Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2018

486. Bo siła tkwi w "Prostocie"

AUTOR: Brooke McAlary
TYTUŁ  ORYGINALNY: Destination Simple: Everyday Rituals for a Slower Life
ROK WYDANIA: 2018
WYDAWNICTWO:  Literackie

OPIS
ODDYCHAJ. SMAKUJ. ŻYJ.
Wciąż w pośpiechu, z telefonem w dłoni, myślisz o sprawach, które czekają, o terminach, które naglą… I to poczucie winy, że ciągle coś zaniedbujesz, stres, że z czymś nie zdążysz.
Może na początek się zatrzymaj, usiądź, pomyśl, o co w tej bieganinie chodzi.
Zrób herbatę i skup się przez kilka minut na tej prostej czynności.
Wyłącz telefon, popatrz w niebo, zobacz, że świat wciąż istnieje, mimo że Ty na chwilę wysiadłeś z tego pędzącego pociągu.  [1]

RECENZJA
Nie wiem czy wiecie, ale pewnie nie wiecie, że ja i poradniki oraz reportaże chadzamy osobnymi drogami. Nie czytam, ale Wydawnictwo Literackie postanowiło spróbować, żebym zmieniła zdanie i wysłało mi książkę Brook McAlary „Prostota. Siła codziennych rytuałów”. Jest to bardzo cienka książeczka, którą bardzo szybko się czyta, a na dodatek jest wydane pięknie i prosto.

Brooke McAlary jest kobietą taką jak moja mama czy twoja mama. W ciągu dnia musi zrobić milion rzeczy w domu, a drugie tyle w pracy. Również my młodzi wiecznie żyjemy w biegu, ciągle o czymś musimy pamiętać… A gdyby tak przez moment pozwolić światu pędzić, a sami żebyśmy odpoczęli? Wysiedli z tego gnającego pociągu? Myślicie, że się nie da? Powiem Wam, że jest ciężko, ale czasami w wolny dzień mi się udaje. Jednak świetnie by było również w tygodniu byłoby miło dać naszemu ciału odpocząć.

Brooke McAlary przedstawia w swojej książce przedstawia siedem metod, które mają pomóc nam w uporządkowaniu swojego dnia oraz swoich myśli. W stu stronach zmieściła wiele mądrych porad, ale w moim przypadku, czyli osoby pracującej na trzy zmiany trudnych do zrealizowania. Jednak częściowo jej porady po przeczytaniu wydały się tak banalne! Np. kto z nas nie próbował nigdy zrobić sobie planu dnia? Ja milion razy! Jednak mój błąd polegał na tym, że wyznaczałam sobie za dużo ważnych zdań. Brooke pokazała mi, że powinnam skupić się na najwyżej trzech pilnych, a do tego dopisać dwie poboczne. Ile razy nocami martwiłam się tym, co było w ciągu dnia? Tysiące! A wystarczyło, żebym przed snem spisała swoje przemyślenia, wyrzuty, a mój umysł, gdy zobaczył to na kartce stał się lżejszy. Nie wypróbowałam wszystkich metod, bo nie sposób w ciągu kilku dni, ale sporo czasu przede mną, aby je sprawdzić, ale jestem pozytywnie zaskoczona efektami tych, które sprawdziłam na sobie.

Muszę kilka słów napisać o wydaniu książki. Jest w nim prostota, którą lubię. Wszystko jest idealnie dopasowane do treści. Ilustracje bardzo dobrze dobrane do treści. Ta książka sama z siebie emanuje spokojem, który przechodzi na czytelnika.

Jestem pozytywnie zaskoczona książką McAlary. Wiem, że trudno będzie zastosować mi wszystkie z tych rad, ale kilka z pewnością postaram się wprowadzić w swoje życie. Jeśli wy lubicie poradniki i szukacie w nich czegoś, co ułatwi Wam życie to myślę, że książka „Prostota. Siła codziennych rytuałów” powinna Wam się podobać.

