Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Galbraith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Galbraith. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

254. Panie Cormoranie, ależ ja się stęskniłam!

AUTOR: Robert Galbraith [Pseudonim Joanne Kathleen Rowling]
TYTUŁ ORYGINALNY: Career of evil
SERIA: Cormoran Strike
TŁUMACZ: Anna Gralak
TOM: Trzeci 
ROK WYDANIA: 2016
WYDAWNICTWO: Dolnośląskie

OPIS
Robin Ellacott otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Z przerażeniem odkrywa w paczce odciętą nogę. Szef dziewczyny, prywatny detektyw Cormoran Strike, jest równie zaskoczony, choć nieco mniej przerażony. Przychodzą mu na myśl tylko cztery osoby, które mogłyby być zdolne do takiej brutalności. Detektyw sądzi, że policja podąża fałszywym tropem. Rozpoczyna śledztwo na własną rękę. [1]

RECENZJA
Pamiętacie jak swego czasu zachwycałam się cyklem o nietuzinkowym detektywie Cormoranie Strike’u? Nic więc dziwnego, że jak tylko na rynku pojawiła się kolejna część czym prędzej popędziłam do księgarni po swój egzemplarz. Co prawda, książka musiała chwilę odczekać, żebym do niej zasiadła… ale po jej lekturze jeszcze do tej pory jestem zachwycona! 

Jak wspominałam przy okazji recenzji poprzednich tomów, nie należę do potteromaniaków, a nazwisko pani Rowling do pewnego czasu kojarzyło mi się tylko i wyłącznie z tym młodym czarodziejem. Nie sądziłam, że napisane przez nią kryminały mogą się okazać tak dobre. Teraz, z ręką na sercu, mogę przyznać, że seria o Cormoranie Strike’u to naprawdę kawał dobrej, pisarskiej roboty, która powinna się spodobać nie tylko fanom twórczości „matki” Harrego Pottera. 

Robin i Cormoran dalej razem współpracują. Mimo, że „szał” na swego czasu popularnego detektywa znacznie osłab jego agencja utrzymuje się na razie ze stałych zleceń – obserwowanie niepokornej kochanki, śledzenie nieobliczalnego byłego męża. I tak codziennie. Jednak pewnego dnia ich rutynę przerywa szaleniec, który przysyła do ich agencji nietypową paczkę – odciętą kobiecą nogę. Ta tajemnicza przesyłka staje się początkiem splotu zdarzeń, które zagrażają życiu zarówno Robin jak i Cormorana.

Książka zaczyna się od wielkiego „bum”! Po przeczytaniu pierwszych stron można przypuszczać, że przez całą lekturę akcja będzie tak gnała na łeb na szyję… tymczasem okazało się, że mimo początkowego szybkiego tempa, po przerzuceniu następnych kartek wszystko zdecydowanie zwalnia. Niemniej jednak, nie można tego odbierać jako coś złego. Mimo braku tak szaleńczego rytmu jak na samym początku Żniwa zła wcale nie tracą na atrakcyjności! Powiem więcej! Takie ponowne, bardzo powolne nakręcanie akcji w połączeniu z napięciem, które wciąż było wręcz namacalne, okazało się mistrzowskim posunięciem! 

Sama fabuła jest niezwykle intrygująca. Przez większą cześć książki nie mogłam się zdecydować kim jest nasz tajemniczy szaleniec i przyznam się szczerze, że mocno tasowałam swoimi typami. 

Największym jednak zaskoczeniem była dla mnie końcówka! Przez chwilę bałam się, że pani Rowling zdecyduje się na coś tak banalnego i przewidywalnego, że to wręcz zabolałoby mnie. Na szczęście nic takiego nie mało miejsca, a zakończenie sprawiło, że najchętniej już sięgnęłabym po kolejny tom! 

Skoro troszeczkę dowiedzieliśmy się o samej fabule, należałoby teraz przybliżyć postać głównego bohatera. Cormorana Strike’a jest inny niż wszyscy. Z ulgą przyjęłam fakt, że tym razem nie spotkałam się ciutnie bogiem. Cormoran, w swojej zwyczajności, jest bardzo oryginalny. Nie jest przystojny, nie jest bogaty, długi z każdym dniem rosną, a funkcje domu pełni mały gabinet, w którym od czasu do czasu przyjmuje nielicznych klientów. Jako były żołnierz jest odważny, nie boi się wyzwań, ale przy tym wszystkim, co może dziwić, jest niemal tak samo roztrzepany jak ja!

Podobnie jak w poprzednich tomach również i w trzeciej części przygód niepokornego detektywa mamy język łatwy w obiorze, przejrzysty i nie sprawiający większych problemów. Rozdziały także nie są nie wiadomo jak długie, a całą książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. 

Ależ ja się stęskniłam za Cormoranem! Po lekturze trzeciego tomu jego przygód, wiem, że nadal utrzymuje się on w ścisłej trójce moich ulubionych książkowych bohaterów! Trzecia część serii jest jak do tej pory chyba najlepsza i już nie mogę doczekać się kolejnych odsłon! Czekam z utęsknieniem!

