Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TBR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TBR. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 grudnia 2017

465. Podsumowanie listopada i TBR na grudzień!

Lady Spark
I nadszedł grudzień... Jeszcze z dwa lata temu uwielbiałam ten miesiąc za magię jaką za sobą niesie, za rodzinne święta Bożego Narodzenia. Jednak teraz... Nie umiem się cieszyć. Sama nie wiem dlaczego. Dobra, wróćmy jeszcze do listopada. Książkowo to był dobry miesiąc. Wypełniłam swój tbr i w zasadzie czytałam dobre książki, więc jest się z czego cieszyć. W grudniu planuję przeczytać 5 książek (no co?! marzyć dobra rzecz!) i zrobię wszystko, żeby to się udało. A teraz zobaczcie co przeczytałam w listopadzie. 
1. "Kłopotliwy dług księżnej" Nicola Cornick (384 strony) [2,9 cm] 8/10
Uznałam tę książkę, za najlepszą w listopadzie, bo bawiłam się przy niej najlepiej. Dała mi najwięcej relaksu. I wiem, że jest to literatura z tych mało ambitnych, ale podoba
ła mi się. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na zimne, grudniowe wieczory to powinno się Wam spodobać.
2. "Brylant Pindara" Katie Hickman (320 stron) [2,3 cm] 6/10
Na początku byłam rozczarowana, że nigdzie nie było znaku, że jest to drugi tom jakiejś serii. Ani na okładce, ani na lubimy czytać, ani na biblionetce. No nigdzie! Jednak postanowiłam czytać i nie zawiodłam się. "Brylant Pindara" to dobra lektura, w której czytelnik nie od razu orientuje się kto jest kim. Co prawda ja mniej więcej w połowie zaczęłam łączyć wątki w całość. Jak ktoś lubi powieści historyczne to polecam! 
3. "Prezent od Tiffany'ego" Melissa Hill (456 stron) [2,8 cm] 6/10
W zasadzie to oczekiwałam od tej książki czegoś więcej ze względu na dobre oceny na LC. Uważam, że to dobra, ale nie wybitna powieść obyczajowa, w której zakończenie jest dość zaskakujące, ale jednocześnie rozczarowujące. Coś mi w niej nie pasuje, ale dobrze się czyta i bohaterowie są realistyczni, więc to zaliczam na plus. 
4 "Wtorkowy Klub Erotyczny" Lisa Beth Kovetz; seria: "Seria do torebki" ( 306 stron) [1,7 cm] 3/10
Sama nie wiem czemu naiwnie oczekiwałam od tej książki więcej. Powinnam się spodziewać, że będę rozgoryczona czytając tej książki. Sceny seksu były tak prymitywne i chamskie, że aż zbierało mi się na wymioty. To była książka, która zburzyła cały dobry listopad, pod względem dobrych powieści. 
Łączna liczba stron: 1466
Średnia liczba stron dziennie: 49 stron
Najgorsza książka listopada: "Wtorkowy Klub Erotyczny" Lisa Beth Kovetz
Najlepsza książka listopada: "Kłopotliwy dług księżnej" Nicola Cornick
Największe zaskoczenie listopada: "Brylant Pindara" Katie Hickman
Największe rozczarowanie listopada: -

TBR
  • Magdalena Witkiewicy, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami" - Książek Pani Witkiewicz mam sporo, książek Pana Alka będę miała sporo, ale najpierw zapoznam się z tym, co napisał duet przyjaciół (jak się domyślam z social mediów). Podobno będę płakać ze śmiechu i wzruszenia. 
  • Katie Hickman "Drzwi do ptaszarni" - Niby pierwszy tom "Brylantu Pindara", jednak uważam, że te dwie książki można czytać osobno, więc skoro część druga przypadła mi do gustu to postanowiłam poznać pierwszą. 
  • Anna Bellon "Uratuj mnie" - czytałam rok temu, ale że wyszedł drugi tom to postanowiłam sobie przypomnieć. 
  • Anna Bellon "Nie zapomnij mnie" - drugi tom serii "The Last Regret" i już nie mogę się doczekać lektury. 
  • Connie Brockway "Urzeczenie" - czytałam dawno, ale nie napisałam dla Was recenzji, więc sobie przypomnę i naskrobię kilka słów. 

