyby nie te ostatnie 100 stron moja ocena byłaby niższa, ale po takiej końcówce musiałam ją ponieść. 

OCENA: 6/10

Dzień dobry, dzisiaj jest wyjątkowy dzień! Dokładnie 43 lata temu, moi rodzice powiedzieli sobie sakramentalne „tak”! Piękna rocznica, co zresztą powtarzam co roku. Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się cieplutko, 
Tea

[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa


sobota, 4 lutego 2017

362. Podsumowanie pierwszego miesiąca roku 2017 + TBR na luty!

LADY SPARK
Pierwszy miesiąc roku, a ja już mam sześć książek za sobą, ale to wszystko z powodu braku pracy. Na szczęście od lutego wszystko wróci do normy, co mnie osobiście bardzo cieszy. Mam nadzieję tylko, że reszta roku będzie w miarę dobra i nie powtórzy się sytuacja z jego początku, bo na obecny moment potrzebuję po prostu spokojnego trybu: praca-dom, praca-dom i tak ciągle, bo moje zdrowie poważnie podupada przez to co się u mnie dzieje. No, ale przejdźmy do podsumowania, gdzie pierwszy i ostatni raz w tym roku widzicie sześć książek przeczytanych przeze mnie.


1. "Słodka morska bryza" Barbara Delinsky (464 strony) 6/10
Powieść obyczajowa, która nie zaskakuje ani fabułą, ani zakończeniem, ale jednocześnie jest pełna emocji i bardzo przyjemna w odbiorze, a pod koniec bije z niej ogromne ciepło. Ja polubiłam styl autorki, który jest przystępny i pozwala czytelnikowi się rozluźnić podczas czytania.
2. "Minaret" Leila Aboulela; seria "Kobiety Orientu" (336 stron) 7/10
Tematyka arabska nigdy nie jest łatwa i przyjemna. To zawsze trudny temat i mało rozumiany przez ludzi wychowanych w cywilizacji zachodniej. Jednak uważam, że warto czasem zapoznać się z tym, jak ci ludzie myślą, jak żyją i jaka jest ich przeszłość, bo to bardzo często ułatwia spojrzenie na to dlaczego nagle, w sposób gwałtowny zwracają się ku islamowi z większą mocą niż do tej pory i stają się radykałami.
3. "Letnie rozkosze" Nora Roberts (480 stron) 3/10
Nie jestem rozczarowana oceną. Spodziewałam się czegoś takiego. Po "Minarecie" musiałam wziąć coś lżejszego, bo inaczej mogłabym wpaść w błędne koło i nie wyjść z niego za szybko. Dwie powieści w jednej książce. Nic to cudo ni to gniot.
4. "Dziewczyny wyklęte" Szymon Nowak (530 stron)  5/10
Książka, która jest największym rozczarowaniem stycznia. Dlaczego? Bo styl autora pozostawia za dużo do życzenia. Gdyby wyciąć fragmenty, gdzie pozwala sobie na wchodzenie w psychikę postaci, gdy opisuje iskrzący się śnieg czy gwiazdy nocą to ta książka byłaby rzetelnym zbiorem szesnastu Polek, które przeszły piekło w świecie komunistycznej Polski. Jednak te całe opisy, które miały ułatwić mi czytanie tylko mnie rozpraszały i wybijały z rytmu. Mimo to jest to książka trudna i bolesna, bo ja nie byłam wstanie przeczytać więcej niż dwóch czy trzech postaci jednego dnia. Moja psychika tego po prostu nie wytrzymywała.
5. "Gama uczuć" Maria Rodziewiczówna (64 strony) 4/10
Cztery krótkie nowelki, które czekały na swoje przeczytanie. Nie przeczytałam tego w dwa dni, bo mają w sobie głębsze przesłanie, ale też mnie nie porwały.
6. "Sekretna szkatuła" - Martin Langfield (508 stron) 1/10
O Boże! Co to za droga przez mękę i piekło. Płaczę, bo tyle drzew straciło swoje życie, żeby ta książka mogła powstać! Nigdy nie powinna. Bełkot wariata i nic więcej. Nic dziwnego, że autor nic więcej do tej pory nie wydał i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi, bo to byłoby coś okropnego. Thriller New Age? A ja się pytam co to jest? Gdzie jest wyjaśnienie tego pojęcia? Próbowałam znaleźć w internetach, ale tylko wyskakiwała mi piosenka jakiegoś zespołu. Oj, dawno nie dałam książce najniższej oceny. Langfield ma szczęście tylko, że to nie jest moja pierwsza książka w tym roku, bo bym była mocno zmartwiona o jakoś następnych, bo jaka pierwsza książka w roku taki cały rok!

