niedziela, 24 marca 2019

558. Camilla Läckberg - "Niemiecki bękart"


AUTOR: Camilla Läckberg
TYTUŁ ORYGINALNY: Tyskungen
SERIA: Saga o Fjällbace
TOM: Piąty
TŁUMACZ: Inga Sawicka
ROK WYDANIA: 2012
WYDAWNICTWO:  Czarna Owca
OPIS
Jakie tajemnice z przeszłości mogą tłumaczyć dzisiejsze złe postępki? Dlaczego matka Eriki Falck wśród rupieci na strychu zachowała hitlerowski medal? To pytanie nie daje spokoju Erice, która w końcu postanowiła odwiedzić emerytowanego nauczyciela historii, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym medalu. Jednak mężczyzna zachowuje się dziwnie, nie potrafi odpowiedzieć na jej pytania, a w dwa dni później zostaje zamordowany.
Camilla Läckberg zręcznie splata współczesne wydarzenia z przejmującą opowieścią o losach młodej Szwedki żyjącej w pierwszej połowie lat czterdziestych ubiegłego stulecia. Szwecji udało się uniknąć losu sąsiedniej okupowanej Norwegii, a społeczeństwo szwedzkie było podzielone na tych, którzy pomagali swoim pobratymcom, i tych, którzy sprzyjali niemieckim okupantom. [1]

RECENZJA
Już wiem, że seria Camilli Läckberg nie jest równa. Po dwóch słabych tomach wiem, że nie mogę po każdym spodziewać się cudów i wspaniałości. Czytając opis piątek tomu modliłam się, aby tego autorka koncertowo nie zepsuła, bo tematyka II wojny światowej zawsze mocno mnie interesuje.

W poprzednim tomie Erika Falck w starym kufrze, który należał do jej matki znalazła biały, niemowlęcy kaftanik zabrudzony krwią, w który zawinięty był hitlerowski medalion oraz pamiętnik z lat młodości rodzicielki. Początkowo kobieta nie chce czytać zapisów matki, ale ostatecznie ciekawość zwycięża. Erika w ten sposób chce się dowiedzieć, dlaczego Elsy była chłodna w relacja wobec niej i jej siostry Anny. Medal postanawia pokazać swojemu staremu, emerytowanemu nauczycielowi historii, który ma bardzo rozległą wiedzę na temat II wojny światowej i nazizmu. Mężczyzna ginie w tajemniczych okolicznościach kilka dni po spotkaniu z Eriką. Jego zwłoki zostają znalezione przez dwóch nastolatków kilka miesięcy po śmierci w jego własnym domu. Czy medal, który znalazła Erika zapoczątkował dramatyczny bieg wydarzeń? Kto zabił nauczyciela? Co kryje za sobą medalion i pamiętniki matki?

W poprzednim tomie do zespołu dołączyła Hanna, ale pod koniec z niego odeszła. W tym autorka dorzuca nam młodą policjantkę Paulę Morales. Dziewczynę, która w wieku kilku lat uciekła z matką z Chile do Szwecji. Wyróżnia się swoim wyglądem od rodowitych Szwedów, co w przypadku poruszonego w tym tomie neonazizmu i nienawiści rasowej dobrze pokazuje, z czym muszą się borykać imigranci czy też osoby o innej orientacji seksualnej oraz jak niebezpieczny jest neonazizm i ruch narodowy w każdym kraju. Jednak należy pamiętać, że każdy kij ma dwa końce i nawał imigrantów, którzy w wielu krajach mają lepiej bez pracy niż rodowici obywatele, którzy pracują powoduje właśnie to, że ludzie coraz częściej zerkają w stronę bardziej konserwatywną i organizacji neonazistowskich.

Już dawno nie trafiłam na bohaterkę, która tak bardzo działała mi na nerwy jak Erika Falck! Jest to postać bardo irytująca swoim zachowaniem, że mam ochotę nią potrząsnąć, żeby przestała dramatyzować. Wzięła Patrika pod pantofel i tylko, dlatego, że on jest ciepłą kluchą są jeszcze razem. Rozumiem, że Erika nie chciała być tylko kurą domową, ale to, że w trakcie urlopu ojcowskiego zaczynała dramatyzować za każdym razem, gdy on prosił ją o chwilową opiekę nad córką, podczas, gdy on będzie w sklepie było dla mnie czymś strasznym. Zastanawiam się czy to znaczy, że przez cały okres trwania urlopu ojcowskiego Patrika nie miała zamiaru opiekować się Mają, bo robiła to przez cały pierwszy rok jej życia? Przede mną jeszcze pięć tomów… Potrzebuję melisy.

W piątym tomie mamy więcej obyczajówki niż kryminału. Autorka bardziej skupiła na przeszłości matki Eriki i to, dlaczego kobieta była chłodna w relacjach z własnymi dziećmi. Jest to również droga do odnalezienia zabójcy profesora. Ponownie rozwiązywanie zagadki idzie leniwie i powoli, co trochę mnie zaczyna nudzić. W każdym tomie dopiero pod koniec policjanci wpadają na brakujący trop i znajdują mordercę. A gdyby tak raz zrobić odmianę i mieć podejrzanego od początku i próbować udowodnić mu winę? To byłoby miłe.

Ogólnie „Niemiecki bękart” nie był zły, ale równie dobry jak „Kamieniarz” też nie był. Oceniam go podobnie jak pierwszy tom, bo trochę mnie zawiódł. Książkom, które dotykają tematu II wojny światowej zawsze stawiam wysoko poprzeczkę. Tu mi zabrakło tego czegoś. Takie smaczku, który by mnie porwał i sprawił, że pokochałabym tę książkę.

Cześć!
Nie było mnie trochę. Przepraszam, ale minione dwa tygodnie w pracy to był jakiś koszmar. Naprawdę wracałam do domu tylko z myślą, żeby ugotować obiad na następny dzień i iść spać. 
Dziś nadrobiłam trochę Waszych blogów, a od jutra postaram się być bardziej regularna w postach :).
Lady Spark

OCENA: 6/10
[1] Opis pochodzi z okładki książki

14 komentarzy:

  1. Jak już CI kilka razy wspominałam lubię sięgać po książki tej autorki dla relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam na razie Fabrykantke aniołkow. Podobała mi się. Mam w planie sięgnąć po inne książki Läckberg

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem po całym cyklu przygód Eriki i cóż, bywały lepsze i gorsze tomy - zgadzam się. Finalnie oceniam cały cykl dosyć pozytywnie, chociaż nie mogę powiedzieć, że były to najlepsze kryminały w moim życiu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam :/. Niestety czytałam lepsze, ale w ogólnej ocenie jest dość poprawnie :)

      Usuń
  4. Niemiecki bękart nie byłby w trójce najlepszych z tej serii, ale generalnie kryminały Camilli wspominam bardzo dobrze :)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobnie odebrałam tę książkę. Nie był to najgorszy tom, ale najlepszy też nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jedną książkę tej autorki i byłam zadowolona. Co prawda, był to środkowy to, ale na początku nie zdawałam sobie z tego sprawy. Planuje kiedyś zapoznać, się jeszcze z innymi ksiązkami tej autorki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zacząć od początku, ale nie nastawiaj się na fajerwerki ;)

      Usuń
  7. Mam całą tę serię. Dwie książki póki co przeczytane. Jestem kompletnie zakochana w tej historii. Pomimo tego, że jest to kryminał, posiada w sobie wiele ciepła przez porządną warstwę obyczajową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, aż za bardzo rzucającą się w oczy :/

      Usuń