TEA
Listopad był dokładnie tak jak można było się spodziewać - smutny, szary i nieciekawy. Sama miałam ogromny problem z wypełnieniem postawionego sobie wcześniej TBRu, bo moje myśli i zachowanie wypełniało coś zupełnie innego. Teraz, wszystko jest na dobrej drodze, więc rzutem na taśmę udało mi się przeczytać wszystkie zaplanowane pozycje. Niemniej wcale nie mogę powiedzieć, że czytelniczo to był dobry miesiąc - pozycje były albo słabe, albo niedopracowane, ale niezwykle rozczarowujące! 
1. "Imagines" Anna Tood & inni autorzy (688 stron) [4,5 cm] 2/10
Imagines to pozycja zła, fatalna, absurdalna i niezwykle irytująca! Nie polecam, nie zachęcam do poznania i radzę nawet na nią nie spoglądać!
2. "Początek" Dan Brown, seria 'Robert Langdon' #5 (576 stron) [4,1 cm] 5/10

Dlaczego?! Danie Brownie dlaczego mi to zrobiłeś?! Jak tak można! Tyle czasu czekałam na kolejną cześć przygód swojego ulubionego profesora, a tymczasem dostałam jedynie jego słabą imitację! Robercie, gdzieś ty mi się zagubił? Gdzie zatraciłeś swój czar? Czy jeszcze kiedyś do mnie powrócisz? Czy będziesz taki jak dawniej? OBY!
3. "Czarna Madonna" Remigiusz Mróz (464 stron) [3,5 cm] 5/10
Pierwsze spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza uważam za... średnie. Książka miała mnie przestraszyć, miała sprawić, że nie będę mogła zasnąć, a tymczasem miałam wrażenie, że dostałam jakiś bliżej niezidentyfikowany twór - ni to King, ni to Brown. 
4. "Kadziu. Siatkówka & Rock'n'Roll" Łukasz Kadziewicz & Łukasz Olkowicz" (270 stron) [2,2 cm] 7/10

Najlepsza książka, którą w tym miesiącu czytałam. Nie jest jednak wybitna i zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy będą podzielali moje zdanie. Niemniej jednak, ja spędziłam bardzo miły wieczór przy lekturze biografii niepokornego Kadzia i z pewnością nieraz do niej wrócę.
5. "Koralina" Neil Gaiman, seria 'Gaiman' (114 stron) [1,4 cm] 6/10
Kolejne "pierwsze" spotkanie z autorem. Zasiadając do czytania nie miałam żadnych oczekiwań i w sumie to nawet i lepiej. Książka była ciekawym doświadczeniem, ale z powodu stylu trudno było mi wkręcić się w całą historię. Mam nadzieję, że inne pozycję autora jeszcze mnie zaskoczą! 
Łączna liczba stron: 2112
Średnia liczba stron dziennie: 70
Najgorsza książka listopada: "Imagines" Anna Tood & inni autorzy 
Najlepsza książka listopada: "Kadziu. Siatkówka & Rock'n'Roll" Łukasz Kadziewicz & Łukasz Olkowicz
Największe zaskoczenie listopada: "Koralina" Neil Gaiman
Największe rozczarowanie listopada: "Początek" Dan Brown 

TBR


  •  "Opowieść wigilijna" Karol Dickens - czytana dawno temu w gimnazjum i jakoś tak nabrałam ochotę by jeszcze raz zajrzeć do lektury
  • "Szukając Alaski" John Green - jestem ciekawa jak tym razem wypadnie autor
  • "W śnieżną noc" John Green & Maureen Johnson & Lauren Myracle - mamy w końcu grudzień, prawda?
  • "Podaruj mi miłość" praca zbiorowa - jak wyżej
  • "Arkadiusz Gołaś. Przerwana podróż" - każdy kibic siatkówki doskonale zna bohatera tej biografii; coś mi się wydaję, że mogą przydać się chusteczki
  • "Sekretne życie drzew" Peter Wohlleben - ta lektura chodzi za mną już od dawna, w końcu nadszedł czas, żeby się z nią zapoznać

sobota, 28 października 2017

456. Luźna Sobota: Podsumowanie września i października oraz TBR na

TEA
Wrzesień był bardzo słabym miesiącem, jeśli chodzi o przeczytane książki. Październik wypadł ciutkę lepiej, ale mimo wszystko mam nadzieję, że w listopadzie w końcu się odblokuję! Ale już nie przedłużając, zapraszam do podsumowania!
WRZESIEŃ


1. "Kaukaski płomień" Jakub Pawełek, seria 'Przymierze' #3 (544 stron) [3,6 cm] 6/10

Kaukaski płomień to kolejna nie najgorsza, typowo „męska” lektura – techniczna i twarda, która nie wszystkim czytelnikom przypadnie do gustu. Autor troszkę zawiódł wybudowane w Perskim podmuchu zaufanie, ale wierzę, że pan Jakub jeszcze nie powiedział ostatniego słowa!