„Robin aż za dobrze wiedziała, dlaczego ludzie boją się mówić, przyznawać, że coś im zrobiono, gdyż potem muszą wysłuchiwać, że ta haniebna, straszliwa prawda to wytwór ich chorej wyobraźni.” ~ Robert Galbraith, Żniwa zła, Poznań 2015, s. 442

OCENA: 8/10


Tym razem jestem na czas! W sumie dawno mnie już tutaj nie było, za co bardzo przepraszam. Obiecuję poprawę! I cieszę się, że w końcu miałam czas, żeby nadrobić zaległości u Was. Pozdrawiam,
Tea


[1] Opis pochodzi ze strony wydawnictwa

sobota, 30 kwietnia 2016

246. Luźna sobota: Podsumowanie kwietnia oraz TBR na maj!

Kolejny miesiąć dobiegł końca, więc to okazja do dawki podsumowań naszych postępów czytelniczych.
Lady Spark:
Kwiecień zleciał szybko, a to wszystko przez pracę. Szkoda, że zakończenie miesiąca nie było tak cudowne jak jego rozpoczęcie. Uwierzcie mi, że o tym tygodniu najchętniej bym zapomniała, ale optymistycznie chcę patrzeć w przyszłość. Przejdźmy jednak do podsumowania kwietnia. 
1. "Trzy gwiazdy. Tom I" Judith Gould (312 stron) 5/10
Po "Grzechach" spodziewałam się czegoś porywającego. Po prostu oczekiwałam ogromnego uderzenia, które by mnie wgniotło w fotel. A dostałam coś zupełnie innego. Było nudno i ciężko było mi wejść w tę część. Szkoda. 
2. "Elżbieta II. O czym nie mówi królowa?" Marek Rybarczyk (316 stron) 7/10
Cieszę się, że dostałam szansę na recenzowania tej książki. Lubię biografie. I to jest właśnie magia tego bloga. Żeby był tu każdy gatunek literacki przekonałam się do czegoś czego wcześniej nawet nie chciałam tknąć. Ta pozycja jest dobra. Czytało mi się ją lekko i zupełnie inaczej spojrzałam na brytyjską monarchię. 
3. "Trzy gwiazdy. Tom II" Judith Gould (304 strony) 5/10
Jak już zaczęłam pierwszy tom to postanowiłam skończyć. Takie już mam poczucie obowiązku. Cóż czytało się trochę szybciej, ale nie dalej nie było wielkiego wow i nie porwała mnie. Cały czas czegoś poszukiwałam i sama nie wiem czego, bo nie umiem tego nazwać, ale po prostu czegoś brakowało. 
4. "Trzy gwiazdy. Tom III" Judith Gould (264 stronny) 5/10
Wszystkie części są dokładnie tak samo ocenione, chociaż ta seria jest ogromnie nierówna. Tu mnie sporo rzeczy denerwowało, ale ostatecznie dałam pięć, bo dałam. Dla świętego spokoju.
5. "Marzenie Łucji" Dorota Gąsiorowska; seria "Łucja" #2 (496 stron)  7/10
Rzadko zdarza się, aby kolejna książka była lepsza od debiutu, ale dokładnie tak było w przypadku "Marzenia Łucji", które czytało mi się zdecydowanie lepiej od pierwszej części. Bardziej mi się podobała fabuła i tak dalej. Co prawda w kilku kwestiach autorka przesadziła, ale cóż, ogólnie spory plus. 

Łączna liczba stron: 1692
Średnia liczba stron dziennie: 56 stron
Najgorsza książka kwietnia: "Trzy gwiazdy. Tom I-III" Judith Gould
Najlepsza książka kwietnia: "Elżbieta II. O czym nie mówi królowa?" - Marek Rybarczyk
Największe zaskoczenie kwietnia: "Marzenie Łucji" - Dorota Gąsiorowska
Największe rozczarowanie kwietnia: "Trzy gwiazdy. Tom I" - Judith Gould


Tea:
Co miesiąc obiecuję sobie, że następne cztery tygodnie będą coraz lepsze jeśli chodzi o książki, a tymczasem okazuje się, że moje czytelnicze wyzwanie ma tendencje spadkową... ale oby maj był lepszy, a kwiecień wreszcie się skończył!
1.  "Elżbieta II. Czego nie mówi królowa?" Marek Rybarczyk (320 stron) 7/10
Publikację Marka Rybarczyka uważam za bardzo udaną. Styl autora jest z pewnością ogromnym plusem. Mimo, ze nie jestem fanką fabularyzowania biografii, w tym konkretnym przypadku wyszło to bardzo zgrabnie i przystępnie. Dobrym posunięciem była również próba przedstawienia dwóch sprzecznych stosunków do królewskiej rodziny. Nie znajdziemy tutaj ślepego uwielbiania dynastią Windsorów, jak również całkowicie krytycznego podejścia do wszystkiego co królewskie. Elżbieta II. O czym nie mówi królowa? jest czymś pomiędzy – znajdziemy tutaj przekonania zarówno jednej jak i drugiej strony.  Minusem natomiast jest brak przypisów dolnych, który w niektórych momentach sprawia trudności w zorientowaniu się czy ma się odczyniania z faktem czy jedynie domniemaniem.


2. "Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego" Haska Agnieszka Haska & Stachowicz Jerzy (352 stron) 3/10
Czuje się oszukana, tak bardzo oszukana, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. Byłam przygotowana dawkę mocnej, interesującej i rzetelnej informacji, a w zamian dostałam luźny zbiór tanich sensacji. Oj nie, nie, nie! I jeszcze raz nie! 

3. „Żniwa zła” Robert Galbraith (480 stron) 8/10
Ależ ja się stęskniłam za Cormoranem! Po lekturze trzeciego tomu jego przygód, wiem, że nadal utrzymuje się on w ścisłej trójce moich ulubionych książkowych bohaterów! Trzecia część serii jest jak do tej pory chyba najlepsza i już nie mogę doczekać się kolejnych odsłon! Czekam z utęsknieniem!