Łączna liczba stron: 2382
Średnia liczba stron dziennie: 77
Najgorsza książka stycznia: "Sekretna szkatuła" - Martin Langfield 
Najlepsza książka stycznia: "Minaret" Leila Aboulela; seria "Kobiety Orientu"
Największe zaskoczenie stycznia: "Słodka morska bryza" Barbara Delinsky
Największe rozczarowanie stycznia: "Dziewczyny wyklęte" Szymon Nowak (chodzi mi o styl autora, który psuje odbiór pozycji)


TBR
  • "Diabeł ubiera się u Prady" - Lauren Weisberger - Chyba większość z czytelników widziała film lub chociaż kojarzy produkcję. Postanowiłam przeczytać skoro ja już praktycznie nic nie pamiętam. 
  • "Bliżej słońca" - Richard Paul Evans - Kto czytał recenzję "Szukając Noel" wie, że kocham Evansa i pretenduje do grona moich ulubionych pisarzy. Mam nadzieję, że ta książka również mnie zaczaruje. 
  • "Mistyfikacja" Candace Camp - Coś lekkiego zawsze musi być, żeby nie przesadzić z kalibrem książek. 
  • "Bracia Kliczko" - Leo G. Linder - Zamiłowanie do oglądania sportu odziedziczyłam po dziadku jako jedyna z wszystkich jego wnuków i wnuczek. Na boksie się nie wyznaje, ale starszy z braci Kliczko jest merem Kijowa i w sumie chcę się bardziej dowiedzieć, co nakłoniło go, aby  po zakończeniu kariery sportowca został politykiem. 


TEA
Cóż początek roku niestety nie jest powalający jeśli chodzi o moje czytelnicze wyzwanie. Miało być książek pięć... są tylko trzy. Niemniej jednak, patrząc na to, że styczeń był bardzo intensywnym miesiącem, zwłaszcza pierwsza jego połowa, jestem zadowolona z tego, że w ogóle udało mi się przeczytać więcej niż jedną książkę. Oby w lutym było lepiej! Pozdrawiam.
1."Ciemne sekrety" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans, seria 'Sebastian Bergman' #1 (488 stron) [3,7] 7/10
Ciemne sekrety to całkiem dobre wprowadzenie do serii. Mamy bardzo ciekawą fabułę, dynamiczną akcję i co prawda trochę „oklepanego”, niemniej jednak mimo wszystko interesującego głównego bohatera. Już nie mogę się doczekać kolejnych części historii, więc od razu zabieram się za Ucznia!
2. "Uczeń" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans, seria 'Sebastian Bergman' #2 (580 stron) [4.4 cm] 7/10
Drugi tom cyklu o Sebastianie trzyma równy, dobry poziom. Sama historia niesamowicie wciąga i z ogromną ciekawością i nieukrywaną radością czytelnik daje się wciągnąć w sieć intryg i wątków, które serwują autorzy. Moja przygoda z policyjnych psychologiem jeszcze się nie skończyła i już nie mogę się doczekać kolejnych części!
3. "Królestwo za mgłą" Zofia Posmysz & Michał Wójcik (413 stron) [3,6 cm]
W tej konkretnej recenzji postanowiłam, że nie będę posiłkowała się skalą punktową. Uważam, że Królestwo za mgłą jest pozycją, którą zasługuję na poświęcony jej czas, uwagę i w żadnym wypadku nie powinna była być brana pod jakąkolwiek skalę. To książka, którą trzeba przeczytać po to, żeby nie zapomnieć…
Łączna liczba stron: 1441
Średnia liczba stron dziennie: 46
Najgorsza książka stycznia: ---
Najlepsza książka stycznia: "Królestwo za mgłą" Zofia Posmysz & Michał Wójcik
Największe zaskoczenie stycznia: "Ciemne sekrety" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans
Największe rozczarowanie stycznia: ---

TBR

  • "Grób w górach"/"Niemowa"/"Oblany test" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans - kolejne części serii o Sebastianie Bergmanie
  • "Dziewczyny z Solidarności" Anna Herbich - tej pozycji jestem bardzo ciekawa, więc mam nadzieję, że w tym miesiącu zapoznam się z lekturą

Przy okazji zapraszam na podsumowanie w wersji gadanej :). Będzie mi miło, jeśli i tam zostawicie po sobie ślad ;) 

czwartek, 26 stycznia 2017

358. Sebastian po raz drugi


AUTOR: Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt
TYTUŁ ORYGINALNY: Lärjungen
TŁUMACZ: Alicja Rosenau
SERIA: Czarna Seria
CYKL: Sebastian Bergman
TOM: Drugi
ROK WYDANIA: 2012
WYDAWNICTWO: Czarna Owca