2. "Pierścień ognia" Jakub Pawełek, seria 'Przymierze' #4 (432 stron) [3,4 cm] 8/10

Pierścień Ognia jest jedna z lepszych książek, z którą dane mi było zapoznać się w tym roku i drugą lekturą, której zakończenia po prostu nie przyjmuje do wiadomości. Sprawa rozpoczęta w ostatnich zdaniach powinna już dawno zostać wyjaśniona i każda chwila zwłoki będzie działać na niekorzyść autora! A już tak całkiem serio – jestem mega pozytywnie nastawiona do innych lektur tego typu! Kto wie, może jeszcze z czasem war booki zajmą bardzo wysokie miejsce w moim subiektywnym rankingu ulubionych gatunków!
Łączna liczba stron: 976
Średnia liczba stron dziennie: 32
Najgorsza książka: -
Najlepsza książka: "Pierścień ognia" Jakub Pawełek
Największe zaskoczenie:"Pierścień ognia" Jakub Pawełek
Największe rozczarowanie:"Kaukaski płomień" Jakub Pawełek
PAŹDZIERNIK


1. "Gwiazd naszych wina" John Green (312 stron) [2.5 cm] 7/10

Trochę czasu minęło zanim dotarłam do twórczości Johna Greena, ale udało się. Gwiazd naszych wina to bardzo ciekawa pozycja dla młodzieży, która porusza trudny temat, jednocześnie nie traktując go jako piętno, a po prostu jak element życia. Wartościowa lektura, której należy dać szansę. 

2.3.4.  'Trylogia snów' Kerstin Gier - "Silver. Pierwsza księga snów" [ (416 stron) [3.3 cm] 7/10], "Silver. Druga księga snów" [(407 stron) [3.3 cm] 7/10], "Silver. Trzecia księga snów" [(456 stron) [3.7 cm] 7/10]

Trzymająca równy poziom seria fantastyczna dla młodszych czytelników. Trochę śmiechu było, było trochę akcji i kilka miłych wieczorów spędzonych przy lekturze całego cyklu. 
Łączna liczba stron: 1591
Średnia liczba stron dziennie: 51
Najgorsza książka: -
Najlepsza książka: -
Największe zaskoczenie: 'Trylogia snów' Kerstin Gier 
Największe rozczarowanie: - 


TBR

  • "Kadziu. Siatkówka & Rock'n'roll" Łukasz Kadziewicz & Łukasz Olkowicz - Kadziu to jeden z moich ulubionych polskich środkowych, nic więc dziwnego, że jego autobiografia musiała znaleźć miejsce na mojej półce
  • "Czarna Madonna" Remigiusz Mróz - przyszła pora i na mnie, żebym zapoznała się z twórczością Mroza, mam nadzieję, że się nie zawiodę
  • "Imagines" Anna Todd & inni autorzy - coś niezobowiązującego i mam nadzieję nie wymagającego
  • "Początek" Dan Brown - czy tylko ja tęskniłam za Langdonem?
  • "Koralina" Neil Gaiman - moje pierwsze spotkanie z autorem, mam nadzieję, że będzie niezwykle interesujące!
Lady Spark
Sama nie wiem kiedy minęły mi dwa miesiące... Jedne z moich ulubionych. W tym roku nie odwiedzam targów  w Krakowie, ale myślę, że w przyszłym roku znowu na nich będę. Te dwa miesiące czytelniczo to jedna wielka bida z nyndzą. Trzy książki... Ale nie miałam kiedy czytać. W listopadzie będzie lepiej. Wybaczcie, że nie podzielę tego co przeczytałam w danym miesiącu, ale po prostu nie bardzo pamiętam daty zakończenia. Nie będzie też wyboru najsłabszej i najlepszej książki. Po prostu kilka słów mojej opinii. 
36. "Hrabina. Tragiczna historia Elżbiety Batory" Rebecca Johns (432 strony) [3,0 cm] 7/10
Czytając opis tej książki byłam pewna, że dostanę dużo krwawych opisów dotyczących okrucieństw Elżbiety Batory. Autorka jednak nie poszła w tę stronę przez co czuję się lekko oszukana. Mimo to uważam, że jest to dobra powieść historyczna. 
37. "Mężczyzna, który gonił swój cień" David Lagercrantz; seria "Millennium" #5 (424 strony) [3,0 cm] 5/10
Po czwartej części, która mnie zaskoczyła oczekiwałam od Lagercrantza czegoś więcej. Niestety zawiodłam się, a "Mężczyzna, który gonił swój cień" z pewnością znajdzie się w pięciu książkach roku, które mnie rozczarowały. W "Co nas nie zabiję" było czuć ducha pierwszego autora. W piątej części zabrakło wszystkiego i bardzo długo tę książkę czytałam. 
38. "Lekcje włoskiego" Peter Pezzelli (464 strony) [2,9 cm] 7/10 
Lubię włoskie klimaty w książkach, ale nie za bardzo chciałabym tam mieszkać. "Lekcje włoskiego" mają bardzo przyjemny styl i swoją historię, która przyciąga czytelnika. Bardzo dobrze się czułam podczas czytania, a strony same przelatywały przez palce. 