TBR na maj!
Lady Spark:
  • Nicolas Sparks - "Wybór" - Muszę w końcu wyrobić sobie zdanie na temat powieści tego autora, bo na obecny moment ciężko mi powiedzieć czy go lubię czy wręcz nienawidzę. 
  • Charlotte Link - "Wielbiciel" - Pierwsze spotkanie z tą autorką uznaje za udane, więc czas na kolejne. Mam nadzieję, że również udane. 
  • Martin Sixsmith - "Tajemnica Filomeny" - Swego czasu było sporo kontrowersji wokół tej książki, więc gdy kompletnie opadł medialny szum postanowiłam ją sobie przeczytać. 
  • Kamil Janicki - "Upadłe damy II Rzeczpospolitej" - Książek z tej serii jestem bardzo ciekawa. Słyszałam o nich same dobre opinie. 
Tea:
  • Luiza Łuniewska - "Szukając Inki": zgodnie z daną sobie obietnicą zgłębiam dalej temat Żołnierzy Wyklętych. Postać Danki Siedzikówny uważam za niesamowitą, dlatego już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za czytanie! 
  • Ignar Johnsrud - "Naśladowcy": prezent od bratowej i brata, opis jest niezwykle interesujący! 
  • Aimee Agresti - "Olśnienie": a każdym stosiku musi się znaleźć książka lżejsza, a w moim to właśnie ta.
  • Henryk Sienkiewicz - "Quo Vadis": podejście numer dwa! 
  • Diane Ducret, Emmanuel Hecht - "Ostatnie dni dyktatorów": tej pozycji jestem ciekawa odkąd tylko pojawiała się w mojej domowej biblioteczce. 

sobota, 16 stycznia 2016

201. Luźna sobota: Zapowiedzi na styczeń

WYDAWNICTWO SONIA DRAGA
„Długa chwila ciszy” – Paul Colize
Data premiery: 20 stycznia 2016
Stanisław Kervyn, egocentryczny biznesmen seksoholik, od wielu lat próbuje odkryć prawdę na temat śmierci ojca, zamordowanego w Kairze w 1954 roku w zamachu, w którym zginęło czterdzieści osób.
Nathana Katz, żydowski imigrant ocalały z obozu koncentracyjnego, po przybyciu do Nowego Jorku zostaje zwerbowany przez organizację, która tropi nazistowskich przestępców z czasów wojny i wymierza im sprawiedliwość.
Jaka tajemnica łączy tych dwóch mężczyzn?




„Seniorzy w natarciu” - Ingelman-Sundberg Catharina
Data premiery: 13 stycznia 2016
Co robi grupka emerytów, którzy nudzą się w domu opieki? Którzy nie mogą pogodzić się z jedzeniem bez smaku, z brakiem ruchu, ze złym traktowaniem i z tym, że cały czas się na nich oszczędza. I którzy przypuszczają, że lepiej im będzie w więzieniu. Zakładają Emerycką Szajkę, żeby tak jak Robin Hood zabierać bogatym i rozdawać potrzebującym!
Märtha, Geniusz, Stina, Grabi i Anna-Greta zatrzymują się w luksusowym hotelu, żeby okraść kilkoro zamożnych gości. Sprawy nieco się komplikują i wkrótce Emerycka Szajka zostaje wciągnięta w rozgrywki przestępczego światka. I właśnie wtedy seniorzy zaczynają rozkręcać się na dobre!
Przezabawna opowieść o tym, że prawdziwe życia zaczyna się około osiemdziesiątki!

„Pacjent” - Gomez-Jurado Juan
Data premiery: 13 stycznia 2016
Ceniony neurochirurg David Evans zostaje postawiony w potwornej sytuacji: jeżeli jego następny pacjent przeżyje operację, jego córeczka Julia zginie z rąk psychopaty.
Kiedy doktor Evans odkrywa, że pacjentem, który musi umrzeć, aby jego córka przeżyła, jest nie kto inny jak prezydent Stanów Zjednoczonych, rozpoczyna się rozpaczliwe odliczanie.
Juan Gómez-Jurado z typową dla siebie maestrią utkał intrygę, która bezpowrotnie chwyta czytelnika. Pacjent to pasjonująca i poruszająca powieść rozgrywająca się wciągu 63 gorączkowych godzin, która nie daje czytelnikowi odetchnąć i która przedstawia niemożliwy do rozwikłania dylemat moralny, mogący wpłynąć na dzieje świata.


„JFK. Ostatni dzień” - Forestier François
Data premiery: 13 stycznia 2016
Dallas, 22 listopada 1963 roku.
John Fitzgerald Kennedy zginął o wpół do pierwszej po południu, na oczach milionów telewidzów.
O tego zabójstwa zaczęła się największa zagadka kryminalna ubiegłego wieku. Zamieszani w nią byli skorumpowani politycy, cyniczni oszuści, rozemocjonowani gliniarze, nienawistni milionerzy, skrajnie prawicowi łajdacy, bierni ochroniarze, rzezimieszki z nizin społecznych, fałszywie oskarżeni, wariaci i uczciwi ludzie.
Od przyjazdu JFK do Dallas do pogrzebu prezydenta w Waszyngtonie, minuta po minucie, obserwujemy przebieg tej głośnej zbrodni.
Książka François Forestiera nie jest zapisem śledztwa dotyczącego spisku. Nie jest też powieścią. Ani szkicem literackim na kanwie tragedii z przeszłości.
Jest wszystkim tym jednocześnie.