OPIS
W Sztokholmie dochodzi do serii brutalnych morderstw, których ofiarami są kobiety. Śledztwo prowadzone przez zespół pod wodzą Torkela Höglunda nie posuwa się naprzód.
Morderstwa w najdrobniejszych szczegółach przypominają zbrodnie popełnione przez Edwarda Hinde, seryjnego mordercę, którego Sebastian Bergman pomógł aresztować piętnaście lat temu. Hinde jednak nadal odsiaduje wyrok. Policja jest przekonana, że ma do czynienia z naśladowcą.
Sebastian Bergman, specjalista od seryjnych zabójstw, postanawia uczestniczyć w śledztwie. Wkrótce odkrywa, że wszystkie te morderstwa skierowane są przeciwko niemu... [1]

RECENZJA
Zachęcona bardzo dobrymi Ciemnymi sekretami niezwłocznie po ich zakończeniu sięgnęłam po drugą cześć serii o Sebastianie Bergmanie i miałam ogromną nadzieję, że również tym razem się nie zawiodę.

Sztokholm staje się miastem niezwykle niebezpiecznym dla kobiet. W jego obrębie grasuje seryjny morderca. Sposób w który zabija kolejne ofiary jest łudząco podobny do sposobu, którym piętnaście lat temu „posługiwał się” Edwarda Hinde. Pończochy, koszulka nocna, gwałt, poderżnięte gardło – sprawca może być tylko jeden. Jednak całe śledztwo komplikuje fakt, że Hinde odsiaduje w więzieniu karę dożywotniego więzienia. Śledczy z Krajowej Policji Kryminalnej stoją w miejscu i nie mogą odnaleźć klucza, którym posługuje się „Letni Rzeźnik”. Z pomocą przychodzi im Sebastian Bergman, który piętnaście lat temu pomógł wsadzić Edwarda za kratki.

Autorzy po raz kolejny uraczyli swoich czytelników porcją niezwykle dynamicznej akcji i wciągającej fabuły. Historia w Uczniu leci na łeb na szyję i naprawdę trudno narzekać na nudę. Wielowątkowość to bez dwóch zdań ogromny plus powieści, a jak do tego dodamy również narracje prowadzoną z różnych perspektyw mamy prawdziwy misz-masz! Zapoznajemy się z historią „oczami” Sebastiana, Vanji, Ursuli, Torkela, Hinde i samego mordercy. Mimo iż mamy tyle przedstawionych wizji całej sprawy, nadal możemy bawić się w detektywów – łączyć fakty, zwracać uwagi na szczegóły i finalnie rozwiązać zagadkę razem z policjantami.

Sam Sebastian przechodzi małą przemianę i staje się bardziej… empatyczny. Tak, to jest dobre słowo. Już nie jest tak aspołeczny jak w pierwszej części, ale mówiąc szczerze ja chyba jednak wolałam go bardziej w Ciemnych sekretach. Niemniej jednak to wcale nie znaczy, że już go nie lubię… co to, to nie. Nadal uważam, że jest najbardziej charakterystyczną postacią, a trochę wredoty, delikatnie mówiąc, jeszcze nikomu nie zaskoczyło. Ale ponieważ nie byłabym sobą gdybym nie znalazła w książce swojego anty ulubieńca, tak więc ogłaszam wszem i wobec – Vanja jest tak irytująca! Egoistka, przekonana o własnej wyższości – oj, przez praktycznie całą książkę miałam ochotę wysadzić ją z lektury i wytargać za kudły! Cóż za paskudne babsko!

Jeśli chodzi o język, podobnie jak w poprzedniej części, nie mogę się do niczego przyczepić. Styl autorów, pomimo podjęcia dosyć ciężkiego tematu, jest lekki, przejrzysty i łatwy w odbiorze. Książkę czyta się w rekordowym tempie i czytelnik sam nie wie, kiedy zapoznał się z całą pozycją, a to prawie 600 stron!

Czasami można się spotkać z taką serią, w której ścisłe trzymanie się chronologii jest zbędne. Jeśli chodzi o cykl z Sebastianem taki zabieg jest niemożliwy i co więcej zabiłby przyjemność z czytania. W Uczniu aż roi się od odniesień do pierwszej części, dlatego też tak trudno było mi napisać recenzje, żeby niechcący nie przekazać zbyt dużo informacji.

Drugi tom cyklu o Sebastianie trzyma równy, dobry poziom. Sama historia niesamowicie wciąga i z ogromną ciekawością i nieukrywaną radością czytelnik daje się wciągnąć w sieć intryg i wątków, które serwują autorzy. Moja przygoda z policyjnych psychologiem jeszcze się nie skończyła i już nie mogę się doczekać kolejnych części!