TBR
  • "Prezent od Tiffany'ego" Melissa Hill - powieść obyczajowa, bo w końcu je bardzo lubię ;). 
  • "Brylant Pindara" Katie Hickman - zaintrygował mnie opis książki, a także jej okładka, więc postanowiłam jej dać szansę. 
  • "Wtorkowy Klub Erotyczny" Lisa Beth Kovetz - słyszałam, że "Seria do torebki" jest bardzo zabawna, więc postanowiłam to sprawdzić. 
  • "Kłopotliwy dług księżnej" Nicola Cornick - bo lubię powieści historyczne :) 

sobota, 5 sierpnia 2017

430. Luźna Sobota: Podsumowanie lipca i sierpniowy TBR!

TEA
Kolejny miesiąc strzelił nam nie wiadomo kiedy i jak. Mimo wcześniejszych obaw, że nie uda mi się przeczytać pięciu książek - lipiec należał do dosyć intensywnych miesięcy - wykonałam plan. Co prawda nie przeczytałam wszystkich pozycji zawartych w TBR, ale ilościowo się zgadza! A teraz już nie przedłużając - zapraszam na podsumowanie!
1."Człowiek o 24 twarzach. Billy Milligan - najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach" Daniel Keyes (560 stron) [3,7 cm] 9/10
Powiedzieć, że książka jest dobra to zdecydowanie za mało! Bezapelacyjnie jest to najlepsza pozycja, z jaką przyszło mi się zapoznać w tym roku! Wciągająca lepiej niż niejeden kryminał, poruszająca mocniej niż najlepszy dramat, przerażająca w o wiele większym stopniu niż najstraszniejszy horror, a przy tym wszystkim prawdziwa do bólu! Polecam gorąco, bardzo gorąco!
2. "Trzecia" Magda Stachula (368 stron) [2,6 cm] 6/10
Jest mi źle. Naprawdę, źle się czuję, że muszę wystawić pani Stachuli taką, a nie inną ocenę, ale nie mogę inaczej. Chyba postawiłam autorce zbyt wysokie wymagania. Co prawda nie mogę powiedzieć, że Trzecia to zła historia. Widać naprawdę ogromny potencjał i świetny styl, ale tym razem czegoś mi zabrakło – może tego wielkiego wow, szybciej bijącego serca, albo zmrożenia krwi? Moja intuicja mi jednak podpowiada, że autorka jeszcze nie odkryła wszystkich swoich kart i niebawem pokaże nam, na co tak naprawdę ją stać.
3. "Skaza" Zbigniew Zborowski, seria 'Bartosz Konecki' #1 (400 stron) [2,6 cm] 6/10
Kryminał Zbigniewa Zborowskiego nie jest złą lekturą. Spędziłam przy nim parę miłych wieczorów i myślę, że sam pomysł na połączenie dwóch, z pozoru różnych wątków, w jedno wyszło autorowi niezwykle ciekawie. Żałuję tylko, że pan Zbigniew stworzył tak stereotypowego głównego bohatera, mam jednak nadzieję, że w kolejnych częściach serii będzie już tylko lepiej!
4. "Duma i uprzedzenie" Jane Austen, seria 'Kolekcja romantyczna' (384 stron) [2,8 cm] 8/10
Żałuję, że dopiero teraz miałam okazję zapoznać się z tą pozycją. Uwielbiam takie klimaty i mimo, że w książce trup nie ściele się gęsto, ja byłam jak najbardziej usatysfakcjonowana lekturą. Kolejne klasyki już czekają na mnie w kolejce!
5. "Dziewczyny z Powstania" Anna Herbich, seria 'Historie prawdziwe' (320 stron) [2,9 cm] 7/10
Bardzo cieszę się z faktu, że czytanie tej pozycji zbiegło się w czasie z 73. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Książka autorstwa Anny Herbich pozwoliła mi w jeszcze większym stopniu poczuć nie tylko grozę tych dni, ale przede wszystkim ogromny szacunek dla Powstańców - cześć i chwała Bohaterom!
Łączna liczba stron: 2032
Średnia liczba stron dziennie: 65
Najgorsza książka: "Trzecia" Magda Stachula
Najlepsza książka: "Człowiek o 24 twarzach. Billy Milligan - najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach" Daniel Keyes
Największe zaskoczenie: "Duma i uprzedzenie" Jane Austen
Największe rozczarowanie: "Trzecia" Magda Stachula

TBR
 
  • Cykl "Przymierze" (Wschodni Grom, Perski Podmuch, Kaukaski Płomień, Pierścień Ognia) Jakub Pawełek - seria, którą polecił Brat, jestem ciekawa czy również mi przypadnie do gustu.
  • "Ciemna strona" Szwedzcy Mistrzowie Kryminału - żebym nie  musiała zatęsknić za kryminałami.

LADY SPARK
Dobra, ja się poddaję i wysiadam. Proszę zatrzymać ten pociąg z upałami, bo mam dość. Jestem osobą zimnolubną! Maksymalna temperatura jaką toleruję to 22 stopnie! Nie udało się przeczytać 4 książek w miesiącu, ale nie miałam czasu na czytanie książek oraz spowolniła mnie książka "Zbrodnie Kościoła", bo czytałam ją, aż dwa tygodnie...