PRÓSZYŃKI i SKA
„Dotrzymana obietnica” – Jill Anderson
Data premiery: 21 stycznia 2016
Zapadająca głęboko w pamięć, poruszająca opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę.
W roku 2005 Jill Anderson stanęła przed sądem w Leeds, oskarżona o zabójstwo męża. Paul Anderson, 43-letni lingwista, od wielu lat cierpiał na zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, z powodu choroby kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. Pewnego dnia, korzystając z nieobecności żony, zażył śmiertelną dawkę leków. Po powrocie Jill powiedział jej, że „tym razem wziął dosyć”, i błagał, żeby nie wzywała pomocy. Uszanowała jego życzenie i - choć trawiona rozpaczą - pozwoliła mu odejść. Wkrótce potem doświadczyła na sobie surowości prawa: wielokrotnie przesłuchiwana, została pozbawiona paszportu i stanęła wobec perspektywy spędzenia nawet 15 lat w więzieniu. Jej historię śledziły media z całego kraju; choć ze względu na stan zdrowia nie mogła uczestniczyć we własnym procesie, ława przysięgłych jednogłośnie uznała ją za niewinną.
Ta książka to spisana przez Jill opowieść o nadzwyczajnej emocjonalnej wędrówce, elegancka i zarazem wstrząsająca. Suche stenogramy przesłuchań przeplatają się z historią miłości Paula i Jill, oraz z opisami wczesnych, szczęśliwych lat ich związku, kiedy jeszcze nie musieli stawić czoła koszmarowi choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa. Po lekturze tej zaskakująco szczerej książki czytelnik musi zadać sobie pytanie: „Co ja zrobiłbym na jej miejscu?”.


„Dziewczyna z kabaretu” – Manula Kalicka
Data premiery: 7 styczeń 2016
Warszawa, wrzesień 1939: Irenka Górecka, młoda tancerka z kabaretu, ucieka z bombardowanej stolicy wraz ze swoim sąsiadem Witoldem Kiersnowskim i jego szoferem. Kiersnowski, urzędnik jednego z ministerstw, przewozi bardzo cenny obraz, autoportret Rembrandta, który ma zostać wywieziony do Szwajcarii. Niestety, w czasie drogi Kiersnowski i szofer giną, a Irenka zostaje sama z Rembrandtem. W dodatku znajduje małego żydowskiego chłopca, który stracił matkę... Od tej chwili Irence grozi podwójne niebezpieczeństwo, związane zarówno z ukrywaniem Rembrandta, jak i żydowskiego dziecka.



„Nie patrz w tamtą stronę” – Marcin Grygier
Data premiery: 14 styczeń 2016
Czy zdarza ci się odwracać wzrok od ludzkiej krzywdy? A może przeciwnie - lubisz patrzeć?
W Puszczy Kampinoskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcę. Morderca zapowiada kontynuację i wciąga ścigającego go policjanta w makabryczną grę cieni. Nadkomisarz Roman Walter rozpoczyna wyścig z czasem i zabójcą. Podejmuje dramatyczną walkę, w której stanie twarz w twarz z demonami przeszłości.






ALBATROS
„Mroczna połowa” – Stephen King
Data premiery: 22 styczeń 2016
Thad Beaumont i George Stark. Doktor Jekyll i Mr. Hyde. Thad jest powieściopisarzem, szczęśliwym mężem i ojcem dwójki uroczych bliźniąt. Sukces, pieniądze i status autora bestsellerów przyniosły mu epatujące przemocą, wydane pod pseudonimem George Stark kryminały, w których stworzył postać brutalnego mordercy Alexisa Machine'a. Pod własnym nazwiskiem napisał nominowaną do National Book Award powieść Niespodziewany taniec, zdobywając tytuł najbardziej obiecującego pisarza Ameryki. Niespodziewany szantaż ze strony dociekliwego studenta, który grozi, że zdemaskuje go jako twórcę postaci Machine'a, zmusza go do publicznego wyznania, iż George Stark to w rzeczywistości Thad Beaumont. W obecności reporterów tygodnika „People” Thad urządza Starkowi symboliczny pogrzeb. Ale jego „mroczna połowa” nie zamierza zniknąć – wydaje się, iż powstała z grobu i prześladuje wszystkich, których uważa za winnych ujawnienia tożsamości Starka. W otoczeniu pisarza mnożą się bestialskie morderstwa, zaś pozostawione na miejscach zbrodni ślady jednoznacznie wskazują na Beaumonta jako zabójcę…


„Regulatorzy” – Stephen King
Data premiery: 8 styczeń 2016
Wentworth w stanie Ohio - typowe amerykańskie miasteczko, w którym wszyscy się znają, a każdy nowy dzień nie różni się od poprzedniego. Do Wentworth wkracza przeznaczenie: przyjazną, senną ulicę Topolową pochłonie surrealistyczny koszmar, obracając ją w pustynię zniszczenia i desperacji. Nadchodzą siły zła, a wraz z nimi postacie i pojazdy z telewizyjnego serialu 'MotoGliny 2200', niosąc śmierć przerażonym mieszkańcom. Ci, którzy ocaleją, znajda się w innym świecie, gdzie wszystko, nawet najstraszniejsze, jest możliwe... Czy cierpiący na autyzm chłopiec, jego ciotka i starzejący się pisarz Johnny Marinville będą zdolni stawić czoło Regulatorom i ocalić Wentworth przed zagładą?

ZNAK/LITERANOVA/MIĘDZY SŁOWAMI
„Ostatnie rozdanie” – Michael Dobbs
Data premiery: 25 styczeń 2016
FRANCIS dzięki swojej przebiegłości i bezwzględnym wybiegom wygrał wszystko, co na scenie politycznej było do wygrania. Dla niego to jednak wciąż za mało. Tylko miesiące dzielą go od tytułu najdłużej urzędującego premiera Wielkiej Brytanii. Wyniki sondaży są jednak coraz gorsze. Groźba utraty władzy staje się realna. Francis musi posunąć się dalej niż kiedykolwiek, by nie utracić swojej pozycji. Nawet niebezpieczny pomysł wywołania międzynarodowego konfliktu stanie się opcją wartą zaryzykowania…




„Wybór Jasminy” – Jean Sasson
Data premiery: 13 styczeń 2016
Jasmina to nie postać literacka. Wszystko, co zostało opisane w tej książce, wydarzyło się naprawdę, a los głównej bohaterki współdzieliły setki innych kobiet.
Piękna, inteligentna, wykształcona. Była dumną Libanką, kochała wolność, ale zawsze pozostawała wierna tradycji muzułmańskiej, w której ją wychowano. Miała 23 lata, a nigdy nawet nie pocałowała mężczyzny.
Tego dnia znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie. Została porwana przez irackich żołnierzy i uwięziona w ciemnej celi, wraz z kilkunastoma innymi niewolnicami.
Jasmina wiedziała, że aby odzyskać wolność, sama musi o nią zawalczyć.
Oprawca zapanował nad jej ciałem, ale nie nad myślami i duszą! Jedyną bronią, jaka jej pozostała, była oszałamiająca uroda i kobiecy spryt, dlatego – niczym Szeherezada – rozpoczęła niebezpieczną grę. Postanowiła go w sobie rozkochać.