OCENA: 7/10

I mamy luty. Wiecie na co czekam? Na wolny weekend. I ten najbliższy będzie mój! :)


[1] Opis pochodzi z okładki książki

czwartek, 17 sierpnia 2017

434. "Cieszmy się z małych rzeczy..."*

AUTOR: Małgorzata Rosicka
ROK WYDANIA: 2017
WYDAWNICTWO: Komograf

OPIS
Deszcz drogowskazów, dzięki którym możesz zmienić swoje życie. [1]

RECENZJA
Czasem mam gorszy dzień i najchętniej nie wstawałabym z łóżka. Mogę narzekać na to, że jest gorąco, że nie ma deszczu, że jestem zabiegana i brakuje mi wolniejszej chwili tylko dla siebie. Niemniej jednak nie jestem w takim momencie swojego życia, w którym potrzebowałabym jakiegoś kopa, jakieś chociażby iskierki, która mogłaby mi pomóc i zmienić moje własne nastawienie. Mimo tego postanowiłam sięgnąć po książkę autorstwa Małgorzaty Rosickiej pod tytułem 1000 kropel.

Ta niewielka objętościowo książeczka trafiła do mnie w drodze konkursu. Byłam niezwykle ciekawa cóż to takiego, więc praktycznie momentalnie zabrałam się za lekturę. I chyba to był mój błąd… od razu zacznę, że wcale nie chodzi o to, że 1000 kropel to zła pozycja. Nic z tych rzeczy! Po prostu chcąc zaspokoić swoją ekscytację sięgnęłam po książkę w momencie, w którym w ogóle jej nie potrzebowałam, łudząc się, że mimo wszystko to nie będzie zły pomysł.

1000 kropel to w moim odczuciu świadectwo kobiety, która czując, że jej życie przypomina jałową pustynie postanowiła zawalczyć o siebie i swoje marzenia. Inni mogli ją wyśmiać, mogli jej nie rozumieć, ale dla niej najważniejsze było to, aby słuchać się własnego serca i duszy. Mimo przeciwności losu parła do przodu i dopięła swego. Teraz spełniając swoje marzenie o wydaniu książki, pani Małgorzata wychodzi naprzeciw wszystkim tym, którzy nie mają w sobie tyle odwagi, co ona. 1000 kropel, oprócz bycia swoistym wyznaniem autorki, jest również poradnikiem, mającym na celu pomoc czytelnikowi przede wszystkim w budowaniu własnej wartości. 

Język, którym posługuje się autorka jest prosty w odbiorze i to bezwątpienia ogromny plus. Czytanie jakiś górnolotnych opisów i skomplikowanych formułek raczej mogłoby zaszkodzić, niż wyjść na dobre. 

Ja przez całą książkę przepłynęłam – dosłownie. Strona po stronie przewertowałam cały tekst wzbogacony o liczne, znane z piosenek czy innych pozycji, cytaty. Z pewnością może okazać prawdziwą skarbcem dobrej energii i właśnie, dlatego będę polecać jej lekturę.

Wychodzę z założenia, że tego typu książki mają sens już wtedy, kiedy nawet jedną osobę zmobilizują do zmiany swojego dotychczasowego życia. Ja, aktualnie nie mam potrzeby  uzyskania pomocy czy rady od trenera personalnego, więc z pewnością nie odebrałam książki tak jak ktoś, kto potrzebowałby tego rodzaju wsparcia. Uważam, zatem, że warto dać tej niewielkiej książeczce szanse, ale pamiętać trzeba, że na tego typu lektury jest ściśle określony czas. 

***

Pół sierpnia już za nami, a to oznacza, że równo za tydzień rozpoczynają się Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn! Już nie mogę się doczekać i odliczam dni! 


* fragment piosenki "Małe rzeczy" Sylwii Grzeszczak
[1] Opis pochodzi z tyłu książki