1. "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood (386 stron) [2,5 cm] 7/10
Po książkę sięgnęłam za sprawą serialu. Wcześniej o niej nie słyszałam. Mocna i wstrząsająca. Jak dla mnie aż zbyt prawdziwa się wydała. Pozwoliła mi też uświadomić sobie w jakim państwie nie chcę żyć i co muszę robić dalej by mieć czyste sumienie, że do tego nie dojdzie. Polecam! 
2. "Zbrodnie Kościoła" Giuseppe Staffa (544 strony) [3,5 cm] 5/10
Ta książka to cegła i nie byłoby w tym nic złego, ale... postaci jest za dużo. Informacje są skąpe i dość ogólnikowe, ale nawet to powoduje uczucie chaosu u czytelnika, który nie za bardzo orientuje się w historii religii. 
3. "Ocal mnie" Lisa Scottoline (544 strony) [3,2 cm] 7/10
O tak! Scottoline spełniła pokładane w niej nadzieje. Uwielbiam ją już teraz i chcę przeczytać wszystkie jej książki. Historie dotknęła mnie głęboko ze względu na poruszany w niej temat. Cieszę się zawsze, gdy docieram do książki, która niesie ze sobą pewne przesłanie, ale również zmusza czytelnika do zadania sobie następującego pytania: A jak ja zachowałabym się/ zachowałbym się w danej sytuacji? 



Łączna liczba stron: 1474
Średnia liczba stron dziennie: 48
Najgorsza książka: "Zbrodnie Kościoła" Giuseppe Staffa
Najlepsza książka: "Ocal mnie" Lisa Scottoline 
Największe zaskoczenie: "Ocal mnie" Lisa Scottoline
Największe rozczarowanie: "Zbrodnie Kościoła" Giuseppe Staffa

TBR 
  • Andrzej Pilipiuk - Cykl "Kuzynki" - "Kuzynki", "Księżniczka", "Dziedziczki" i "Zaginiona" - Nie wiem czy odnajdę się w klimatach, ale czasami lubię próbować nowych rzeczy.

sobota, 4 marca 2017

372. Luźna Sobota: Podsumowanie lutego + TBR na marzec!

LADY SPARK
Luty się skończył i nadszedł marzec. Było tak jak przypuszczałam, że ciężko będzie z czytaniem, ale też cieszę się z tego, że pracuję, a czytatnie to dodatek. Może w pracu uda się przeczytać więcej, a jeśli nie to świat się przecież nie zawali. Jestem też dumna, że w miarę regularnie prowadziłam kanał na YT, bo bardzo mi na tym zależy.
1. "Królestwo za mgłą" Zofia Posmysz, Michał Wójcik (413 stron) 9/10
Cóż nie da się ukryć, że ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego z nas. Mocna i dająca do myślenia. Nie żałuję, że ją przeczytałam. Dała mi sporo do myślenia i zweryfikowania swojej wiedzy. Czasami ciężko uwierzyć, że to człowiek człowiekowi zgotował taki los...
2. "Wojna Winstona" Michael Dobbs; seria: "Winston Churchill" #1 (560 stron) 6/10
Dobre, ale nie wybitne. Książka ma potencjał, ale momentami z
a mało było samego Churchilla w książce, w której powinien grać pierwsze skrzypce. Sięgnę po kolejne tomy, ale bez spinania się na nie.

Łączna liczba stron: 973
Średnia liczba stron dziennie: 35
Najgorsza książka stycznia: ---
Najlepsza książka stycznia: "Królestwo za mgłą" Zofia Posmysz, Michał Wójcik 
Największe zaskoczenie stycznia: ---
Największe rozczarowanie stycznia: ---

TBR
W sumie to TBR się nie zmienia, ale skoro taka nasza tradycja to wrzucę raz jeszcze ;):
  • "Diabeł ubiera się u Prady" - Lauren Weisberger - Chyba większość z czytelników widziała film lub chociaż kojarzy produkcję. Postanowiłam przeczytać skoro ja już praktycznie nic nie pamiętam. 
  • "Bliżej słońca" - Richard Paul Evans - Kto czytał recenzję "Szukając Noel" wie, że kocham Evansa i pretenduje do grona moich ulubionych pisarzy. Mam nadzieję, że ta książka również mnie zaczaruje. 
  • "Mistyfikacja" Candace Camp - Coś lekkiego zawsze musi być, żeby nie przesadzić z kalibrem książek. 
  • "Bracia Kliczko" - Leo G. Linder - Zamiłowanie do oglądania sportu odziedziczyłam po dziadku jako jedyna z wszystkich jego wnuków i wnuczek. Na boksie się nie wyznaje, ale starszy z braci Kliczko jest merem Kijowa i w sumie chcę się bardziej dowiedzieć, co nakłoniło go, aby  po zakończeniu kariery sportowca został politykiem

Zapraszam również na podsumowanie w wersji gadanej: 