OCENA: 7/10

Dzień dobry, czy tylko mi czas ucieka przez palce? Chyba przydałby się jakiś pilot zwalniający czas. Pozdrawiam,
Tea


[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa



czwartek, 19 stycznia 2017

355. Proszę państwa, a o to Sebastian Bergman

AUTOR: Michael Hjorth & Hans Rosenfeldt
TYTUŁ ORYGINALNY: Det fördolda
TŁUMACZ: Alicja Rosenau
SERIA: Czarna Seria
CYKL: Sebastian Bergman
TOM: Pierwszy
ROK WYDANIA: 2011
WYDAWNICTWO: Czarna Owca

OPIS
Wszystko zaczyna się od telefonu na policję. Zaniepokojona matka zgłasza zaginięcie szesnastoletniego Rogera. Policja z Västerås z pewnym opóźnieniem podejmuje poszukiwania. Wkrótce w podmokłym lesie dochodzi do makabrycznego odkrycia... Staje się jasne, że wydarzyła się tragedia... Sprawa jest na tyle poważna, że do akcji wkraczają śledczy z Krajowej Policji Kryminalnej oraz Sebastian Bergman. Wszystkie tropy prowadzą do szkoły Rogera. To elitarne liceum zdaje się skrywać wiele ciemnych sekretów. [1]

RECENZJA
Nowy rok to zawsze możliwość, na nowe, wielkie wejście w kolejne dwanaście miesięcy. Jako, że w 2016 roku nie udało mi się doprowadzić żadnego z wyzwań do końca postanowiłam, że w 2017 do takiej sytuacji nie dopuszczę! Zaczęłam zatem wprowadzać plan do realizacji i takim o to sposobem na początku stycznia postanowiłam zając się serią o Sebastianie Bergmanie.

Roger jest nastolatkiem. W tak młodym wieku można mieć różne dziwne pomysły. Pewnego dnia chłopak wyszedł na spotkanie z dziewczyną i tak po prostu nie wrócił. Matka zaginionego, nie chce wierzyć w tłumaczenie miejscowej policji, o tym, że jej syn mógł najzwyczajniej w świecie uciec z domu. Jej intuicja podpowiada najczarniejszy scenariusz, który niestety się sprawdza – ciało Rogera, w bestialski sposób okaleczone, zostaje znalezione w lesie. Sposób w jaki morderca postąpił z chłopakiem sprawia, że do akcji wkracza policja krajowa. Całe Västerås żyje zbrodnią. W tym samym czasie w mieście przebywa Sebastian Bergman – były psycholog policyjny. List odnaleziony w rodzinnym domu sprawia, że mężczyzna zostaje wprowadzony do śledztwa, a uciekający czas wcale nie sprzyja policjantom… giną kolejne osoby.

Jeśli ktoś nie lubi nudy i stawia na szybką, dynamiczną akcję to Ciemne sekrety będą dla niego pozycją bardzo dobrą i interesującą. Podczas lektury nie sposób się nudzić, a autorzy zadbali również o to, żeby czytelnik namiętnie zastanawiał się nad rozwiązaniem całej zagadki. Zapoznając się z kolejnymi kartkami historii wszystkie „puzzle” zaczynają się sprawnie ze sobą łączyć i można zacząć bawić się w typowanie mordercy. Ja bardzo szybko doszłam do tego, kto zabił i to chyba najbardziej mi się nie spodobało – trochę za mało było różnego rodzaju wątków, które mogłyby  odwrócić uwagę od głównego podejrzanego. Niemniej jednak cała historia została bardzo fajnie skonstruowana i mocno wciąga.

Sam Sebastian to… pewny siebie erotoman, cham i męska świnia (przepraszam za tak dobitne porównanie)… a ja go strasznie polubiłam! Nieprawdopodobne, a jednak! Mimo tego, że naprawdę bardzo ciężko jest poczuć sympatię do takiej persony to ja jednak nie mogłam się temu oprzeć. Oprócz tego tytułowy bohater serii to oczywiście mężczyzna po przejściach, z trudną przeszłością i z uzależnieniem. Brzmi znajomo, prawda? Jak każdy policjant/detektyw ostatnimi czasu.

Sam styl jest bezwątpienia jedną z najmocniejszych stron powieści. Prosty, przejrzysty – ułatwia jeszcze szybsze zapoznawanie się kolejnymi stronami.

Reasumując, Ciemne sekrety to całkiem dobre wprowadzenie do serii. Mamy bardzo ciekawą fabułę, dynamiczną akcję i co prawda trochę „oklepanego”, niemniej jednak mimo wszystko interesującego głównego bohatera. Już nie mogę się doczekać kolejnych części historii, więc od razu zabieram się za Ucznia!

OCENA: 7/10


Dzień dobry, Bobry! Dzisiaj man wolne, więc byczy się calutki dzień! Pozdrawiam,
Tea

[1] Opis pochodzi z tyłu książki