„Xięgi Nefasa. Trygław – władca losu - Małgorzata Saramonowicz”
Data premiery: 25 styczeń 2016
Podczas zakazanego rytuału w sekretnej świątyni boga o trzech obliczach losy trojga dzieci zostają ze sobą splecione na zawsze. Jednego dnia się narodzą i jednego dnia będą musiały umrzeć. Wśród nich jest potomek Bolesława zwanego Krzywoustym.
XII wiek, Polska. Gorliwi wyznawcy Kościoła z krzyżem na piersi i litanią na ustach tępią wiarę w starych bogów. Kraj stoi na skraju przepaści. Jeśli Bolesław nie doczeka się syna, straci tron. Jego tajemniczy kronikarz Nefas jest świadom zagrożenia. Zwraca się do mrocznych kapłanów Trygława, prosząc, by odmienili Przeznaczenie. Wkrótce przekona się, co uczynił…

PUBLICAT/DOLNOŚLASKIE
„Żniwa zła” – Robert Galbraith
Data premiery: 13 styczeń 2016
Robin Ellacott dostaje przesyłkę, w której z przerażeniem odkrywa odciętą kobiecą nogę. Jej szef, prywatny detektyw Cormoran Strike, zachowuje zimną krew. Spotkał już w życiu ludzi zdolnych do niewyobrażalnego okrucieństwa. Policyjne śledztwo skupia się na mężczyźnie, w którego winę Strike wątpi. Detektyw i jego asystentka biorą sprawy w swoje ręce i zagłębiają się w zdegenerowaną psychikę pozostałych podejrzanych. Czas nagli, gdyż dochodzi do kolejnych zatrważających aktów przemocy... "Żniwa zła" to trzeci tom cyklu o prywatnym detektywie Cormoranie Strike’u i jego asystentce Robin Ellacott. Piekielnie zmyślny kryminał, ale też wciągająca historia mężczyzny i kobiety, którzy znaleźli się na rozdrożu w życiu zawodowym i prywatnym. "Zabójczo dobra rzecz." „SUN” "Kolejny triumf. Błyskotliwość głównych bohaterów rozjaśnia mroczny klimat powieści." „PEOPLE”

 „Córeczka” – Mary Westmacott
Data premiery: 13 styczeń 2016
Po szesnastu latach wdowieństwa Anna Prentice zakochuje się w nowo poznanym mężczyźnie i ma nadzieję odnaleźć przy nim szczęście. Jej dorosła córka Sara nie może jednak pogodzić się z myślą o powtórnym zamążpójściu matki i niweczy szansę na nowy związek Anny. Zazdrość i uraza rujnują relacje matki i córki, każda z nich próbuje szukać pociechy gdzie indziej. Czy kobiety pozostaną wrogami na całe życie? Czy może zwycięży poczucie więzi, które nigdy zupełnie nie wygasło?





”Brzemię” – Mary Westmacott
Data premiery: 13 styczeń 2016

Jedenastoletnia Laura Franklin nie może się pogodzić z faktem, że w rodzinie pojawia się nowe dziecko, urocza Shirley, która wkrótce stanie się oczkiem w głowie wszystkich domowników. Ale uczucia Laury zmieniają się całkowicie pewnej dramatycznej nocy — wtedy przysięga sobie chronić dziewczynkę ze wszystkich sił. Przez lata opiekuje się siostrą wytrwale i zaborczo, a jej nadopiekuńczość odciska piętno na życiu obu młodych kobiet. Kiedy Shirley zaczyna tęsknić za wolnością i własnym życiem, Laura musi zrozumieć, że miłość nie może być obsesją.




I oto kolejny post z serii "Luźna Sobota". Wiemy, że zapowiedzi powinny pojawiać się na początku miesiąca i od lutego dokładnie tak będzie. Cały czas dopracowujemy nasz pomysł. Dyskutujemy i stąd takie początkowe zamieszanie, ale z każdym miesiącem to będzie coraz lepsze. 
Coś Was zaciekawiło? 
Zdradzimy Wam sekret, że "Wybór Jasminy" jest w posiadaniu Lady Spark i na dniach pojawi się tu recenzja tego egzemplarza prosto od wydawnictwa. 
Pozdrawiamy! 

czwartek, 31 grudnia 2015

194. Kolejny rok dobiegł końca, czyli podsumowanie roku 2015 na KA.

Dziś ostatni dzień w roku, więc zapraszamy na małe podsumowanie tego co działo się na Kreatywnej Alternatywie! 