TEA
Luty minął tak szybko, że nawet nie zdążyłam się zorientować kiedy dokładnie. Po raz kolejny nie udało mi się jednak wykonać założonego miesiąc temu planu czytelniczego. Ale nie załamuję się! W końcu musi mi się udać! 
1. "Grób w górach" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans, seria 'Sebastian Bergman' #3 (495 stron) [3,7 cm] 6/10
 Grób w górach to jak do tej pory najsłabsza część całego cyklu. Za mało kryminału, za dużo obyczajówki. Gdyby nie te ostatnie 100 stron moja ocena byłaby niższa, ale po takiej końcówce musiałam ją ponieść. 
2. "Niemowa" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans, seria 'Sebastian Bergman' #4 (455 stron) [3,4 cm] 7/10
Niemowa to bardzo dobry, wciągający kryminał z interesującą fabułą. Cieszę się, że autorzy postanowili odejść od obyczajówki i zająć się, podobnie jak w pierwszych częściach, wątkiem kryminalnym. Już dawno nie czytałam tak równej i przede wszystkim dobrej serii, więc z całego czytelniczego serducha polecam!
Łączna liczba stron: 950
Średnia liczba stron dziennie: 34
Najgorsza książka stycznia: ---
Najlepsza książka stycznia: "Niemowa" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans
Największe zaskoczenie stycznia: ---
Największe rozczarowanie stycznia: "Grób w górach" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans

TBR
  • "Wakacje nad Adriatykiem" Zofia Posmysz - egzemplarz recenzencki, który po zawirowaniach na poczcie dotarł do mnie z prawie dwutygodniowym opóźnieniem, ale jest i właśnie się czyta! 
  • "Oblany test" Hjorth Michael & Rosenfeldt Hans - ostatnia część serii o Sebastianie Bergmanie
  • "Dziewczyny z Solidarności" Anna Herbich - tej pozycji jestem bardzo ciekawa, więc mam nadzieję, że w tym miesiącu zapoznam się z lekturą
  • "Był sobie pies" W. Bruce Cameron - chyba każdy wie, że jestem psiarą, więc ta pozycja jest dla mnie obowiązkowa!

czwartek, 10 listopada 2016

325. Podsumowanie października i listopadowe TBR

LADY SPARK
Im bliżej końca roku tym gorzej u mnie z czytaniem, ale wierzę, że w listopadzie przebiję magiczną liczbę trzech książek na miesiąc dlatego liczę, że zdjęcie z czterema pozycjami będzie potem oznaczone za wykonane. A  teraz przejdźmy do tego co przeczytałam w październiku.
1. "Uratuj mnie" Anna Bellon; seria "The Last Regret" #1 (304 strony) 7/10
Bardzo dobry pierwszy
tom serii. Myślę, że świetnie rokuje na całość, ale trochę nie wiem, co miałoby się dziać w drugim tomie, na który czekam z utęsknieniem, bo jest to kolejna dobra pozycja od Wydawnictwa OMG Books. Uważam, że autorka obroniła się w większości zarzutów, które mogłabym jej postawić. Owszem momentami jest schematycznie, przewidywalnie i myśli sobie czytelnik, że takie rzeczy nie dzieją się naprawdę, że to autorka sobie dobrze dopasowała, bo tak było łatwiej, ale to nie jest zła książka'
2. "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow (531 stron) 6/10
Klasyka. Kanon literatury światowej, a mnie ciężko było się w to wpasować i wejść. Gdyby nie kot Behemot to pewnie bym się zanudziła na śmierć. Nie wiem czy wyjątkowym był wątek miłosny Mistrza i Małgorzaty. Jedyna prawda jaką w niej znalazłam to taka, że społeczeństwo rosyjskie było, jest i będzie skorumpowane. A Bułhakow pokazywał to w sposób ironiczny, w czasach, kiedy groził mu za to łagr. Mimo wszystko pozycja warta przeczytania.
3.  "Tully" Paullina Simons (688 stron) 6/10
Pamiętacie moją recenzję "Dziewczyny na Times Square"? Jeśli tak to pewnie wiecie, że byłam nią mocno rozczarowana. Postanowiłam dać jednak Paullinie Simons drugą szansę i sięgnęłam tym razem po "Tully". Na początku wszystko zapowiadało się ciekawie. Tea mi świadkiem, że byłam mocno zaskoczona tym, co dostałam. Ale! Właśnie, zawsze jest jakieś, ale... Im dalej w kartki tym więcej przegadanego tekstu, z którego nic nie wynika. Tully owszem jest ciekawą postacią, ale jednocześnie momentami nudną. Opis - drugi raz z rzędu w przypadku pani Simons - nie był do końca odzwierciedleniem tego, co dostałam. Niewiele lepsza od "Dziewczyny na Times Square", ale ocenić postanowiłam tak samo, bo wygrała tylko kilkoma procentami.
Łączna liczba stron: 1523
Średnia liczba stron dziennie: 49
Najgorsza książka października: Zapamiętajcie ten miesiąc. Nie ma takiej książki!
Najlepsza książka października: "Uratuj mnie" Anna Bellon
Największe zaskoczenie października: "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow
Największe rozczarowanie października: "Tully" Paullina Simons

