"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła." ~ W. Szymborska

poniedziałek, 15 lipca 2019

568. Cassandra Clare - "Miasto upadłych aniołów"


AUTOR: Cassandra Clare
ORYGINALNY TYTUŁ: City of Fallen Angels. The Mortal Instruments – Book Four
SERIA: Dary Anioła
TOM: Czwarty
TŁUMACZ: Anna Reszka
ROK WYDANIA: 2011
WYDAWNICTWO:  MAG
OPIS
Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie dowiedziała się, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie... ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I gotowi są zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej. Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a.
Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.[1]

RECENZJA
Po dobrym trzecim tomie „Darów Anioła” postanowiłam iść za ciosem i kontynuować przygodę z twórczością Cassandry Clare. Obawiałam się tylko tego, że opinie, które czytałam o kolejnych tomach nie były zbyt dobre, ale wiedziałam, że muszę się o tym przekonać na własnej skórze.

Po pokonaniu Valentine’a Clary wraca do Nowego Jorku, gdzie będzie odbywała szkolenie Nocnego Łowcy. Na dodatek jej matka została wybudzona ze śpiączki. Młoda Fray może legalnie umawiać się z Jacem, bo okazało się, że ten jednak nie jest jej bratem. Wydaje się, że wszystko w końcu jakoś się ułoży, ale nagle w świecie Nocnych Łowców znowu dzieje się coś złego. Ktoś ich zabija, a podejrzenia padają na grono Podziemnych. Na dodatek dziwne rzeczy zaczynają dziać się z Jacem, który zaczął unikać Clary. Jakie skutki będzie miło jedno życzenie, które wypowiedziała do Anioła w poprzedniej części? Czy klątwa, którą obdarowała Simona w wojnie zniszczy chłopaka? Jedno jest pewne: Nocni Łowcy znowu stają w obliczu wyzwania…

Czwarty tom „Darów Anioła” podobał mi się najbardziej pod względem fabuły. Poznajemy lepiej wilkołaków, wampiry. Jest więcej zagadek, problemów do rozwiązania. Wszystko dzieje się płynnie i dynamicznie. Na dodatek miłość głównych bohaterów, czyli Clary i Jace’a nie jest na pierwszym planie, co jest miłą odskocznią i przyjęłam to bardzo dobrze. Brakowało mi trochę Aleca i Magnusa w tym tomie, którzy gdzieś tam byli wspominani, ale pojawili się dopiero pod koniec książki.

Podoba mi się to jak rozwinęła akcję autorka w czwartym tomie. Mimo moich obaw po opiniach, które przeczytałam nie czuję się rozczarowana kontynuacją. Nawet podobała mi się bardziej niż tomy drugi i trzeci. Czytało mi się ją szybciej, wręcz chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej. Podobne odczucia miałam przy pierwszym tomie, co mnie ucieszyło. Nie chodzi o to, że męczyłam się przy poprzednich częściach, ale ta bardziej mi się podobała.

Podsumowując uważam, że autorka dobrze wszystko sobie rozplanowała. Mam nadzieję, że piąty tom będzie równie dobry, a trochę się łudzę, że nawet lepszy niż czwarty.

„Niektóre rzeczy trzeba zrobić, nawet jeśli to zły pomysł.”~ Cassandra Clare, Miasto upadłych aniołów, Warszawa 2011, s. 69.
OCENA: 7/10

Witajcie! 
Wiem, że zniknął nagłówek, ale zajmę się tym jutro. Dziś marzę już tylko aby się wykąpać i legnąć w łóżku. Obiecałam sobie, że wyjdę z pracy o czasie, a jak zwykle w poniedziałek zostałam dłużej...
Zapowiada się intensywne półtora miesiąca przede mną, więc wybaczcie, jeśli będzie mnie tutaj mniej ;). 

[1] Opis pochodzi z okładki książki