TOP 5: Najlepsze książki 2015:
1.     „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell
W sumie to lekkie zaskoczenie, bo początek tej książki nie zapowiadał tego co dostałam. Wspaniała powieść podczas, której miałam przyśpieszone bicie serca. Scarlett była irytująca i samolubna, za to całą powieść ratował Rhett. Wspaniała powieść! Nic dziwnego, że zalicza się do klasyki literatury.
2.     "Love, Rosie" Cecelia Ahern
Początkowo podchodziłam bardzo sceptycznie do tej książki, bo taka rozreklamowana, cały internetowy świat o niej pisał… i jak się okazało słusznie! Dla mnie ma szczególne znaczenie, bo przypomina mi mój pewien okres w życiu. Z tym, że zakończenie jest zdecydowanie inne. Podobała mi się.
3.     „Musiałam umrzeć” Marina Achmedowa
Początkowo nie chciałam kupić tej książki, ale widując wszędzie jej zdjęcia, zapowiedzi postanowiłam skupić się na opisie i doszłam do wniosku, że muszę ją mieć. Wciągnęła mnie, a z racji skończonych przeze mnie studiów pozwoliła mi trochę lepiej zrozumieć zachowanie pewnej grupy religijnej.
4.     „System” Tom Rob Smith
Ogólnie to uwielbiam książki, które dzieją się w przeszłości. Nie mam ulubionego okresu, ale komunizm w ZSRR to temat, który przy pisaniu pracy magisterskiej bardzo mocno mnie zainteresował. Mama książkę wypatrzyła i zdecydowanie muszę przyznać, że tym razem to był dobry wybór.
5.     „Ostatnia piosenka” Nicolas Sparks
Po „Jesiennej miłości” nie byłam pewna czy cokolwiek Sparksa przypadnie mi do gustu. Jednak „Ostatnia piosenka” zdecydowanie lepiej nastawiła mnie do powieści autora. Myślę, że po kolejne sięgnę z pewną porcją oczekiwań i wymagań.

TOP 5: Najgorsze książki 2015:
1.     „Pocztówki prosto z serca” Ella Griffin
Nudno i mdło. Nic się nie działo. Dosłownie nic. Bohaterowie irytujący, infantylni i tacy kompletnie bez życia. Bezapelacyjnie najgorsza książka w roku 2015.
2.     "Nieodparta siła" Danielle Steel
Książki Steel to mają być typowe romansidła i takie są, ale w tej książce problem był jeden: nuda. Było okropnie bezpłciowo. Całe szczęście, że to było krótkie, bo w innym wypadku pewnie umarłabym czytając.
3.     "Nie oddam dzieci!" Katarzyna Michalak
Tyle zachwytów! Tyle poematów! A tu taki klops! Podobno książki z Czarnym Kotem tej autorki są najlepsze w jej dorobku. Śmiem podważyć tę tezę. „Nie oddam dzieci!” to koszmarna powieść. Akcja pędzi jak szalona, a tytuł wcale nie oddaje całej fabuły. Boję się myśleć o kolejnych książkach tej autorki, które czekają na moich półkach.
4.     "Zaginiony symbol" Dan Brown
Krwawi me serce. Uwielbiam Browna i jego styl, ale „Zaginiony symbol” to kompletnie przegadana książka. Można było ją zrobić krótszą i zdecydowanie ciekawszą. Po prostu no nie!
5.     "19 razy Katherine" John Green
Nie wiedziałam czy czytam podręcznik matematyki czy powieść dla nastolatków. Nie rozumiałam sensu tej książki. I cały czas się zastanawiałam czy to przypadkiem nie jest wstęp do autobiografii autora. W końcu sam został rzucony przez kobiety prawie pięćdziesiąt razy. Zasłużone miejsce w tym niechlubnym notowaniu.

Wyzwania książkowe 2015:
Brałam udział w dwóch: 52 książki w 12 miesięcy, które ja zamieniłam sobie na 60 książek w 12 miesięcy i jestem trochę zawiedziona, bo brakło mi jednej książki. Jednej! Jednak źle też nie jest, bo podobny wynik uzyskałam w poprzednim roku. Drugie to „Przeczytam tyle ile mam wzrostu” i tu brakło mi dwóch milimetrów. Mierzę sobie 170 centymetrów, a moje książki mierzą 169 centymetry i 8 milimetrów. Uznaję je za spełnione. W końcu ktoś chce się kłócić o dwa milimetry? No miejcie litość! (W liście wyzwania brakuje ostatniej książki, którą czytam, ale zostanie ona tam dopisana dziś wieczorem, bo powinnam ją skończyć dlatego została uwzględniona. Mowa o "Żonie oficera")

Liczba przeczytanych stron: 25779

Wyzwania książkowe 2016:
Podobnie jak w tym roku podejmuję tylko dwa wyzwania: 60 książek (zmienione z 52 książek) oraz Przeczytam tyle ile mam wzrostu. O postępach w obu postanowieniach będę Was na bieżąco informować w zakładce „Wyzwania Lady Spark”.

TOP 5: Najlepsze książki 2015:
1. „Potop” Henryk Sienkiewicz
Nieprawdopodobne? A jednak! W mijającym roku to właśnie „Potop” stał się najlepszą przeczytaną przeze mnie książką? Dlaczego? Po pierwsze bardzo lubię takie powieści historyczne. Po drugie – nie przerażają mnie duże cegły. Po trzecie – uważam, że w drugim tomie trylogii Sienkiewicza praktycznie niczego nie zabrakło. Tegoroczne czytanie „Potopu” było moim drugim spotkaniem z tym konkretnym tytułem i miałam wrażenie, że tym razem książka jeszcze bardziej przypadła mi do gustu!
2. "Efekt Lucyfera. Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?" Philip Zimbardo
Książka jest naprawdę dobra i powinna zaciekawić każdego, nie tylko studentów kierunków, które mają w sobie elementy psychologii. Bo to przecież naprawdę fascynujące jak ten cały sytuacyjny mechanizm się kręci. Jak trafnie twierdzi Zimbardo – słysząc o jakiś okropnych zbrodniach zastanawiamy się jak ktoś mógł się posunąć do czegoś takiego, jednocześnie zupełnie nie myśląc o tym jak my zachowalibyśmy się na jego miejscu, podani takim wpływom, którym on uległ.
3. „Wołanie kukułki” Robert Galbraith
„Wołanie Kukułki” to naprawdę dobrze skonstruowany kryminał, który przedstawia londyński świat gwiazd – w świetle jupiterów, ze szpiegującymi wszędzie paparazzi, celebryci zmuszeni są przyodziewać maski, zgodne z upodobaniami tłumu. Robert Galbraith idealnie przekazał nam realia codziennego życia sławnych ludzi, a przy okazji zapoznał z postacią nietuzinkowego detektywa.
4. „Chłopiec w pasiastej piżamie” John Boyne
„Chłopiec w pasiastej piżamie” jest lekturą godną polecenia. Chociaż nie mam tutaj dosłownych opisów strasznych zbrodni dokonywanych podczas II wojny światowej, to jednak w swojej naiwności historia Bruno oraz Szmula porusza i przeraża.
5. „Worek kości” Stephen King
Lektura, przynajmniej w moim odczuciu, nie może być traktowany jako rasowy horror. Ta książka ma nie tyle straszyć, co ukazać, że tak naprawdę najbardziej możemy obawiać się bestii, które drzemią w nas samych. To nie nadprzyrodzonych mocnych powinniśmy się bać, a tego do czego tak naprawdę jest zdolny drugi człowiek – do jakich okropieństw jest w stanie się posunąć z czysto egoistycznych powódek. Nie ma osób kryształowych, ale są tacy, którzy nie zasługują na miano ludzi.