TBR


  • "Dziennik nimfomanki" Valerie Tasso - Od dawna ta książka była w moim kręgu zaintersowań. Wrzesień to dobry czas żeby się z nią zmierzyć. A że widzicie ją trzeci raz z rzędu w TBR to wina braku czasu, ale w tym miesiącu się uda! 
  • "Na drugim brzegu Bosforu" Theresa Revay - Nie lubię zaczynać przygody z danym autorem od jego najsłynniejszej pozycji, więc wybrałam coś kolejnego, a na powieść historyczną mam ochotę od dawna! 
  • "Pokochaj mnie mamo" Cassie Harte - Postanowiłam znowu zmierzyć się z książkami, które zawierają w sobie samo życie. Będzie ciężko, ale wierzę, że się uda. (Macie przy okazji krótki kurs czytania od tyłu xD. Przepraszam, ale nie zauważyłam, że tak się ułożyła. Dopiero po zrobieniu zdjęcia, a nie chciało mi się robić kolejnego. Wieczorami zamieniam się w zwierzę i jest to drapieżny leniwiec :P). 
  • "Harry Potter i przeklęte dziecko" J.K.Rowling - Jest to książka, której nie było w moim początkowym zamyśle nowego stosu, ale skoro już ją kupiłam to chcę mieć jak najszybciej za sobą, bo ogromnie się jej boję, ale podchodzę do niej jak do osobnej książki, a nie jako kontynuacja serii. 
TEA
Ten 2016 rok jakoś wybitnie nie leży mi jeśli chodzi o czytanie. Co prawda udało mi się przeczytać trzy książki - dwie z założonych oraz jeden egzemplarz recenzencki - ale tęsknie za czasami, gdzie dziewięć lektur miesięcznie to był standard. Nie będę się porywała z motyką na słońce i w listopadzie również zachował umiar - kolejne trzy pozycje czekają na swoją kolej. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia! 
1."Wichrowe Wzgórza" Emily Brontë (272 stron) 10/10
Ja jestem oczarowana! Za każdym razem po lekturze z trudem rozstaje się z historią Wichrowych Wzgórz. Mroczny klimat powieści całkowicie wciąga czytelnika i nie sposób oderwać się od kolejnych stron. Jeśli jeszcze nie czytaliście książki Emily Brontë natychmiast nadrabiajcie! Gwarantuje Wam, że mimo iż miłość Katarzyny i Heathcliffa dalekie jest od ideału, to jej destrukcyjna moc fascynuje! Polecam z całego czytelniczego serducha!
2."Bajki, które zdarzyły się naprawdę" Anna Moczulska (239 stron) 6/10
Bajki, które zdarzyły się naprawdę to całkiem interesująca pozycja. Nie można powiedzieć, żebym nie bawiła się dobrze podczas lektury, niemniej jednak nie jestem również w pełni usatysfakcjonowana. Ot miłe czytadło, coś niezobowiązującego, a jednak wprowadzającego w temat. Jeśli ktoś ma ochotę na szybki i miły przerywnik to książka Anny Moczulskiej będzie dobrą propozycją.

3."Zdobywcy oddechu" Przemysław Piotr Kłosowicz (200 stron) 9/10
Zdobywcy oddechu w moim odczuciu to naprawdę dobra pozycja, którą śmiało mogę polecić wszystkim  tym czytelnikom, którzy nie boją się zaangażować w powieść. Lektura na początku pozwala się „zdobywać”, poznawać strona po stronie, żeby za chwilę wręcz „zaatakować” nas przekazem – to książka dla nas i o nas. Język nienależny do najłatwiejszych, to fakt, ale z pewnością treść zasługuje na poświęcony czas i uwagę.

Łączna liczba stron: 711
Średnia liczba stron dziennie: 23
Najgorsza książka: "Bajki, które zdarzyły się naprawdę" Anna Moczulska 
Najlepsza książka: "Wichrowe Wzgórza" Emily Brontë 
Największe zaskoczenie: "Zdobywcy oddechu" Przemysław Piotr Kłosowicz
Największe rozczarowanie: "Bajki, które zdarzyły się naprawdę" Anna Moczulska 

TBR

  • Kimberty McCreight "Zrozumieć Amelię" - cena tej książki była na tyle kusząca, że nie mogłam jej się oprzeć... całe 9,90! 
  • Jojo Moyes "Ostatni list do kochanka" - moja pierwsza książka tej autorki, więcej jestem niezwykle ciekawa jak wypadnie! 
  • Maria Fredro-Boniecka "Wołyń" - trochę obawiam się tej lektury, ale wiem, że muszę ją przeczytać, po prostu muszę! 

