niedziela, 10 lutego 2019

553. Camilla Läckberg - "Kaznodzieja"


AUTOR: Camilla Läckberg
TYTUŁ ORYGINALNY: Predikanten
SERIA: Saga o Fjällbace
TOM: Drugi
TŁUMACZ: Inga Sawicka
ROK WYDANIA: 2011
WYDAWNICTWO:  Czarna Owca

OPIS
Akcja Kaznodziei, drugiej powieści bestsellerowego cyklu Camilli Läckberg również rozgrywa się w Fjällbace, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, której zwłoki odnaleziono w Wąwozie Królewskim, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.[1]

RECENZJA
Pierwszy tom „Sagi p Fjällbace” byłby bardzo dobry, gdyby nierozczarowujące zakończenie, w którym moim zdaniem autorka mocno przesadziła. Dlatego trochę z mniejszym entuzjazmem podeszłam do tomu drugiego, bo obawiałam się, że autorka znowu wyskoczy z mordercą niczym królik z kapelusza.

W Wąwozie Królewskim zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Nie było przy niej żadnych dokumentów, a nawet ubrań. Zbrodnią wstrząsają dodatkowe dwa trupy, na których leżała ofiara. Trupy, które nie żyły minimum od dwudziestu pięciu lat. Sprawę prowadzi znany z poprzedniej serii Patrik Hedström, który musi na dodatek swój czas poświęcić ciężarnej ukochanej Erice.

Każda rodzina ma swoje głęboko skrywane tajemnice. W „Księżniczce z lodu” mieliśmy do czynienia z pokazaniem bogactwa i wpływów, które doprowadziły do nieszczęść i patologii, co zamieciono pod dywan z obawy przed wstydem i upokorzeniem oraz dla „większego dobra”.  W drugim tomie również mamy styczność z głęboko skrywanymi demonami, które podzieliły rodzinę Hultów i sprawiły, że jedna jej część rodziny była szanowana, a druga musiała chodzić ze spuszczoną głową i ledwo wiązała koniec z końcem.

Ogólnie bardzo podoba mi się to jak Läckberg kreuje swoich bohaterów, ale muszę zaznaczyć, że drugą część czytało mi się trochę gorzej. Dlaczego? Tak przez ¾ książki uważałam, że wlecze się ona jak flaki z olejem. Ekipa Patrika najpierw robiła krok do przodu, a potem dwa kroki w tył. To już w pewnym momencie zaczynało mnie męczyć. Dopiero ostatnie 100 stron książki zaczęło nadawać jej sens, ale to było dużo za późno.

Jeśli chodzi o mordercę to typowałam go od połowy książki, chociaż autorka cały czas próbowała mnie zmylić, ale nie udało się jej to. Wyjaśnienie medyczne, tego jak doszedł Patrik do tego, kto jest mordercą pozostawię bez komentarza. Nie znam się na medycynie i nie będę go podważać, ale z pewnością jest ono ciekawe i nie posądzam autorki o wprowadzanie nierealnych wątków.

„Kaznodzieja” był słabszy od pierwszego tomu. Bardziej ospały i mniej zachęcający do czytania. Nawet te ostatnie 100 stron nie zachęcają mnie do podniesienia oceny. Mam nadzieję, że ten tom był jednorazową wpadką autorki.

OCENA: 5/10

Witajcie! 
Jak zaczął się Wam luty? Mnie dobrze. Nie narzekam, chociaż jestem lekko przerażona, że minęło go już dziesięć dni! Wiem, że to zapowiedź tego, że miesiące zaczną mi za moment lecieć jak szalone!
U mnie dziś słoneczko, więc południem mam plan na spacer, a potem na jakiś serial :). Jak u Was z planami?
Lady Spark

[1] Opis pochodzi z okładki książki

10 komentarzy:

  1. Książki Lackberg mam dopiero w planach :) Strasznie szybko leci luty.. już niemal połowa :O Ja chyba dzisiaj trochę posprzątam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie :/ już połowa... To znak, że tygodnie będą leciały jak szalone...

      Usuń
  2. mam podobną opinię :) Początek zbyt rozwlekły, taki chwilami nudnawy, bo czekasz na akcję i nic. A końcówka bardzo dobra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna nie na tyle, aby uratować całą książkę :/

      Usuń
  3. Czytałam tak dawno, że już nie bardzo pamiętam, o czym była ta część. Za to kolejna "Kamieniarz" jest dla mnie najlepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą! "Kamieniarz" pokazał, że autorkę stać na wiele!

      Usuń
  4. Nie lubię gdy akcja książki się ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki jest styl autorki :) Ja ją lubię, czasami dla relaksu jest dobrze sięgnąć po taką książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć.
    Pisałam do Ciebie maila, ale nie otrzymałam wiadomości, więc spróbuję napisać tutaj publicznie, bo zależy mi na tym.
    Chciałabym prosić o zareklamowanie mojej II edycji przedwojennego konkursu literackiego „Już nie zapomnisz mnie”. Uczestnik może napisać pracę w dowolnym klimacie i gatunku, więc ma duże pole do popisu. Wystarczy obudzić swoją wyobraźnię. Do wygrania są cenne nagrody, m.in. książki, gazety i płyty CD. I edycja cieszyła się sporym zainteresowaniem.
    https://przedwojenny-konkurs.blogspot.com
    Niech pamięć o przedwojennych artystach trwa, a osoby lubiące pisać – doskonalą swoje pióro pisarskie. W zamian mogę dodać link do Twojego bloga u siebie w zakładce "Współpraca" w ramach podziękowań.
    Grafiki reklamujące konkurs: http://przedwojenny-konkurs.blogspot.com/2018/10/bannery-konkursowe-ii-edycja.html
    Jeśli zgodzisz się zareklamować konkurs, odezwij się do mnie na maila przedwojenny.konkurs@gmail.com

    Ślę serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach całą serię, która od paru lat upomina się o zwrócenie na nią uwagi :]

    OdpowiedzUsuń