TOP 5: Najgorsze książki 2015:
1. „Kołysanka polskich dziewcząt” Dagmara Dominczyk
Tutaj to miałam prawdziwe pole do popisu! Mam jakieś dziwne wrażenie, że w tym roku trafiłam na bardzo dużo bardzo złych książek. Po głębszym namyślę, stwierdziłam, że najgorszą lekturą z najgorszych w tym roku była „Kołysanka polskich dziewcząt”. Straszna, koszmarna, zapchana tyloma niepotrzebnymi wulgaryzmami. Przekleństwo przewija się bez mała w każdym dialogu i w co drugim opisie – czasem nawet nie pasują one do danej sytuacji, ale pani Dagmara chyba tak nie uważała. Przez taki a nie inny styl książka powinna nazywać się – Kołysanka polskich patoli, bo naprawdę przedstawiony w lekturze obraz polskiego społeczeństwa to sam alkoholizm, narkomania, ciągłe libacje i zubożony słownik. Masakra!
2. "Namiestniczka. Księga II" Wiera Szkolnikowa
Książka fatalna pod każdym względem – brak akcji, brak ciekawych postaci, brak jakichkolwiek innych emocji oprócz irytacji i nawet dialogi tak sztuczne jak zupka chińska w proszku!
3. "Kobieta z bursztynowym amuletem" Heidi Rehn
Będąc „okładkową blacharą” sama siebie skazałam na tyle stron ciągłej irytacji! Książka banalna i fatalna! Oprócz okładki nic nie zdołało mnie zaciekawić. Cóż, oby jak najmniej takich lektur w przyszłym roku!
4. "Obrońca nocy" Agnieszka Lingas-Łoniewska
Książka nie miała w sobie nic co przyciągnęłoby moją uwagę! Nic, a nic! Przed napisaniem swojego zdania zerknęłam na recenzję innych na portalu LubimyCzytać i zwątpiłam w  siebie, naprawdę! To co wszyscy tak zachwalają dla mnie jest niczym innym jak gniotem, na który straciłam czas. Jestem pewna, że przez dłuży okres czasu nie zajrzę do innych książek autorki.
5. "15 blizn" - zbiór opowiadań 15 autorów
Jako miłośniczka horrorów nie mogłam się oprzeć, kiedy w bibliotece, na jednej z półek, zauważyłam „15 blizn”. Okładka, która może nie jest najpiękniejsza i nie można o niej powiedzieć, żeby była „miła” dla oka, ma w sobie coś na tyle intrygującego, że naprawdę miałam ogromną ochotę zapoznać się z wnętrzem książki. Bardzo entuzjastyczna zasiadłam do czytania… i po ponad 400 stronach mogę śmiało przyznać, że owszem opowiadania zostawiły na mnie blizny – piętnaście paskudnych, ropiejących i irytująco swędzących blizn, o których jak najszybciej chcę zapomnieć!

Wyzwania książkowe 2015:
W minionym roku uczestniczyłam w trzech wyzwaniach: 52 książki, Przeczytam tyle ile mam wzrostu oraz Wyzwanie Książkowe 2015. Niestety z różnych przyczyn nie udało mi się doprowadzić, żadnego z wyzwań do końca i jestem na siebie wściekła! Nie tak to miało wyglądać! Do zakończenia pierwszego wyzwani zabrakło mi czterech książek i tego najbardziej żałuję! O pozostałych, z racji marnego wyniku, nawet nie będę się wypowiadać! Następny rok musi być zupełnie inny