EDIT: Nie wyrabiam na zakrętach, więc zmieniłam kolejność. Dzisiaj serwuje Wam nasze podsumowanie miesiąca, a w sobotę zapraszam na recenzję kolejnego egzemplarza recenzenckiego. Pozdrawiam,
Tea

sobota, 1 października 2016

310. Luźna Sobota: Podsumowanie września i TBR na październik

Lady Spark
Witam was ciepło. Co prawda wrzesień to był ciężki miesiąc pod względem czytelniczym, bo wyszło gorzej niż sądziłam, ale remont w pokoju i wiele innych czynników się na to złożyło. Cieszę się, że nadchodzi październik. Może i w tym roku odwiedzę Targi Książki w Krakowie. Bardzo bym chciała. TBR na październik pozostaje taki jak na wrzesień, a ja mam nadzieję, że jednak za miesiąć pokażę Wam więcej przeczytanych pozycji niż tylko jedna. Przejdźmy do krótkiego podsumowania tego czego dokonałam.
1. "Naczelne z Park Avenue" Wednesday Martin (288 stron) 8/10
Bardzo dobry egzemplarz recenzencki. Coś dla fanów "Plotkary", bo i tutaj mamy styczność z bogatymi elitami Nowego Jorku. Ja bawiłam się świetnie przy czytaniu tej książki, a co najlepsze sama autorka na Instagramie skomentowała moje zdjęcie z jej pozycją, więc tym bardziej ukłon w stronę pani Martin za to, że poświęciła na ten gest chociaż chwilę czasu.


TBR 


  • "Dziennik nimfomanki" Valerie Tasso - Od dawna ta książka była w moim kręgu zaintersowań. Wrzesień to dobry czas żeby się z nią zmierzyć. 
  • "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow - W końcu dojrzałam do tego, aby zmierzyć się z tą klasyką. 
  • "Tully" Paullina Simons - Muszę się przekonać, czy Simons pisze tak średnio czy "Dziewczyna na Times Square" to po prostu wypadek przy pracy. 
Tea
Dzień dobry bardzo. Jak ten czas szybko leci! Nim się obejrzałam już minął mi cały wrzesień, który niestety wbrew wcześniejszym przypuszczeniom okazał się niezbyt dobry. Trzy książki... miało być lepiej, a wyszło jak zawsze. Ciężki mam ten rok jeśli chodzi o czytanie. Mam nadzieję, że przynajmniej w październiku uda mi się wywiązać ze swojego postanowienia. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia! 
1. "Musiałam umrzeć" Marina Achmedowa (409 stron) 7/10
Mimo, że spodziewałam się czegoś innego po lekturze Musiałam umrzeć, to z pewnością nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka. Myślę, że zasługuje na danie jej szansy, ale jednocześnie trzeba czasem przymknąć oko na pewne niuanse. Co prawda ja nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi na postanowione na samym początku pytanie, ale historia Chadżidży, jako że to była moją pierwszą w tych „klimatach”, rozbudziła moją ciekawość i chęć dalszego zagłębienia tematu.
2. "Kometa i ja. Jak przygarnięty pies uratował mi życie" Steven D. Wolf & Lynette Padwa (382 stron) 5/10
Kometa i ja… to historia skupiająca się w głównej mierze na przeżyciach samego autora. Piękna charcica z okładki jest w sumie tylko dodatkiem – inteligentnym, wspaniałym, ale nadal dodatkiem, a szkoda! Jako psiara czuję się oszukana i… znudzona! Książka jest niestety przegadana i o długo za długa. Gdyby autor tak mocno się nie rozwlekał nad sobą, a skupił się na więzi jaka łączyła go z Kometą, lektura co prawda była by zdecydowania krótsza, ale za to treściwsza i bardziej przystępna. Jestem zawiedziona – spodziewałam się czegoś zupełnie innego, a moja „psiarska” natura została usatysfakcjonowana raptem w połowie, stąd też taka, a nie inna ocena, czyli pięć. 
3. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick (320 stron) 6/10
Czuję się zawiedziona.  Na cztery przeczytane książki Quicka Niezbędnik obserwatorów gwiazd wypadł najsłabiej. Sama nie wiem co mnie konkretnie zniechęciło – czy bohaterowie, którym trochę zabrakło wyraźniejszych rysów, czy sama historia, której niestety nie kupiłam. Co prawda warsztat autora nadal mnie zadziwia, ale w tym przypadku to jednak zdecydowanie za mało. 
Łączna liczba stron: 1111
Średnia liczba stron dziennie: 37 stron
Najgorsza książka: "Kometa i ja. Jak przygarnięty pies uratował mi życie" Steven D. Wolf & Lynette Padwa
Najlepsza książka: "Musiałam umrzeć" Marina Achmedowa
Największe zaskoczenie: "Musiałam umrzeć" Marina Achmedowa
Największe rozczarowanie: "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick

TBR
  

  • Kimberty McCreight "Zrozumieć Amelię" - cena tej książki była na tyle kusząca, że nie mogłam jej się oprzeć... całe 9,90! 
  • Emily Brontë "Wichrowe Wzgórza" - książka będzie czytana po raz -enty, ale to jest tak fantastyczna lektura, że już nie mogę się doczekać! 
  • Anna Moczulska "Bajki, które zdarzyły się naprawdę" - trochę o tej pozycji słyszałam więc muszę się na własnej skórze przekonać jak to z nią jest!