Liczba przeczytanych stron: 19 083

Wyzwania książkowe 2016:
W nadchodzącym roku nie porywam się z motyką na słońce i skupie się na dwóch wyzwaniach: 52 książkach oraz Przeczytam tyle ile mam wzrostu. O postępach w obu postanowieniach będę Was na bieżąco informować w zakładce „Wyzwania Tea”.
TOP 5: Najlepsze książki 2015:
1. "Pochłaniacz" Katarzyna Bonda
Wyczekana i mnie nie zawiodła! Dorobiłam się mnóstwa cytatów w moim kalendarzyku. Naukowe ciekawostki, kobieta powstająca z popiołów, a przy tym mająca głowę na karku. Jak tu się nie zachwycić? Oczywiście spokojna praca w banku to tylko jej mrzonki. Jej umysł jest stworzony do spraw kryminalnych. Zwłaszcza do morderstwa jako porachunków z przeszłości. Jedyny mój żal, to że muszę czekać na kolejne tomy. Właśnie od tej książki zostałam fanką Saszy Załuskiej i wsiąknęłam w jej historię. Kojarzy mi się z wakacjami, bo właśnie wtedy ją czytałam. Sami widzicie, zwycięzca mógł być tylko jeden.
2. "Pewnego dnia" Emily Giffin
Tą książkę chciałam wyróżnić za ciekawe podejście do odnajdywania rodziców przez adoptowane dziecko. Żadna tam oklepana ckliwa historyjka, żadne wpadanie sobie w objęcia i więź od pierwszego wejrzenia. Autorka, moim zdaniem, oddała bardzo realne emocje nastolatki, biologicznej matki i ojca, a także rodziców zastępczych. Dylematy przed burzeniem idealnego świata, akceptowanie prawdy i szukanie czegoś, na co szansę straciło się dawno temu. Przekrój przez relacje rodzinne pełną parą.
3. "Love, Rosie" Cecelia Ahern
Na podstawie książki powstał całkiem dobry film i nie byłam zawiedziona. Jednak i tak jestem za książką. Cieszę się bardzo, że miałam możliwość ją przeczytać. Przekrój praktycznie przez całe życie bohaterów, rozwój ich przyjaźni w miłość. Mogłam się irytować na to, jak się mijali, jak niewiele brakowało im do szczęścia. Właśnie tak jest w życiu. Jeśli czegoś sami nie powiemy, to nie ma co liczyć na domysły. W tej książce życie bohaterów poznaje się z listów, tego, co odważyli się komuś napisać.
4. "Wróć, jeśli pamiętasz" Gayle Forman
Druga część cyklu, która faktycznie bardziej podbiła moje serce. Jestem wdzięczna autorce za spojrzenie miłość od innej strony. Gdy nie wszystko się ułożyło po myśli bohaterów, wcale nie żyli długo i szczęśliwie, a wręcz się zagubili.
5. "Dziękuję za wspomnienia" Cecelia Ahern
Ta pozycja znalazła się tutaj ze względu na wspaniały cytat, który utkwił w mojej pamięci. "Prefer et obdura; dolor hic tibi proderit olim [...] Znoś i wytrwaj; ból ten przyda ci się kiedyś". Może i przekazanie wspomnień wraz z transfuzją krwi wydaje się trochę bajkowe, ale powstała wokół tego naprawdę wzruszająca historia. Dwójka ludzi dzieliła coś, zanim się poznała

TOP 5: Najgorsze książki 2015:
1. "Porwanie" Joanna Chmielewska
O tak, to pierwsza książka, która przyszła mi na myśl odnośnie tego zestawienia. Gdyby nie poczucie przyzwoitości, by zawsze kończyć rozpoczęte książki, rzuciłabym ją w diabły. Chciałam też wyjaśnienia głównej sprawy, ale szło to zrobić w mniej chaotyczny sposób. To nawet kobiety są mniej chaotyczne niż ta fabuła.
2. "Przebudzenie" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
Niby nic złego, a jednak jako całokształt historia wydaje się mocno naciągana. Tajemnica, która mnie zaintrygowała, znalazła dość absurdalne rozwiązanie. Bardziej się przy tym pośmiałam niż bałam. Po upływie czasu nawet nie pamiętam wątku romantycznego.
3. "Echo winy" Charlotte Link
O tak, najbardziej irytujący mnie romans dwójki bohaterów i najbardziej irytująca mnie matka. Wiem, że to nie miał być kryminał, ale dla mnie za dużo psychologii, za mało o samej sprawie ginących dziewczynek. W końcu trupy są lepsze niż irytująca główna bohaterka.
4. "Papierowe miasta" John Green
Ta pozycja wylądowała tu za słaby język. Czytałam później "Gwiazd naszych wina" i odkryłam, że autor potrafi normalnie pisać dialogi nastolatków. Może dla kogoś te wszystkie żarty, były śmiesznie, ale mnie po prostu obrzydzały teksty Bena. Zamykałam książkę i przetrawiałam fakt, czy chcę czytać dalej.
5. "Droga do Różan" Bogna Ziembicka
Niezdecydowana główna bohaterka wystarczyła, bym umieściła tutaj tą książkę. Po wspaniałych wspomnieniach przedwojennych jej opiekunki, nie miałam ochoty wracać do czasów teraźniejszych w książce. Nie pojęłam postępowania Zosi do końca i zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami.

Liczba przeczytanych stron: 10 096

Dla mnie jest to okazja do pożegnania się z wami, jako członkini załogi Kreatywnej Alternatywy. Od jutra staję się czytelnikiem. Dziewczyny ruszają do przodu i jestem pewna, że sobie świetnie poradzą. Mogłam dzielić z wami ten świat książek, z czego niezmiernie się cieszę i za co dziękuję :) Nauczyłam się wiele, uzewnętrzniłam swoje odczucia po lekturach i już żałuję, że to koniec. Postanowiłam mierzyć siły na zamiary. Życzę wszystkim mnóstwa wspaniałych książek, które pozwolą się oderwać od świata, jeśli rzeczywistość wyda nam się nudna i nieciekawa.

Zgodnie z tym co napisała wyżej Martitta. Od jutra zostajemy na KA tylko we dwie - ja i Tea. Mamy kilka pomysłów jak urozmaicić nasze posty. Co zrobić, żeby było trochę ciekawiej. Jednak o tym dowiecie się w najbliższą sobotę. Zapraszamy! 


Przy okazji chcemy wszystkie Wam życzyć aby ten Nowy Rok 2016 był lepszy nie tylko w pozycjach książkowych, ale przede wszystkim w Waszych życiach prywatnych, obyście jak najmniej musieli mierzyć się z przeciwnościami losu. Szczęśliwego Nowego Roku! 
Życzą Lady Spark, Martitta i Tea.